Kuballa44
23 kwie 2012, 16:59
Posty: 1623•
Przejdź do strony:
Pióra to najwyższy stopień ewolucji przyrządów
piśmienniczych. Co jakiś czas noszę się
z pomysłem zakupu jakiegoś porządnego pióra.
Gratuluję.
piśmienniczych. Co jakiś czas noszę się
z pomysłem zakupu jakiegoś porządnego pióra.
Gratuluję.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Terminus pisze:Aż chce się tym rysować.
Do rysowania tylko Hunt 102 :dżuzwyznawcaamerykańskiejszkołyrysunku:
Cieszy mnie, że już niebawem sobie takie sprawię
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
[wujekdobrarada] To polecam jeszcze zainwestować w dobry atrament. Z budżetowych bardzo zacny jest "zwykły" Pelikan za ok. 5zł. Ze szlachetniejszych trunków szczerze polecam Pelikan Edelstein Onyx ok 45zł. Dzięki niemu taki kapryśny Waterman dostał drugie życie i nagle zaczął pisać ciągłą, szybką kreską. Co mnie niezwykle ucieszyło. Z innych sprawdzonych szwajcarski atrament CARAN d'ACHE - ok 50zł. Szczerze radzę unikać atramentu firmy Scheaffer.
Atramenty Parkera i Watermana "zwykłych" serii to przeciętniaki gorsze do Pelikana moim subiektywnym zdaniem.
Oczywiście dobór sprzętu to kwestia indywidualnych preferencji. Też dawno temu miałem fazę rysowania "maczanymi" piórkami i miałem coś podobnego do tej "102", choć na 99% innej firmy. Ale z czasem przekonałem się, że inne narzędzia jak dobre cienkopisy, artpeny i zwykłe pióra dają nie gorszy efekt ale są zwyczajnie wygodniejsze. Ale co kto lubi. [/wujekdobrarada]
Atramenty Parkera i Watermana "zwykłych" serii to przeciętniaki gorsze do Pelikana moim subiektywnym zdaniem.
Oczywiście dobór sprzętu to kwestia indywidualnych preferencji. Też dawno temu miałem fazę rysowania "maczanymi" piórkami i miałem coś podobnego do tej "102", choć na 99% innej firmy. Ale z czasem przekonałem się, że inne narzędzia jak dobre cienkopisy, artpeny i zwykłe pióra dają nie gorszy efekt ale są zwyczajnie wygodniejsze. Ale co kto lubi. [/wujekdobrarada]
CREDO [łac. Wierzę]
Do atramentu jakoś nigdy szczególnej wagi nie przywiązywałem. Skusiłem się kiedyś na nietaniego jak dla mnie wtedy Rotringa i zasechł mi po paru tygodniach w buteleczce, mimo iż była zakręcona
Dlatego "jadę" na Astrze za, bodajże, sześć złotych 
Co do piórka, to rzeczywiście chyba kwestia gustu/indywidualnych preferencji. Odkąd pamiętam, piórka "maczane" zawsze ceniłem sobie ponad te wieczne, przynajmniej jeśli o sztukę rysunku chodzi. Mimo że pewnie mniej praktyczne w użyciu, to dla mnie są bardziej klimatyczne jeżeli chodzi o sam proces tworzenia - dodają jakiś taki element nostalgii za dawnymi czasami, gdy rysowało się głównie w ten sposób i są swego rodzaju snobizmem
A ten Kolinsky to już czysta fanaberia z mojej strony - pewnie mógłbym się bez niego obejść, ale skoro mogę go mieć, to czemuż miałbym sobie nie zafundować włosia łasicy syberyjskiej
Chociaż gdybym mógł, to nabyłbym jeszcze Raphaela z serii 8404 
Co do piórka, to rzeczywiście chyba kwestia gustu/indywidualnych preferencji. Odkąd pamiętam, piórka "maczane" zawsze ceniłem sobie ponad te wieczne, przynajmniej jeśli o sztukę rysunku chodzi. Mimo że pewnie mniej praktyczne w użyciu, to dla mnie są bardziej klimatyczne jeżeli chodzi o sam proces tworzenia - dodają jakiś taki element nostalgii za dawnymi czasami, gdy rysowało się głównie w ten sposób i są swego rodzaju snobizmem
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Miałem omijać ten temat szerokim łukiem ale...
Ciesz mnie jak uda mi się coś, co było bardzo trudne w mym odczuciu. Ot na przykład godzinę temu udało mi się skończyć "Mass Effect 2" na poziomie szaleniec. Było ciężko, czasem bardzo ciężko a czasem bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ciężko ale się udało i wprawiło mnie to w świetny humor
Ciesz mnie jak uda mi się coś, co było bardzo trudne w mym odczuciu. Ot na przykład godzinę temu udało mi się skończyć "Mass Effect 2" na poziomie szaleniec. Było ciężko, czasem bardzo ciężko a czasem bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ciężko ale się udało i wprawiło mnie to w świetny humor
Mnie cieszy jak strzele bramkę w meczu ligowym
jak się dobrze na jem , jak widze piekny krajobraz jak gram w stalkera . Jak ide do kibla 
Moje Portfolio http://www.marekskrzypczak.carbonmade.com
Mnie cieszą:
- wszystkie momenty spędzone z przyjaciółmi(imprezki, ogniska, polew na lekcjach, itp.)
- uprawianie sportu
- WAKACJE
- jak to ujął Kowek widok rosnących mięśni
- dziewczyny
- poznawanie nowych osób
- oglądanie fajnych filmów z bliskimi mi osobami
- granie na kompie(tylko w ostateczności, kiedy mi się nudzi)
- momenty, w których kupuję nową rzecz
- chwile, w których nauczyłem się jakiejś nowej naprawdę przydatnej i fajnej rzeczy
- moje zwierzątka domowe
- wszystkie momenty spędzone z przyjaciółmi(imprezki, ogniska, polew na lekcjach, itp.)
- uprawianie sportu
- WAKACJE
- jak to ujął Kowek widok rosnących mięśni
- dziewczyny
- poznawanie nowych osób
- oglądanie fajnych filmów z bliskimi mi osobami
- granie na kompie(tylko w ostateczności, kiedy mi się nudzi)
- momenty, w których kupuję nową rzecz
- chwile, w których nauczyłem się jakiejś nowej naprawdę przydatnej i fajnej rzeczy
- moje zwierzątka domowe
Nie mam zasranego pomysłu na ten zasrany podpis :)
Cieszy mnie, że w końcu nauczyłem się pływać. 
Jakby Ci jeszcze przyniósł L4 na miesiąc, byłyby full wypas 
Uwagi moderatora:
Bardzo trafna uwaga milordzie, przełom w konwersacji. - Cysiu
Bardzo trafna uwaga milordzie, przełom w konwersacji. - Cysiu
CREDO [łac. Wierzę]
Postawili kozaka za ten post (1):
W tej chwili najbardziej cieszy mnie to, że są wakacje, Moge naku*wiać w MISERY moda i w połowie sierpnia wyjeżdżam za granicę
Cieszy mnie że już wróciłem do domu i mogę się wyspać jak człowiek i w końcu z kimś pogadać... Rzygam jazdą, autostradami i żarciem z palnika (i chamskimi tyrolczykami)... Cieszy mnie najbardziej też to że mogę teraz usiąść i bez stresu i napinek popisać i pouczestniczyć na forum 
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 1623•
Przejdź do strony:


