Boras
06 cze 2006, 18:37
Posty: 926•
Przejdź do strony:
Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć.
- Proszę jutro przynieść mocz do analizy.
Zdenerwował się facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia. Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym. Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu:
- Pana córka jest w ciąży, żona z kimś pana zdradza, silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból.
***
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
- Jezus Maria, to mąż!
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej ciszy mężczyzna wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju, ociera pot z czoła i mówi do kobiety:
- Widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy.
***
- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- A kto lubi, będziemy uważali.

#pozdrodlakumatych
- Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć.
- Proszę jutro przynieść mocz do analizy.
Zdenerwował się facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia. Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym. Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu:
- Pana córka jest w ciąży, żona z kimś pana zdradza, silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból.
***
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
- Jezus Maria, to mąż!
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej ciszy mężczyzna wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju, ociera pot z czoła i mówi do kobiety:
- Widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy.
***
- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- A kto lubi, będziemy uważali.

#pozdrodlakumatych
Postawili kozaka za ten post (1):
- Kowalski, czemu was wczoraj nie było na służbie?
- Nie mogłem panie kapralu ponieważ miałem zapalenie ucha środkowego!
- Co wy pieprzycie szeregowy?! Przecież każdy wie że człowiek ma tylko lewe i prawe ucho!

- Nie mogłem panie kapralu ponieważ miałem zapalenie ucha środkowego!
- Co wy pieprzycie szeregowy?! Przecież każdy wie że człowiek ma tylko lewe i prawe ucho!
Co powiedział mały murzyn kiedy miał sraczkę?
-Mamo dlaczego topnieję?]
Ci co zabrali mi kozaki to wielcy znawcy...
-Mamo dlaczego topnieję?]
Ci co zabrali mi kozaki to wielcy znawcy...
Wypili kozaka za ten post (3):
Jedzie pociągiem Żyd, Anglik oraz Murzyn. W pociągu było gorąco więc pasażerowie otworzyli okno. W pewnym momencie do przedziału wpadła mucha i usiadła koło Anglika. Anglik zabił ją gazetą i z obrzydzeniem wyrzucił na podłogę, Murzyn natomiast podniósł ją z podłogi, oberwał skrzydełka i zjadł. Po jakimś czasie do przedziału znowu wleciała mucha. Wtedy Żyd błyskawicznie porwał gazetę Anglika, zabił muchę i oberwał jej skrzydełka, po czym podsunął ją Murzynowi mówiąc:
- Chcesz kupić?
- Chcesz kupić?
Postawili kozaka za ten post (1):
Przychodzi facet do androloga i siada na krzesełku. Lekarz każe mu wyciągnąć i pokazać członka, co ten też robi. Doktor patrzy chwilę, ogląda aż w końcu spogląda na pacjenta i mówi:
- Chory?
- Nie - facet odpowiada z uśmiechem.
- Za mały?
- Nie, skądże.
- Może za duży?
- A gdzie tam, akurat.
- To po co pan przyszedłeś?
Facet uśmiecha się szeroko i mówi z dumą:
- Fajny, nie?

- Chory?
- Nie - facet odpowiada z uśmiechem.
- Za mały?
- Nie, skądże.
- Może za duży?
- A gdzie tam, akurat.
- To po co pan przyszedłeś?
Facet uśmiecha się szeroko i mówi z dumą:
- Fajny, nie?
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Jasiu jest strażakiem. Jego ekipa udała się do gaszenia pożaru w bloku i Jasio miał za zadanie łapać ludzi wyskakujących przez okno. Wyskoczył pierwszy człowiek, Jasio go złapał, wyskoczył drugi człowiek, to samo. W końcu przez okno wyskoczył Murzyn. Jasio nie złapał go i krzyczy
- Spalonych mi nie wyrzucajcie!
- Spalonych mi nie wyrzucajcie!
- Co jest rzadsze od bliźniąt syjamskich?
- Cygan jedynak 
Postawili kozaka za ten post (1):
Jest ojciec?
- Jest - odpowiada szeptem dziecko.
- To poproś go.
- Nie mogę - szepcze dziecko.
- Dlaczego?
- Bo jest zajęty - szepcze dalej.
- A mama jest?
- Jest.
- To poproś mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja - potwierdza nadal szeptem maluch.
- No to poproś Pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale Pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...
- Jest - odpowiada szeptem dziecko.
- To poproś go.
- Nie mogę - szepcze dziecko.
- Dlaczego?
- Bo jest zajęty - szepcze dalej.
- A mama jest?
- Jest.
- To poproś mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja - potwierdza nadal szeptem maluch.
- No to poproś Pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale Pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...
Małżeństwo postanowiło kupić sobie szafę. Zakupili, jednak mąż nagle musiał wyjechać w delegację, także uspokoił żonę, że przyjdą fachowcy, którzy zmontują mebel. Mąż pojechał, żona czeka na fachowców. Ci przyjechali, złożyli szafę, podziękowali i poszli. Nagle szafę rozjechał tramwaj. Żona przerażona wbiega na górę i patrzy, a tam szafa rozwalona. Woła fachowców, Ci składają, sytuacja znowu się powtarza. W końcu żona zwraca się do sąsiada, przyjaciela rodziny. Ten składa mebel, oboje schodzą na dół, piją kawę, nagle znowu tramwaj rozjeżdża szafę. Facet zaproponował, że złoży mebel i schowa się do środka i zobaczy co się stanie. Kobitka się zgodziła. Facet przystąpił do działania, a żona usiadła na łóżku obok i czekała. Nagle do domu wbiegł wściekły mąż, który zapomniał portfela, od razu zaczęło mu coś nie pasować. Na dole pusto, cisza, gdzie żona? Wbiega na górę, patrzy, jego żona na łóżku, wyraźnie na coś czeka. Mąż otwiera szafę:
- Włodek? Co Ty tu ku*wa robisz? - pyta mąż.
- Stary, nie uwierzysz, czekam na tramwaj...

- Włodek? Co Ty tu ku*wa robisz? - pyta mąż.
- Stary, nie uwierzysz, czekam na tramwaj...


- Kochanie, nie uwierzysz się stało gdy byłam z Baśką na zakupach...
- Nic mnie to nie obchodzi...
- Tak? To nie obchodzi cię to, że blacharz mówił że auto będzie gotowe za dwa tygodnie?
- Nic mnie to nie obchodzi...
- Tak? To nie obchodzi cię to, że blacharz mówił że auto będzie gotowe za dwa tygodnie?
Wzięli kota nad morze a kot: kurfa morze jak morze, ale kuweta to zayebista..
Posty: 926•
Przejdź do strony:

