Boras
06 cze 2006, 18:37
Posty: 926•
Przejdź do strony:
Rozmowa którą usłyszałem dziś pod prysznicem na siłowni:
(1-koleś nr. 1, 2-koleś nr. 2)
1-gdzie masz klapki? Pod prysznicami grzybica
2-zapomniałem... nie chce mi się nosić...
1-u mnie w liceum kiedyś kolega przyszedł w klapkach na maturę
2-i wpuścili go?
1-no...
2-i zaliczył? W klapkach??
1-no...
(1-koleś nr. 1, 2-koleś nr. 2)
1-gdzie masz klapki? Pod prysznicami grzybica
2-zapomniałem... nie chce mi się nosić...
1-u mnie w liceum kiedyś kolega przyszedł w klapkach na maturę
2-i wpuścili go?
1-no...
2-i zaliczył? W klapkach??
1-no...
Idzie ślepy, głuchy i kulawy przez las.
Ślepy mówi - Coś widzę.
Głuchy mówi - Coś słyszę.
A kulawy mówi - To spie*dalamy
Albo:
Są 2 ołówki i kretka,
kretka jest w ciąży.
Który ołówek jest ojcem?
Ten bez gumki. xDD
Ślepy mówi - Coś widzę.
Głuchy mówi - Coś słyszę.
A kulawy mówi - To spie*dalamy
Albo:
Są 2 ołówki i kretka,
kretka jest w ciąży.
Który ołówek jest ojcem?
Ten bez gumki. xDD
^^ kretka 
Rozmawia 2 kumpli.
-ja z Patrycją przed ślubem zawarłem układ: co zbierzemy na weselu dzielimy pół na pół i przeznaczamy na ulubione zajęcia.
Patka wczoraj poleciała na Kanary, a ja zachodzę w głowę...
-...co ona tam sama robi?
-Nie. Gdzie ustawić w kuchni 180 butelek wódki.
Rozmawia 2 kumpli.
-ja z Patrycją przed ślubem zawarłem układ: co zbierzemy na weselu dzielimy pół na pół i przeznaczamy na ulubione zajęcia.
Patka wczoraj poleciała na Kanary, a ja zachodzę w głowę...
-...co ona tam sama robi?
-Nie. Gdzie ustawić w kuchni 180 butelek wódki.
Przychodzi facet do lekarza.
lekarz się pyta: czy uprawia pan jakiś sport ?
-Sex się liczy ?
-Oczywiście
-to nie
lekarz się pyta: czy uprawia pan jakiś sport ?
-Sex się liczy ?
-Oczywiście
-to nie
Windows 10 pro,I5 7400,Rx 470 Gigabyte G1,8 Gb ram ddr4,XFX Core ts550w,MSI h110 pro-vd,Toshiba p300 1tb,Adata Su800 128gb.
[url=steam://friends/add/'.76561198062490647.'][/url]
[url=steam://friends/add/'.76561198062490647.'][/url]
Postawili kozaka za ten post (1):
Około pięćdziesięciu osób ewakuowano z budynku dworca PKS w Białymstoku po tym, jak jeden z przechodniów zauważył przed wejściem porzuconą paczkę. O zdarzeniu, do którego doszło w poniedziałek wieczorem, powiadomił nas jeden z Czytelników. Na miejsce wezwano policję, straż pożarną, pogotowie, a nawet ABW. Policyjni saperzy zbadali zawiniątko. Przy pomocy psa przeszukano budynek. Paczka, która na ponad trzy godziny sparaliżowała ruch wokół dworca, okazała się betonowym bloczkiem zawiniętym w folię. Jednak policja nie będzie szukać sprawcy zamieszania.
- Przestępstwa nie było. Bloczek owinięty folią okazał się ogranicznikiem do drzwi - wyjaśnia Andrzej Baranowski, rzecznik podlaskiej policji. - Służył do podpierania drzwi, aby się nie zamykały 
Artykuł z Kuriera Porannego 
Postawili kozaka za ten post (1):
Lejba rozmawia z Moszem.
- Mosze, dziś założyłem firmę z Szmolo.
- Ale Lejba, ty przecież nie masz ani grosza!
- Tak, wiem, Szmolo ma pieniądze, a ja mam doświadczenie.
- To za parę miesięcy zamienicie się miejscami. To ty będziesz miał pieniądze, a Szmolo doświadczenie.
- Mosze, dziś założyłem firmę z Szmolo.
- Ale Lejba, ty przecież nie masz ani grosza!
- Tak, wiem, Szmolo ma pieniądze, a ja mam doświadczenie.
- To za parę miesięcy zamienicie się miejscami. To ty będziesz miał pieniądze, a Szmolo doświadczenie.
Postawili kozaka za ten post (1):
Kupił sobie biznesmen domek na Mazurach nad jeziorem.
Przyjeżdża a tam k***a komary jak wróble, wielkie normalnie się wysiedzieć nie da.
-No nic trzeba udać się do miejscowych, i zobaczyć jak sobie oni z tym radzą.
Poszedł więc do najbliższego sąsiada i się pyta:
-Sąsiad, jak wy sobie z komarami tutaj radzicie?
-No bierzemy babkę, smarujemy ją świńską krwią i zostawiamy na ganku.
-Przecież to nie humanitarne, ona się na śmierć zadrapie!
-Paaaaaaaaaanie, niech się Pan nie martwi, ona jest sparaliżowana

Przyjeżdża a tam k***a komary jak wróble, wielkie normalnie się wysiedzieć nie da.
-No nic trzeba udać się do miejscowych, i zobaczyć jak sobie oni z tym radzą.
Poszedł więc do najbliższego sąsiada i się pyta:
-Sąsiad, jak wy sobie z komarami tutaj radzicie?
-No bierzemy babkę, smarujemy ją świńską krwią i zostawiamy na ganku.
-Przecież to nie humanitarne, ona się na śmierć zadrapie!
-Paaaaaaaaaanie, niech się Pan nie martwi, ona jest sparaliżowana

Postawili kozaka za ten post (1):
Znalezione w internetach:
Podstawową, wręcz konieczną przyczyną wszystkich rozwodów jest małżeństwo!
EDIT:Natomiast, gdy już do rozwodu dochodzi, winne są zawsze obie strony, i żona, i... teściowa
Żona do męża:
- Jak wygrasz w lotto, to od razu robię sobie naciąganie zmarszczek, botoks i sztuczne cycki. Co ty na to?
- A co byś powiedziała, gdybym za tę kasę zrobił tuning naszego Tico?
- No co ty? Po co będziesz ładował kasę w starego grata, jak możesz mieć nówkę sztukę?
- Cieszę się, że mnie rozumiesz.
II Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach, czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen...
EDIT: spoko trolololo, fajnie, że wrzuciłeś prawie rok temu, na pewno każdy używa wyszukiwarki, zanim wrzuci tu dowcip
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen...
EDIT: spoko trolololo, fajnie, że wrzuciłeś prawie rok temu, na pewno każdy używa wyszukiwarki, zanim wrzuci tu dowcip
16:19 Edka: Strach się odezwać, wszystko chu*owe i wszyscy brzydcy.
Jak było, to mnie zhejtujcie. 
Jedzie Czerwony Kapturek przez las na swoim małym czerwonym rowerku. Nagle, z krzaków wyskoczył wilk, połamał dziewczynce rowerek i zwiał. Oczywiście, dziecko w płacz. Usłyszał je niedźwiedź, który po wysłuchaniu relacji ze zdarzenia dogonił wilka i kazał mu zespawać rowerek. Sytuacja powtarzała się przez kilka kolejnych dni. W końcu Czerwony Kapturek dotarł do domku babci bez szwanku. Po wejściu pierwsze pytanie, jakie padło z jej ust, brzmiało:
- Babciu, a czemu masz takie czerwone oczy?
- Od spawania, k***a, od spawania!!!
Jedzie Czerwony Kapturek przez las na swoim małym czerwonym rowerku. Nagle, z krzaków wyskoczył wilk, połamał dziewczynce rowerek i zwiał. Oczywiście, dziecko w płacz. Usłyszał je niedźwiedź, który po wysłuchaniu relacji ze zdarzenia dogonił wilka i kazał mu zespawać rowerek. Sytuacja powtarzała się przez kilka kolejnych dni. W końcu Czerwony Kapturek dotarł do domku babci bez szwanku. Po wejściu pierwsze pytanie, jakie padło z jej ust, brzmiało:
- Babciu, a czemu masz takie czerwone oczy?
- Od spawania, k***a, od spawania!!!
Jadą samochodem mechanik,informatyk i fizyk. W pewnej chwili zgasło im auto. Fizyk na to
- To na pewno wynik złej mieszanki paliwowo powietrznej
- Nie to świece - mówi mechanik - musimy wymienić świece
- Poczekajcie panowie- mówi informatyk - wysiądźmy z auta i wsiądźmy z powrotem to może pomoże

- To na pewno wynik złej mieszanki paliwowo powietrznej
- Nie to świece - mówi mechanik - musimy wymienić świece
- Poczekajcie panowie- mówi informatyk - wysiądźmy z auta i wsiądźmy z powrotem to może pomoże
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 926•
Przejdź do strony:

