Boras
06 cze 2006, 18:37
Posty: 926•
Przejdź do strony:
Przychodzi facet do burdelmamy i mówi:
– Potrzebuję seksu z kobietą w ciąży.
– Nie mamy takiej.
– Zapłacę extra…
– No dobra, niech pan przyjdzie jutro, coś panu znajdziemy.
Następnego dnia facet przychodzi.
– I jak, jest jakaś w ciąży?
– Tak, jest w sąsiednim mieście, dziewczyna w trzecim miesiącu.
– Nie, za mało, niech pani znajdzie jakąś w bardziej zaawansowanej ciąży.
– No wie pan, ciężko o taką i żeby jeszcze chętna była…
– Dam 10000.
– Pan wpadnie jutro.
Facet znów przychodzi.
– I jak tam, jest coś dla mnie?
– W Kielcach jest jedna w szóstym mies…
– To za mało, niech jeszcze pani poszuka, dam 20000.
– Ech, niech pan przyjdzie za dwa dni.
Przychodzi facet i pyta:
– No i jest?
– Jest. Przyjechała, czeka w pokoju obok, ósmy miesiąc, prosiła tylko, by pan był delikatny ze względu na dziecko.
Facet zapłacił, wchodzi do pokoiku, a babka:
– Niech pan tylko będzie delikatny…
Facet podchodzi, ona rozchyla uda, on podciąga rękawy, pakuje ręce po łokcie.
– Panie, co pan, miał pan być delikatny?!
– Obracam go sobie pupką…
W jednym domu mieszkają trzy rodziny: cygańska, murzyńska i białych. Pewnego dnia doszło w nim do wybuchu gazu i budynek zawalił się. Przeżyli tylko biali. Dlaczego?
– Potrzebuję seksu z kobietą w ciąży.
– Nie mamy takiej.
– Zapłacę extra…
– No dobra, niech pan przyjdzie jutro, coś panu znajdziemy.
Następnego dnia facet przychodzi.
– I jak, jest jakaś w ciąży?
– Tak, jest w sąsiednim mieście, dziewczyna w trzecim miesiącu.
– Nie, za mało, niech pani znajdzie jakąś w bardziej zaawansowanej ciąży.
– No wie pan, ciężko o taką i żeby jeszcze chętna była…
– Dam 10000.
– Pan wpadnie jutro.
Facet znów przychodzi.
– I jak tam, jest coś dla mnie?
– W Kielcach jest jedna w szóstym mies…
– To za mało, niech jeszcze pani poszuka, dam 20000.
– Ech, niech pan przyjdzie za dwa dni.
Przychodzi facet i pyta:
– No i jest?
– Jest. Przyjechała, czeka w pokoju obok, ósmy miesiąc, prosiła tylko, by pan był delikatny ze względu na dziecko.
Facet zapłacił, wchodzi do pokoiku, a babka:
– Niech pan tylko będzie delikatny…
Facet podchodzi, ona rozchyla uda, on podciąga rękawy, pakuje ręce po łokcie.
– Panie, co pan, miał pan być delikatny?!
– Obracam go sobie pupką…
W jednym domu mieszkają trzy rodziny: cygańska, murzyńska i białych. Pewnego dnia doszło w nim do wybuchu gazu i budynek zawalił się. Przeżyli tylko biali. Dlaczego?
Bo tylko biali poszli do pracy. 
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Matka z plaży woła do kąpiącego się synka:
- Jasiu! Nie wypływaj za daleko!
- Dobrze mamo! Przecież płynę na nadmuchanej dętce!
Matki to nie uspokaja i zwraca się do męża:
- Idź i go wyciągnij na brzeg, albo pilnuj w wodzie. Jego życie zaczęło się od pękniętej gumy i nie chcę, żeby tak się skończyło.
Pijany mąż wraca do domu.
- Ty pijaku! Nie mam już do ciebie słów!
- Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie...
- Jasiu! Nie wypływaj za daleko!
- Dobrze mamo! Przecież płynę na nadmuchanej dętce!
Matki to nie uspokaja i zwraca się do męża:
- Idź i go wyciągnij na brzeg, albo pilnuj w wodzie. Jego życie zaczęło się od pękniętej gumy i nie chcę, żeby tak się skończyło.
Pijany mąż wraca do domu.
- Ty pijaku! Nie mam już do ciebie słów!
- Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie...
Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że
mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder.
Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza.
Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę.
Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda.
Och...
W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy
żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przestał, przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.
Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:
- To było cudowne, dlaczego przestałeś?
mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder.
Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza.
Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę.
Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda.
Och...
W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy
żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przestał, przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.
Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:
- To było cudowne, dlaczego przestałeś?
- Znalazłem w końcu pilota - odpowiedział.
Dwadzieścia lat małżeństwa to przecież nie taka stara ( ͡° ε ͡°)
Postawili kozaka za ten post (2):
Do Berlina przyjechał uchodźca z Syrii. Podchodzi do pierwszego z brzegu przechodnia i mówi
- Dziękuje za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, ale ja jestem z Pakistanu...
Podchodzi więc do następnego gościa i mówi
- Dziękuje za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, ale ja jestem z Libii...
Trochę zdziwiony Syryjczyk podchodzi do Roma i pyta się
- Ej, ty, gdzie są Niemcy?
Rom patrzy na zegarek i mówi
- O tej porze to w pracy.
- Dziękuje za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, ale ja jestem z Pakistanu...
Podchodzi więc do następnego gościa i mówi
- Dziękuje za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, ale ja jestem z Libii...
Trochę zdziwiony Syryjczyk podchodzi do Roma i pyta się
- Ej, ty, gdzie są Niemcy?
Rom patrzy na zegarek i mówi
- O tej porze to w pracy.
Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś. Nagle z góry – prosto na twarz tego na dole – zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię.
Plus kolejny sucharek, podobna tematyka i styl. Usłyszałem go po raz pierwszy, 'motzna' brecha:
Siedzi facet w teatrze i nagle czuje okropny smród. Stuka faceta siedzącego przed nim i się pyta:
- Przepraszam, czy pan się zesrał?
- Tak, a o co chodzi?
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię.
Plus kolejny sucharek, podobna tematyka i styl. Usłyszałem go po raz pierwszy, 'motzna' brecha:
Siedzi facet w teatrze i nagle czuje okropny smród. Stuka faceta siedzącego przed nim i się pyta:
- Przepraszam, czy pan się zesrał?
- Tak, a o co chodzi?

Postawili kozaka za ten post (1):
Właśnie gram sobie w Colin McRae Rally 3. Ogólnie fajna gierka, ale jest tam taka jedna denerwująca rzecz... aż postanowiłem wymyślić nerd'owski dowcip.
- Jak w dwóch słowach zrecenzować CMR3?
- Nie tnij.
Kto grał ten zrozumie
Ostatnio rozśmieszył mnie ten dowcip, drogie Panie nie czytać:
Jak dzieli się kobiety ze względu na brzydotę?
Na jedno kartonową, dwu kartonową i trzy kartonową.
- Jedno kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć zakładasz jej karton na głowę.
- Dwu kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć to zakładasz jej karton na głowę i sobie, na wypadek, gdyby podczas bzykania jej karton spadł z głowy.
- Trzy kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć to zakładasz jej karton na głowę, sobie i swojemu psu, na wypadek, że jak wam spadną kartony z głów, żeby pies tego nie widział, bo może stracić do Ciebie szacunek.
I drugi:
Kobieta skarży się swojej koleżance, że mąż jej nie daje pieniędzy na nowe buty, torebki, itd...
Koleżanka postanowiła jej doradzić:
- Rób tak jak ja. Niech płaci za seks. 100 za numerek, a 30 za lodzika.
No i kobieta tak postanowiła robić. Facet nie chciał się zgodzić, no ale po trzech dniach posuchy idzie do żony ze stówą w dłoni. Żona uradowana mówi:
- Co? Numerek będzie?
Na co mąż:
- Nie, nie... 3 razy lodzik i dychę reszty proszę.
- Jak w dwóch słowach zrecenzować CMR3?
- Nie tnij.
Kto grał ten zrozumie
Ostatnio rozśmieszył mnie ten dowcip, drogie Panie nie czytać:
Jak dzieli się kobiety ze względu na brzydotę?
Na jedno kartonową, dwu kartonową i trzy kartonową.
- Jedno kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć zakładasz jej karton na głowę.
- Dwu kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć to zakładasz jej karton na głowę i sobie, na wypadek, gdyby podczas bzykania jej karton spadł z głowy.
- Trzy kartonowa to taka, że gdy chcesz ją bzyknąć to zakładasz jej karton na głowę, sobie i swojemu psu, na wypadek, że jak wam spadną kartony z głów, żeby pies tego nie widział, bo może stracić do Ciebie szacunek.
I drugi:
Kobieta skarży się swojej koleżance, że mąż jej nie daje pieniędzy na nowe buty, torebki, itd...
Koleżanka postanowiła jej doradzić:
- Rób tak jak ja. Niech płaci za seks. 100 za numerek, a 30 za lodzika.
No i kobieta tak postanowiła robić. Facet nie chciał się zgodzić, no ale po trzech dniach posuchy idzie do żony ze stówą w dłoni. Żona uradowana mówi:
- Co? Numerek będzie?
Na co mąż:
- Nie, nie... 3 razy lodzik i dychę reszty proszę.
Postawili kozaka za ten post (1):
Józef z Arymatei przyszedł do Poncjusza Piłata prosić o wydanie ciała ukrzyżowanego Jezusa. Mówi, że zaczyna się Pascha a on ma nowy grób.
Piłat się zgadza ale pyta się Józefa czy mu nie szkoda takiego nowego, ładnie położonego grobu?
Józef na to - Nie. Nie szkoda. To tylko na weekend.
Piłat się zgadza ale pyta się Józefa czy mu nie szkoda takiego nowego, ładnie położonego grobu?
Józef na to - Nie. Nie szkoda. To tylko na weekend.
CREDO [łac. Wierzę]
Kilka wojskowych dowcipów (kto nie był w wojsku może nie zrozumieć):
Facet złapał złotą rybkę, na co złota rybka standardowo idzie w układ.
- Jeśli mnie wypuścisz to spełnię twoje trzy życzenia.
- No dobra to chciałbym... jeb@ć, jeb@ć i jeszcze raz jeb@ć!
- Ok, jak wrócisz do domu to będzie na Ciebie coś czekać w sypialni.
Facet wraca do domu wchodzi do sypialni, patrzy, a tam na łóżku nowiuśki mundur kaprala...
Do jednostki komandosów miał przyjechać generał z wizytacją, więc ustawiono całą kompanię bojową w dwuszeregu. Wszyscy klaty wypięte, idealna postawa, najtwardsi żołnierze w całej armii. No i generał przechadza się przed szeregiem ze szpicrutą w ręku. Nagle stanął przed żołnierzem, który miał krzywo beret założony. No to generał sprzedał mu sierpowego i się pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Bardzo dobrze! Trzy dni urlopu!
Generał idzie dalej i patrzy, a tu jeden z żołnierzy guzik ma niezapięty. No to generał sprzedał mu haka w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Bardzo dobrze! Trzy dni urlopu!
No i generał poszedł dalej. Doszedł już prawie do końca szeregu, patrzy, a tu żołnierzowi wyciągnięty penis wystaje. No to generał trach w penisa ze szpicruty i pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo to kolegi z drugiego szeregu!
Pewnego dnia urodziło się dziecko. Rodzice bardzo skromni, bogobojni z małej wioseczki. Pierwsze co dziecko zrobiło po otwarciu oczu to powiedziało wzór: E = mc kwadrat!
Rodzice przerażeni, że dziecko za mądre, poprosiło lekarzy o zrobienie czegokolwiek. Lekarze postanowili wyciąć pół mózgu.
Dziecko wybudza się ze śpiączki i mówi: 2 + 2 = 4!
Rodzice dalej przerażeni, znów proszą lekarzy o pomoc. Lekarze stwierdzili, że wytną połowę mózgu z tej połowy co została, a resztę zaleją betonem.
Dziecko się wybudza ze śpiączki i krzyczy: Kompania baczność!
Facet złapał złotą rybkę, na co złota rybka standardowo idzie w układ.
- Jeśli mnie wypuścisz to spełnię twoje trzy życzenia.
- No dobra to chciałbym... jeb@ć, jeb@ć i jeszcze raz jeb@ć!
- Ok, jak wrócisz do domu to będzie na Ciebie coś czekać w sypialni.
Facet wraca do domu wchodzi do sypialni, patrzy, a tam na łóżku nowiuśki mundur kaprala...
Do jednostki komandosów miał przyjechać generał z wizytacją, więc ustawiono całą kompanię bojową w dwuszeregu. Wszyscy klaty wypięte, idealna postawa, najtwardsi żołnierze w całej armii. No i generał przechadza się przed szeregiem ze szpicrutą w ręku. Nagle stanął przed żołnierzem, który miał krzywo beret założony. No to generał sprzedał mu sierpowego i się pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Bardzo dobrze! Trzy dni urlopu!
Generał idzie dalej i patrzy, a tu jeden z żołnierzy guzik ma niezapięty. No to generał sprzedał mu haka w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Bardzo dobrze! Trzy dni urlopu!
No i generał poszedł dalej. Doszedł już prawie do końca szeregu, patrzy, a tu żołnierzowi wyciągnięty penis wystaje. No to generał trach w penisa ze szpicruty i pyta:
- Bolało?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo to kolegi z drugiego szeregu!
Pewnego dnia urodziło się dziecko. Rodzice bardzo skromni, bogobojni z małej wioseczki. Pierwsze co dziecko zrobiło po otwarciu oczu to powiedziało wzór: E = mc kwadrat!
Rodzice przerażeni, że dziecko za mądre, poprosiło lekarzy o zrobienie czegokolwiek. Lekarze postanowili wyciąć pół mózgu.
Dziecko wybudza się ze śpiączki i mówi: 2 + 2 = 4!
Rodzice dalej przerażeni, znów proszą lekarzy o pomoc. Lekarze stwierdzili, że wytną połowę mózgu z tej połowy co została, a resztę zaleją betonem.
Dziecko się wybudza ze śpiączki i krzyczy: Kompania baczność!
Pacjent leży na stole operacyjnym, podchodzi lekaż z narzędziami, i się pyta:
-Prywatnie czy z NFZ
-Z NFZ
-W takim razie: A-a-a, kotki dwa...
-Prywatnie czy z NFZ
-Z NFZ
-W takim razie: A-a-a, kotki dwa...
Deszczyk pada , RAM mi zjada...
W samolocie lecą dwaj geje. Nagle jednemu z nich przyszła ochota na mały numerek...
- No dawaj Wacek nikt nie zauważy...
- Ale no co ty... Tu jest pełno ludzi!!
- Nikt nie zauważy, zobaczysz. Udowodnię Ci.
Wstał i głośno zapytał:
- Przepraszam, czy ma ktoś długopis?
Nikt nawet nie drgnął. Totalna olewa. Tym przekonał partnera i dawaj! Jazda na całego. Samolot wylądował. Wychodzą geje i reszta pasażerów. Na końcu powoli wysuwa się starszy, obrzygany facet.
Pochodzi do niego stewardessa:
- Co się Panu stało? Zrobiło się Panu niedobrze?
- Tak - przytaknął słabym głosikiem.
- Nie mógł pan pójść do toalety?
- Zajęta była...
- A nie mógł pan poprosić o torbę..?
- Taa. Jeden poprosił o długopis to go w dupę wyr*chali.
- No dawaj Wacek nikt nie zauważy...
- Ale no co ty... Tu jest pełno ludzi!!
- Nikt nie zauważy, zobaczysz. Udowodnię Ci.
Wstał i głośno zapytał:
- Przepraszam, czy ma ktoś długopis?
Nikt nawet nie drgnął. Totalna olewa. Tym przekonał partnera i dawaj! Jazda na całego. Samolot wylądował. Wychodzą geje i reszta pasażerów. Na końcu powoli wysuwa się starszy, obrzygany facet.
Pochodzi do niego stewardessa:
- Co się Panu stało? Zrobiło się Panu niedobrze?
- Tak - przytaknął słabym głosikiem.
- Nie mógł pan pójść do toalety?
- Zajęta była...
- A nie mógł pan poprosić o torbę..?
- Taa. Jeden poprosił o długopis to go w dupę wyr*chali.
Posty: 926•
Przejdź do strony:

