Gizbarus
15 kwie 2012, 22:30
Moderator: Realkriss
Posty: 126•
Przejdź do strony:
echelon pisze:A czy nikt nie próbował zapytać Cyklopa o okoliczności?
Ludzie lubią utrudniać sobie życie i wymyślać swoje teorie tam, gdzie mogliby po prostu pomyśleć
Ale sugestia przyjęta - kolejną część rozpiszę nieco inaczej... Po rocznej przerwie musiałem zresztą wbić się w klimat - okazało się trudniejsze, niż myślałem
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
-
- Posty: 53
- Rejestracja: 31 lip 2013, 09:38
- Ostatnio: 14 kwie 2016, 17:46
- Ulubiona broń: SVUmk2
Stalker
04 sie 2013, 17:47
Na górę
Świetne, planowałem tylko przeczytać początek, "bo i tak pewnie ujowe", ale pozytywnie się zdziwiłem
Mnie osobiście bohater na początku przypasował do takiego Striełoka, od momentu, gdy poruszyłeś temat o bazie CN zamienił się on w Szramę, a gdy wspomniałeś o Sowie i przebytym szkoleniu wyobraził mi się Diegtariov. Według mnie po pierwsze wrzucasz bohatera w zbyt gęstą ilość wydarzeń (nie wiem, czy dobrze ująłem to, co chciałem wyrazić) . Okej, można by z tym polemizować, bo to Zona, miejsce, w którym ciągle coś się dzieje, no i przy okazji nie zanudzasz nas na śmierć, więc potraktuję to neutralnie, ma swoje plusy i minusy. Co do początku i do Leny, nowej członkini Monolitu, trochę dziwne zachowanie jak na tą frakcję, podkradać się do STALKERA, który zarabia głównie na wykradaniu "dobrodziejstw Zony". I to na dodatek kobieta, zupełnie jak by nie pomyślała, że może zostać oszołomiona przez osobę trzecią, wykorzystaną dziesięć tysięcy razy i pozostawiona na pastwę mutantów, lub też emisji.
A co do jej "mentora", to chyba był kiepskim strzelcem, skoro nie potrafił oddać natychmiastowego drugiego strzału w mężczyznę oddalonego o 30m. No i zakończyłeś to opowiadanie zupełnie jak byś miał zamiar je dokończyć, liczę na to
Jakie sekrety skrywa tajemniczy ślepiec, zwany Cyklopem? Jakiż to artefakt dzierży u swego pasa? I czy nasz tajemniczy nieznajomy dojdzie do celu podróży? 
Тільки в зоні зустріти справжніх чоловіків.
Authentic - wydarzenia są takie a nie inne, bo wzoruję się na Zonie w luźny sposób. Co do Lenki - zauważyłeś, o co w tym chodziło? Dziewczyna nie miała wypranego do końca mózgu, więc specjalnie wróciła się po pamiątkę, żeby ją odzyskać. A co do strzelania - strzelałeś kiedyś z SWD?
Nie z pozycji leżącej, z dwunogiem i takie tam, tylko kucając w niewygodnej pozycji na przęśle mostu?Zbyt mały dystans jak na lunetę, więc o błyskawicznym drugim strzale można zapomnieć - a kiedy mój bezimienny schował się w trzcinach, sprawa była już zupełnie inna.
Opowiadanie niestety zakończyłem na razie tak a nie inaczej, bo A: nie mam czasu na pisanie, B: straciłem dużo weny i czekam na czynnik odbudowujący. Jak coś napiszę, to od razu wrzucę
Tak czy siak, dzięki za przeczytanie.
Opowiadanie niestety zakończyłem na razie tak a nie inaczej, bo A: nie mam czasu na pisanie, B: straciłem dużo weny i czekam na czynnik odbudowujący. Jak coś napiszę, to od razu wrzucę
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Jedno zastrzeżenie - loftki to inaczej gruby śrut, nie - jak wielokrotnie sugerujesz w opowiadaniu - gilzy ("wyrzucam puste loftki"). Gwoli pełnego doinformowania: http://pl.wikipedia.org/wiki/Loftki
Swoją drogą - opowiadanie świetne, miło się czyta. Trzymam kciuki za ciąg dalszy
!
Swoją drogą - opowiadanie świetne, miło się czyta. Trzymam kciuki za ciąg dalszy
Bydlę z pana, panie Red
Już chyba ktoś mi to wytknął... Cóż, mój błąd, jakoś tak przywykłem do tego określenia, mimo że niepasującego
Jak już będę dalej pisać, to postaram się to ująć 
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
I jeszcze jedno - skąd wziąłeś określenie "pionówka"? Jeśli chodzi o śrutówki myśliwskie dwulufowe, to jest nadlufka zwana "bokiem", dubeltówka i śrutówka Darne. Z postów wynika, że "pionówka" to TOZ z gry, czyli nadlufka/bok. Skun ta pionówka, jo siem pytam? 
Bydlę z pana, panie Red
W którymś z modów (Tajne Ścieki 2?) TOZ został wpisany jako 'pionówka' właśnie, a że nazwa mi przypasowała, to cóż... W sumie pasuje w związku z pionowym ułożeniem luf, a mówić co każdy raz "toz" czy "strzelba" brzmi zbyt pretensjonalnie, lub bezpłciowo, zależnie od kontekstu. Nazwijmy to... personalizacją wysłużonej broni? 
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
I słusznie - własna wizja to podstawa
. Przy okazji otrzymałem odpowiedź na dręczące mnie pytanko. Dzięki 
Bydlę z pana, panie Red
Postawili kozaka za ten post (1):
Kolejna część opowiadania wrzucona, chwalmy wszelakie czynniki, które pozwoliły mi odnaleźć w sobie nieco weny, żeby to napisać! 
Mniej akcji, więcej rozkmin i do tego nawiązanie wielkości wieloryba leżącego na polance w lesie dla każdej osoby, która czytała także moją poprzednią twórczość. Tak więc - miłego czytania i powodzenia w łowieniu błędów. Mam nadzieje, że przypadnie wam do gustu bardziej, niż średnia jakościowo poprzednia część.
[EDIT]
Wszystkie osoby nadal zainteresowane czytaniem moich wypocin zapraszam do pierwszego postu - opowiadanie zmienia nieco swoją formułę głównie dzięki pomysłowi i twórczości Reda, który dodał równoległą linię fabularną z oczu monilitianina. Miłego czytania i w razie czego nie zapomnijcie też postawić chłopakowi należnych mu kozaków
Mniej akcji, więcej rozkmin i do tego nawiązanie wielkości wieloryba leżącego na polance w lesie dla każdej osoby, która czytała także moją poprzednią twórczość. Tak więc - miłego czytania i powodzenia w łowieniu błędów. Mam nadzieje, że przypadnie wam do gustu bardziej, niż średnia jakościowo poprzednia część.
[EDIT]
Wszystkie osoby nadal zainteresowane czytaniem moich wypocin zapraszam do pierwszego postu - opowiadanie zmienia nieco swoją formułę głównie dzięki pomysłowi i twórczości Reda, który dodał równoległą linię fabularną z oczu monilitianina. Miłego czytania i w razie czego nie zapomnijcie też postawić chłopakowi należnych mu kozaków
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Postawili kozaka za ten post (2):
Ja, szczerze przyznam, jestem wniebowzięty, że ten pomysł wypalił. Przebyłem jakąś drogę, jeśli chodzi o twórczość - od dwóch gniotów niewartych splunięcia, przez zalążki prac, w końcu zarzuconych, przez parę średnich opowiadań w uniwersum Assassin's Creeda... ba, raz nawet wysłałem pracę do Nowej Fantastyki - z wiadomym skutkiem, acz zostałem zachęcony do dalszej pracy - to i perspektywa współtworzenia genialnej "Samotności w Zonie" dała mi porządnego kopa i ogromną dawkę weny, co doprowadziło do tej chwili. No, bez zbędnego pieprzenia - mam nadzieję, że spodobają się wam moje wtręty i "Samotność..." będzie wam dostarczała jeszcze więcej radości.
Bydlę z pana, panie Red
Męczył, jojczył, to niech ma 
Kiedyś-kiedyś zabierałem się za ten tekst, bo nawet jest tu jakiś mój post. Ale nigdy nie przeczytałem go wnikliwie. Teraz na bardzo gorącą prośbę Gizka:
Wziąłem się za "Samotność" dokładnie. Korekty, co prawda nie chciał, ale że dawno się w nią nie bawiłem, to "po znajomości" zrobiłem mu ją "dla wprawy" ... Jest tyle tekstu, że wysyłam mailem oddzielny plik, bo tu się nawet nie spyla wrzucać
Mniejsza, przejdę do samego tekstu.
Przede wszystkim, lecąc od początku do końca widać swoistą ewolucję umiejętności Gizbarusa w pisaniu. Zaczyna sobie byle jak, krótko i niezbyt wyszukanie, niby z zarysowaną fabułą, ale bez konkretnego pomysłu... Albo z pomysłem, którego za bardzo chce się trzymać, o czym nieco później. Dalej w tekście jest w zasadzie tylko lepiej, choć w początkowej fazie znalazłem kilka nielogicznych bubli (których, Gizpauko
nie ma w korekcie i będą tylko tutaj).
Kiedy czytałem ten tekst ostatnio (oj, niedługo po zarejestrowaniu się na forum, jak pamiętam), miał bodaj 3, może 4 części. Teraz jest ich 16, z czego 6 to inny autor. Widać, że Red czytał "Niech Cię Zona pochłonie" (Gizpauko - puszczam Ci oczko, wiesz o co chodzi
) i spodobała mu się konwencja wprowadzenia dwóch niezależnych od siebie postaci prowadzonych przez dwóch różnych autorów. Fragmenty o członku Monolitu odstają od części "Gizbarusowych", ale podejrzewam, że obu autorów dzieli niemała "przepaść" jeśli chodzi o poziom. Jednak Red, nie martw się, jest dla Ciebie nadzieja. Tak BTW - korekta i uwagi techniczne do Twoich części tekstu są w jednym pliku, poproś Gizka o wydzielenie ich.
Prawdę mówiąc, w fabule się pogubiłem, bo byłem naraz zajęty czytaniem "Samotności", na wyrywki fragmentów "Ołowianego Świtu" i "Ślepej Plamy"... Niezły miszmasz.
Nawiązanie, o którym tak trąbi Gizek znalazłem, chociaż po krótkiej konsultacji z nim, bo nie zgadzała mi się pewna rzecz, ale to może wina... A, nieważne. Nie powiem, o co chodzi. Szukajcie sami. Podpowiem: trzeba nieźle znać twórczość i moją, i Giza
Przy okazji - znalazłem też drugie, nie wiem, czy zamierzone, przy wcześniejszej (pisanej piórem Giza ofc) części [dokł. 8 dni później, 7:30] 
Red - tylko żebyś się nie zraził! Poszukaj, co ja w pierwszych próbach tworzyłem. Łomatkobosko...
Panowie, podsumowując - czekam na więcej. Albo i nie. Bo znowu będę musiał całość od początku czytać, bo zanim będzie następna część, to ja kompletnie zapomnę, o czym to ch*jowe opowiadanie było
Gizbarus, nie pisz więcej 
Kiedyś-kiedyś zabierałem się za ten tekst, bo nawet jest tu jakiś mój post. Ale nigdy nie przeczytałem go wnikliwie. Teraz na bardzo gorącą prośbę Gizka:
Gizek w SMSie do mnie pisze:Voldi, ch*ju!!Nie uwierzysz... Wlasnie skonczylem pisac kolejna czesc 'Samotnosci...'. Jutro przepisuje i wrzucam na forum;) Masz zadanie bojowe, zeby przeczytac i ocenic, palo
![]()
Przepisane dokładnie tak, jak w wiadomości - dop. V.
Wziąłem się za "Samotność" dokładnie. Korekty, co prawda nie chciał, ale że dawno się w nią nie bawiłem, to "po znajomości" zrobiłem mu ją "dla wprawy" ... Jest tyle tekstu, że wysyłam mailem oddzielny plik, bo tu się nawet nie spyla wrzucać
Mniejsza, przejdę do samego tekstu.
Przede wszystkim, lecąc od początku do końca widać swoistą ewolucję umiejętności Gizbarusa w pisaniu. Zaczyna sobie byle jak, krótko i niezbyt wyszukanie, niby z zarysowaną fabułą, ale bez konkretnego pomysłu... Albo z pomysłem, którego za bardzo chce się trzymać, o czym nieco później. Dalej w tekście jest w zasadzie tylko lepiej, choć w początkowej fazie znalazłem kilka nielogicznych bubli (których, Gizpauko
Kiedy czytałem ten tekst ostatnio (oj, niedługo po zarejestrowaniu się na forum, jak pamiętam), miał bodaj 3, może 4 części. Teraz jest ich 16, z czego 6 to inny autor. Widać, że Red czytał "Niech Cię Zona pochłonie" (Gizpauko - puszczam Ci oczko, wiesz o co chodzi
Prawdę mówiąc, w fabule się pogubiłem, bo byłem naraz zajęty czytaniem "Samotności", na wyrywki fragmentów "Ołowianego Świtu" i "Ślepej Plamy"... Niezły miszmasz.
minirecka:
Nawiązanie, o którym tak trąbi Gizek znalazłem, chociaż po krótkiej konsultacji z nim, bo nie zgadzała mi się pewna rzecz, ale to może wina... A, nieważne. Nie powiem, o co chodzi. Szukajcie sami. Podpowiem: trzeba nieźle znać twórczość i moją, i Giza
Uwagi do Gizka:
Uwagi do Reda:
Red - tylko żebyś się nie zraził! Poszukaj, co ja w pierwszych próbach tworzyłem. Łomatkobosko...
Panowie, podsumowując - czekam na więcej. Albo i nie. Bo znowu będę musiał całość od początku czytać, bo zanim będzie następna część, to ja kompletnie zapomnę, o czym to ch*jowe opowiadanie było
Postawili kozaka za ten post (4):
Posty: 126•
Przejdź do strony:


