Raven422
05 kwie 2009, 00:02
Posty: 117•
Przejdź do strony:
W sumie nikogo to nie interesuje, ale to właśnie klapa od mojego laptopa. Odrobina wolnego czasu, czarny marker i fakt nazywania tego rzęcha "starą krową" przesądziły o powstaniu takiego dizajnu...


A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Godzina 01:00, kładę się spać na godzinę, wstaję 02:00(obviously), wsiadam na rower jadę do Lublina na pociąg, o 04:30 jestem w Lublinie, wyjmuję klucz do piwnicy ze schowka, chowam rower do piwnicy, idę na dworzec PKP.
Po drodze chciałem zajść na cmentarz ale był zamknięty na grób dziadka i babci a nie miałem czasu i nie chciałem kłopotów sobie robić przeskakiwaniem przez kraty czy coś.
Doszedłem do dworca, idę napić się czegoś ciepłego, stoi automat do kawy/herbaty/czekolady, nie mogę znaleźć wlotu monetarnego, nigdzie go nie ma! Pytam pani za ladą gdzie się wrzuca monety, ona mówi że jej się płaci.
Naciskam guzik "czekolada", a to płynie na podłogę... mówię proszę pani katastrofa, myślałem że ten automat sam kładzie kubeczki jak zawsze! Ona mówi nic się nie stało, naciśnij jeszcze raz tylko tym razem połóż kubeczek.
Myślałem że mi awanturę jakąś zrobi ale nie.
Potem oglądam te wszystkie towary... haribo, batony, herbatniki, kanapki, czypsy, zastanawiam się, zastanawiam... mówię niech mi pani doradzi co kupić, 2 miesiące jak nie więcej nie byłem w mieście i ta rozmaitość asortymentu mnie przytłacza. W końcu wziąłem gumę do żucia, fajki i zapalniczkę, miałem jeszcze 30min czekać na pociąg to pytam pani czy w czymś jej pomóc, odpiera ona na to że nie. Biorę gazetkę o ogrodach, i tam jest przepis na dżem z dyni.
Mówię jej że może bym taki zrobił bo mam dużo dyni, pytam jej coś tam, mówi że od marca tu pracuje, 8h dziennie, soboty i niedziele też, odpieram że robi to na mnie wrażenie, że ona tak dobrze się trzyma pomimo tyle pracy.
Pale fajke i idę na pociąg do Krakowa. Siedzę sam w przedziale ktoś się dosiada. Siedzimy bez słowa z godzinę. Potem dosiada się chłopak i 2 dziewczyny, mówią że jadą na wycieczkę klasową do Krakowa, liceum.
Pytam się, czy na sukiennice, czy kopiec Kościuszki, ja opowiadam że raz jechałem przez kopiec Kościuszki, i drogę przebiegło mi stado dzików, takie duże że ziemia się trzęsła lekko. Potem oni idą do swoich kolegów z klasy do innego przedziału i zostaję z tamtym kolesiem. Nawijam mu bez przerwy ze 1:30h on czasem też coś mówi.
Potem dosiada się inny i jakaś pani która studiuje psychologię.
Tamci dwaj wdają się w dyskusje o klubach piłkarskich, i tak z 1h dyskutują. W końcu ja pytam tej pani a ty za kim jesteś, Arka Gdynia czy Lechia Gdańsk? Ona mówi że neutralna jest a tamci dwaj że wszyscy tak mówią, i coś tam mówią że na niektórych osiedlach musisz kibicować pewnym klubom bo inaczej nie możesz żyć.
Dobra ile można pisać takie bzdury, Jezu...
Pieniny:

Samalandra!:

Pieniny:

Wodospad:

Duży grzyp przy wodospadzie:

Samalandra!:

Hałs i stone henge:

Ambona nad stawem i słup telegraficzny z odciętymi kablami:

Pojechałem rowerem z Czarnej Górnej na połoninę Bukowską czy jakoś tak, wiedziałem że przed zmierzchem się nie uwinę ale myślę sobie, skoro już tu jestem to muszę zobaczyć to miejsce. Potem w nocy jadę przez las i cały czas nasłuchuje czy niedźwiedzi nie ma.
Jaka radość gdy wyjechałem na szosę! Ale kolejne zmartwienie, brak oświetlenia, tylko kamizelka odblaskowa
itp. itd.
Jakieś spleśniałe grzyby i grzyby-sople:

Rzeka, łąki, most:

Guzik że nie wolno go naciskać:

Postój na kolejce bieszczadzkiej:

Połonina Carowska:

Kalosz:

NSFW:
Po drodze chciałem zajść na cmentarz ale był zamknięty na grób dziadka i babci a nie miałem czasu i nie chciałem kłopotów sobie robić przeskakiwaniem przez kraty czy coś.
Doszedłem do dworca, idę napić się czegoś ciepłego, stoi automat do kawy/herbaty/czekolady, nie mogę znaleźć wlotu monetarnego, nigdzie go nie ma! Pytam pani za ladą gdzie się wrzuca monety, ona mówi że jej się płaci.
Naciskam guzik "czekolada", a to płynie na podłogę... mówię proszę pani katastrofa, myślałem że ten automat sam kładzie kubeczki jak zawsze! Ona mówi nic się nie stało, naciśnij jeszcze raz tylko tym razem połóż kubeczek.
Myślałem że mi awanturę jakąś zrobi ale nie.
Potem oglądam te wszystkie towary... haribo, batony, herbatniki, kanapki, czypsy, zastanawiam się, zastanawiam... mówię niech mi pani doradzi co kupić, 2 miesiące jak nie więcej nie byłem w mieście i ta rozmaitość asortymentu mnie przytłacza. W końcu wziąłem gumę do żucia, fajki i zapalniczkę, miałem jeszcze 30min czekać na pociąg to pytam pani czy w czymś jej pomóc, odpiera ona na to że nie. Biorę gazetkę o ogrodach, i tam jest przepis na dżem z dyni.
Mówię jej że może bym taki zrobił bo mam dużo dyni, pytam jej coś tam, mówi że od marca tu pracuje, 8h dziennie, soboty i niedziele też, odpieram że robi to na mnie wrażenie, że ona tak dobrze się trzyma pomimo tyle pracy.
Pale fajke i idę na pociąg do Krakowa. Siedzę sam w przedziale ktoś się dosiada. Siedzimy bez słowa z godzinę. Potem dosiada się chłopak i 2 dziewczyny, mówią że jadą na wycieczkę klasową do Krakowa, liceum.
Pytam się, czy na sukiennice, czy kopiec Kościuszki, ja opowiadam że raz jechałem przez kopiec Kościuszki, i drogę przebiegło mi stado dzików, takie duże że ziemia się trzęsła lekko. Potem oni idą do swoich kolegów z klasy do innego przedziału i zostaję z tamtym kolesiem. Nawijam mu bez przerwy ze 1:30h on czasem też coś mówi.
Potem dosiada się inny i jakaś pani która studiuje psychologię.
Tamci dwaj wdają się w dyskusje o klubach piłkarskich, i tak z 1h dyskutują. W końcu ja pytam tej pani a ty za kim jesteś, Arka Gdynia czy Lechia Gdańsk? Ona mówi że neutralna jest a tamci dwaj że wszyscy tak mówią, i coś tam mówią że na niektórych osiedlach musisz kibicować pewnym klubom bo inaczej nie możesz żyć.
Dobra ile można pisać takie bzdury, Jezu...
Pieniny:

Samalandra!:

Pieniny:

Wodospad:

Duży grzyp przy wodospadzie:

Samalandra!:

Hałs i stone henge:

Ambona nad stawem i słup telegraficzny z odciętymi kablami:

Pojechałem rowerem z Czarnej Górnej na połoninę Bukowską czy jakoś tak, wiedziałem że przed zmierzchem się nie uwinę ale myślę sobie, skoro już tu jestem to muszę zobaczyć to miejsce. Potem w nocy jadę przez las i cały czas nasłuchuje czy niedźwiedzi nie ma.
Jaka radość gdy wyjechałem na szosę! Ale kolejne zmartwienie, brak oświetlenia, tylko kamizelka odblaskowa
itp. itd.
Jakieś spleśniałe grzyby i grzyby-sople:

Rzeka, łąki, most:

Guzik że nie wolno go naciskać:

Postój na kolejce bieszczadzkiej:

Połonina Carowska:

Kalosz:

NSFW:
Postawili kozaka za ten post (3):
A gdzie ten garniec złota?

Widoki z mojego tarasu

wiadukt...

...i widoki z niego (z napojem kerowcy
)


Widoki z mojego tarasu

wiadukt...

...i widoki z niego (z napojem kerowcy

Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Postawili kozaka za ten post (1):
Wieczorna głupawka z klockami Cobi (i gościnie Lego) w roli głównej.
Robiliśmy z Bartkiem rekonstrukcję kontrofensywy w Ardenach

Robiliśmy z Bartkiem rekonstrukcję kontrofensywy w Ardenach

CREDO [łac. Wierzę]
Postawili kozaka za ten post (1):
-
- Posty: 1
- Rejestracja: 28 maja 2014, 20:23
- Ostatnio: 26 mar 2015, 13:25
- Lokalizacja: Pripyat
- Ulubiona broń: GP 37
Kot
24 mar 2015, 14:59
Na górę

Ja to tak tylko zostawię.
Nie obrabiałem tego, a i same kadry na szybko bo byłem w miejscu "przypałowym".






Wrzucałem też filmik z "wypadu", jak by ktoś chciał zobaczyć to daję w spojlerze też tutaj.






Wrzucałem też filmik z "wypadu", jak by ktoś chciał zobaczyć to daję w spojlerze też tutaj.
Kanał YT:
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
Szału nie ma, dupy nie urywa. Focę, bo lubię.








Bo ja zła kobieta jestem.
Postawili kozaka za ten post (1):
Fotki robione lustrem czy zwykłą małpką? (cyfrówką). Pytam, bo ciekawy bokeh.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
Lustrzanka, muszę jeszcze wywołać fotki z kliszy i zobaczyć jak wyszły. Piękno analoga czeka nieodkryte ;3
Bo ja zła kobieta jestem.
kurde, ładna fotka, filtry itp ale ogólnie bardzo głęboka, taka melancholijnaWave pisze:
ku*wa głupi ISP, 90zł/mies za taki gówniany internet... dzisiaj działa wyjątkowo jak ostatnie gówno, ciągle traci pakiety, albo ping 9999999
piesek:







jeleń:




drzewa i jakieś domki:



niestety twoja pańcia jest w innym zamku!:










dobra starczy tyle tych gównianych zdjęć
Może czas na małe odświeżenie tematu. Mam kilka wybranych zdjęć, ale nie wiem jak się przyjmą także zaczniemy od bardziej w klimacie Stalkera, a zarazem od najbardziej świeżego raptem sprzed kilku dni.
https://zapodaj.net/b791592955f9f.jpg.html
https://zapodaj.net/b791592955f9f.jpg.html
Posty: 117•
Przejdź do strony:






