Canthir
28 maja 2011, 20:47
Posty: 70•
I jak wrażenia z Metro 2035?
Moim zdaniem pozamiatała ostro konkurencję - może mniej akcji i elementów typu Mutanty czy inne szkaradzieństwa bijące klimatem - ale zdecydowanie najbardziej dojrzała bez niepotrzebnych i infantylnych akcji.
Fabuła świetnie skonstruowana, są zwroty akcji które potrafią zaskoczyć.
A przede wszystkim budzi emocje, są postacie których będzie się nienawidzić podczas czytania a to o to chodzi, bo jeśli książka, film, czy gra nie budzi emocji to zapomina się o niej raz dwa.
Jedyne zastrzeżenie mam co do zakończenia, ale rozumiem ten krok ze strony Dimy, bo gdyby dokonał ostatecznej wizji Artema to za mocno by namieszał w uniwersum - a tak mamy kolejny niedosyt który jeszcze bardziej rozbudza wyobraźnię i pokazuje jak wujową rasą są ludzie...
A Wy co myślicie?
Moim zdaniem pozamiatała ostro konkurencję - może mniej akcji i elementów typu Mutanty czy inne szkaradzieństwa bijące klimatem - ale zdecydowanie najbardziej dojrzała bez niepotrzebnych i infantylnych akcji.
Fabuła świetnie skonstruowana, są zwroty akcji które potrafią zaskoczyć.
A przede wszystkim budzi emocje, są postacie których będzie się nienawidzić podczas czytania a to o to chodzi, bo jeśli książka, film, czy gra nie budzi emocji to zapomina się o niej raz dwa.
Jedyne zastrzeżenie mam co do zakończenia, ale rozumiem ten krok ze strony Dimy, bo gdyby dokonał ostatecznej wizji Artema to za mocno by namieszał w uniwersum - a tak mamy kolejny niedosyt który jeszcze bardziej rozbudza wyobraźnię i pokazuje jak wujową rasą są ludzie...
A Wy co myślicie?
Kanał YT:
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
Osobiście swój egzemplarz Metra 2035 przeczytałem tuż po Polskiej premierze książki. O ile sam zarys fabularny wyszedł Dmitrijowi generalnie dobrze ( choć z pewnymi nieścisłościami, o czym później ), to nie mogę tego samego powiedzieć o braku mutantów i ulicach Moskwy które robią niemalże za bezpieczną trasę wycieczkową - gdzie się podział ten klimat, ta atmosfera grozy z Metra 2033 gdy Artem nocą przedzierał się z Polis do stacji Smoleńskiej?
Książka została trochę na siłę połączona z fabułą Last Lighta. W praktyce sprowadza się to do wspominania walki w D6, oraz Anna, która w Metrze 2035 jest żoną Artema.
Jedna z nieścisłości w fabule dotyczy Młynarza, który według nowej powieści Głuchowskiego oraz Metra: Last Light został kaleką w bitwie o D6. Gdzie nieścisłość? Otóż w Metrze 2034 była informacja, że obrażenia odniósł w trakcie poszukiwań Huntera. Cóż, jakoś masakrycznie mi to nie przeszkadzało, ale jednak autor mógł trochę bardziej dopracować połączenie wątków z książek i gier.
Fabuła Metra 2035 jest z kolei świetną alegorią manipulacji ludźmi przez rządy. Ludzi, którzy pogodzili się już ze swoim losem i przestali już wierzyć w możliwość zmian. Nawet jeżeli ktoś ujawni najskrytsze tajemnice funkcjonowania systemu - uwierzy w to niewielu, a jeszcze mniej pójdzie z tym walczyć. Sensacje zaginą w motłochu.
Nie mam teraz zbytnio czasu na rozpisywanie się więc w skrócie:
+ fabuła
+ autentycznie budzi emocje, niesamowitą radość sprawił mi moment
+ generalnie wyraziści bohaterowie ( choć to zależy od konkretnego z nich )
+ powrót bohaterów Metra 2034
- brak mutantów i niemalże całej atmosfery wypraw na powierzchnię!
- pewnie nieścisłości w fabule w stosunku do wcześniejszych książek
-
Cóż - Dmitrij słusznie stwierdził na odwrocie książki, że świat Metra został w najnowszej powieści wywrócony do góry nogami.
Czy było to rozsądne posunięcie?
Generalnie najbardziej ucierpiał klimat, z kolei fabuła stała się zdecydowanie bardziej rozbudowana niż w Metrze 2033.
Tak czy inaczej - polecam każdemu fanowi uniwersum Metra.
Książka została trochę na siłę połączona z fabułą Last Lighta. W praktyce sprowadza się to do wspominania walki w D6, oraz Anna, która w Metrze 2035 jest żoną Artema.
Jedna z nieścisłości w fabule dotyczy Młynarza, który według nowej powieści Głuchowskiego oraz Metra: Last Light został kaleką w bitwie o D6. Gdzie nieścisłość? Otóż w Metrze 2034 była informacja, że obrażenia odniósł w trakcie poszukiwań Huntera. Cóż, jakoś masakrycznie mi to nie przeszkadzało, ale jednak autor mógł trochę bardziej dopracować połączenie wątków z książek i gier.
Fabuła Metra 2035 jest z kolei świetną alegorią manipulacji ludźmi przez rządy. Ludzi, którzy pogodzili się już ze swoim losem i przestali już wierzyć w możliwość zmian. Nawet jeżeli ktoś ujawni najskrytsze tajemnice funkcjonowania systemu - uwierzy w to niewielu, a jeszcze mniej pójdzie z tym walczyć. Sensacje zaginą w motłochu.
Nie mam teraz zbytnio czasu na rozpisywanie się więc w skrócie:
+ fabuła
+ autentycznie budzi emocje, niesamowitą radość sprawił mi moment
gdy Artem po wyłączeniu zagłuszarek usłyszał komunikację radiową z olbrzymiej ilości ocalałych miejsc na ziemi - choć z drugiej strony przykre było jak długo mieszkańcy metra byli oszukiwani, że cały świat został zniszczony
+ powrót bohaterów Metra 2034
- brak mutantów i niemalże całej atmosfery wypraw na powierzchnię!
- pewnie nieścisłości w fabule w stosunku do wcześniejszych książek
-
nieco naiwna łatwość z jaką Biessołow kontrolował metro i zwerbował towarzyszy Artema ( głównie mam na myśli Loszę )
Czy było to rozsądne posunięcie?
Generalnie najbardziej ucierpiał klimat, z kolei fabuła stała się zdecydowanie bardziej rozbudowana niż w Metrze 2033.
Tak czy inaczej - polecam każdemu fanowi uniwersum Metra.
Postawili kozaka za ten post (2):
UniversalGość
-
- Posty: 1
- Rejestracja: 21 mar 2016, 10:20
- Ostatnio: 21 mar 2016, 10:54
- Lokalizacja: Katowice
- Ulubiona broń: Big Ben
Kot
21 mar 2016, 10:29
Na górę
Niekoniecznie tylko fanom uniwersum Metra ale również wszystkim osobom fascynującym się w postapokaliptycznym świecie oraz fanom sci-fi! Czytałem książkę, słuchałem audiobooka.
Swoją drogą nie wiecie czy postaranie film na podstawie książki? Mógłby być niesamowicie dobry.
Swoją drogą nie wiecie czy postaranie film na podstawie książki? Mógłby być niesamowicie dobry.
Księgowa Katowice - unikalne oraz sumienne biuro rachunkowe!
Certyfikat księgowej - bądź zawsze liderem w swojej okolicy!
Certyfikat księgowej - bądź zawsze liderem w swojej okolicy!
Ostatnio była w kilku miejscach mowa o tym, że film powstanie - Michael De Luca i Stephen L'Heureux mają być zaangażowani w projekt, a sam Głuchowski ma nad nim czuwać.
Ну, удачной охоты, сталкер.
Według mnie Metro 2035 jest naprawdę genialne, fabuła jest bardzo zaskakująca i wciąga, a rozmowa z Biessołowem szokowała i zastanawiała, jak społeczeństwo to jedna, wielka szara masa, którą można łatwo zmanipulować. Poruszył mnie też los ojca i jego synów, w tym momencie
Zakończenie mną wstrząsnęło Ogromnie mnie wkurzała postać Homera, a rozmowa z Artemem na końcu pokazała prawdziwą jego naturę.
Metro 2035 ogólnie okazało się GENIALNĄ książką i bardzo szkoda, iż nie poznamy dalszych losów Artema

liczyłem, iż Artem zabije Polatuchę. Niestety nie.
Artem, bohater który stracił zdrowie dla ludzkości aby ją ratować, został zmieszany z błotem i odrzucony.
Metro 2035 ogólnie okazało się GENIALNĄ książką i bardzo szkoda, iż nie poznamy dalszych losów Artema
"Ci ludzie pustyni miotający meblami kuchennymi to prawdziwe sku*wysyny matki natury" - Opis Burerów.
Również coś słyszałam o tym filmie, w sumie było by to całkiem ciekawe o ile jakiś sensowny budżet na to wydadzą. I żeby nie było tak jak z grą, która no powiedzmy szczerze nie wyszła dobrze. Nie grałam w reebota, ale ta pierwsza wersja była okropna. Co do książki, to jednak 3033 mi się bardziej podobała, chociaż ta jest zaraz po niej. Np. takie uniwersa w ogóle mi nie przypadły do gustu.
Zwykła maniaczka gier. Zazwyczaj z nudów po pracy jako księgowa Krakowska w BPO. Ogólnie pykam we wszystkie możliwe FPS'y: CS, CA, CoD, Battlefield i ostatnio na nowo w Stalkera.
Czytałaś 3033? Trochę bardzo do przodu, nie?irsorin pisze:Co do książki, to jednak 3033 mi się bardziej podobała, chociaż ta jest zaraz po niej. Np. takie uniwersa w ogóle mi nie przypadły do gustu.
"Ci ludzie pustyni miotający meblami kuchennymi to prawdziwe sku*wysyny matki natury" - Opis Burerów.
Chodzą komentarze, że to, jak potoczyła się fabuła Metra jest wynikiem tego, że autor rozczarował się mocno rodakami. I w sumie mu się nie dziwię, u nas jest to samo, tylko system teoretycznie trochę bardziej demokratyczny. Ludziom nie da się pomóc, są na to zbyt durni, łatwowierni i wolą siedzieć w gównie, niż wyściubić z niego nos. No i oczywiście tylko czekają, żeby pokazać im wroga, którego radośnie zaciukają sztachetami, podczas gdy życzliwi wskazywacze będą mieszać im kakao. Zostaje brać kobietę pod pachę, jechać w Bieszczady i mieć wyj**ane.
Postawili kozaka za ten post (2):
-
- Posty: 9
- Rejestracja: 03 maja 2016, 20:57
- Ostatnio: 22 kwie 2017, 16:00
Kot
09 maja 2016, 14:46
Na górę
Mam szczerą nadzieję, że ta książka będzie bardziej jak metro 2033 niż ta "rok później" (2034). W 2033 była zdecydowanie szybsza akcja, a no i jakoś chyba też i historia ciekawsza.
Into the Shadows - opuszczone miejsca w Polsce, Urban Exploration.
Ta książka to zupełnie coś innego niż M2033 czy M2034.
Akcja jest wolna ale bardziej dramatyczna i dojrzalsza. Trzyma w napięciu bardziej, niż na bieżąco emocjonuje.
Akcja jest wolna ale bardziej dramatyczna i dojrzalsza. Trzyma w napięciu bardziej, niż na bieżąco emocjonuje.
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 70•
