KoweK
04 maja 2011, 03:02
Posty: 71•
Panie toć to grzch tego nie przejść...
Fakt, że stara grafika to myszka trąci... Jednak polecam, bo kilmat srogi i sama gra zaskakujaco dobra fabularnie.
No i cyberpunk pełną gębą. Na późniejszych etapach gry, jak juz jesteśmy scyorgizowani do imentu czuje sie moc tych wszczepów
Polecam gorąco.
Fakt, że stara grafika to myszka trąci... Jednak polecam, bo kilmat srogi i sama gra zaskakujaco dobra fabularnie.
No i cyberpunk pełną gębą. Na późniejszych etapach gry, jak juz jesteśmy scyorgizowani do imentu czuje sie moc tych wszczepów
Postawili kozaka za ten post (1):
Potwierdzam. Może mechanika rozgrywki nieco niedopracowana w niektórych aspektach (nieprzydatna część modyfikacji, brak pasywnych, strasznie wariująca celność, brak muszki/szczerbinki i tak dalej), jednak fabuła, sposób jej prowadzenia oraz lokacje i klimat wynagradzają wszystko. Przechodziłem ją przynajmniej sześć-siedem razy i najpewniej w ciągu paru lat dobiję do dziesiątki bez wątpienia. Hong Kong to po prostu cudo.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Human Revolution okazało się najlepszą częścią serii. Pobiło jedynkę we wszystkich kierunkach, tak fabularnie jak gameplayowo. Nawet przyklejanie się do osłon w trzeciej osobie wyszło ładnie i naturalnie. Nowy Deus jest na tyle klimatyczny że nie widzę powodu żeby wracać do korzeni. Oryginał przeszedłem kilkakrotnie, również na modach poprawiających grafikę i gameplay. Ciekawi mnie tylko na ile "skłeniks" będzie się trzymał jedynkowego kanonu a na ile zacznie iść własnym torem. Mankind Divided coraz bardziej zbliża sequele do początku serii, podejrzewam że czeka nas remake oryginału dopasowujący wydarzenia do nowego uniwersum.
Całe szczęście że premiery dużych, a przede wszystkich interesujących mnie bezpośrednio, tytułów AAA są tak ładnie rozdzielone w czasie. Przy odrobinie szczęścia będę miał możliwość spokojnego przejścia pierwszego płatnego DLC do Wiedźmina 3 (gram new game plus), potem Fallouta 4, a potem Deusa. Przy czym muszę jeszcze raz zrobić Human Revolution bo do tej pory nie ukończyłem Missing Link.
Całe szczęście że premiery dużych, a przede wszystkich interesujących mnie bezpośrednio, tytułów AAA są tak ładnie rozdzielone w czasie. Przy odrobinie szczęścia będę miał możliwość spokojnego przejścia pierwszego płatnego DLC do Wiedźmina 3 (gram new game plus), potem Fallouta 4, a potem Deusa. Przy czym muszę jeszcze raz zrobić Human Revolution bo do tej pory nie ukończyłem Missing Link.
A potem się obudziłeś...paintball_0 pisze:Human Revolution okazało się najlepszą częścią serii. Pobiło jedynkę we wszystkich kierunkach, tak fabularnie jak gameplayowo
I było Ci mokro...
CREDO [łac. Wierzę]
Postawili kozaka za ten post (1):
@ Termi, "bo mój śmoc jest dłuższy niż twój" 
@ paintball: Missing Link mało warty moim zdaniem. O ile jako stand-alone DLC mechanika się sprawdza, w Director's Cut, choć zapewnia fabularną ciągłość, to system pęka w momencie, kiedy uświadamiasz sobie, że
Ale NG+ jest spoko, przeszedłem prawie 3 razy (plus raz podstawkę, plus raz DC), bawiąc się podejściem i broniami.
@ paintball: Missing Link mało warty moim zdaniem. O ile jako stand-alone DLC mechanika się sprawdza, w Director's Cut, choć zapewnia fabularną ciągłość, to system pęka w momencie, kiedy uświadamiasz sobie, że
Mimo odcięcia od świata na jakimś zadupiu i utraty ulepszeń masz dostęp do wszystkich swoich hajsów. 
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Hahahahahanie.paintball_0 pisze:Human Revolution okazało się najlepszą częścią serii. Pobiło jedynkę we wszystkich kierunkach, tak fabularnie jak gameplayowo
Wybacz, ale porównywanie gier z ponad dziesięcioletnią dziurą czasową ma tyle sensu, co wysyłanie Woranta na uniwersytet. Gameplay był zupełnie inny, bo w tamtych czasach zwyczajnie były inne standardy. A fabuła... No sorry, ale o ile - raczę ci to podkreślić wyraźnie - bardzo cenię i lubię fabułę DX:HR, o tyle do jedynki nie ma ona startu. owszem, jest intryga, jest tajemniczo i cyberpunkowo... Ale jest też przewidywalnie i z tanią grą na uczuciach. Jedynka z kolei dowalała takim pięknym "jesteś nikim w tej grze", a do tego sam plot był zaskakujący, przynajmniej w paru miejscach. Nie w jednym raptem momencie, jak w przypadku HR.
Ale żeby nie było, skwituję to jednym zdaniem - opinia jest jak dupa, każdy ma swoją i uważa, że jest najlepsza
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Nie bóldupię.
Pierwszy Deus Ex zrobił w pewnym sensie to samo co zrobił pierwszy Mass Effect. Mianowicie wrzucił do jednego wora wszystkie sztampy ze swojego gatunku i porządnie wymieszał. Bardziej podobało mi się to co zrobił HR to znaczy wybrał sobie jeden wątek i się go trzymał. Historia była bardziej ukierunkowana. A przynajmniej takie mam odczucia po przejściu obu tytułów "po latach". Dawno nie wracałem ani do jednego ani do drugiego i bardziej pozytywnie wspominam HR niż jedynkę. Oczywiście jedynka ma swoje mocne strony, inaczej nie byłaby klasykiem.
Pierwszy Deus Ex zrobił w pewnym sensie to samo co zrobił pierwszy Mass Effect. Mianowicie wrzucił do jednego wora wszystkie sztampy ze swojego gatunku i porządnie wymieszał. Bardziej podobało mi się to co zrobił HR to znaczy wybrał sobie jeden wątek i się go trzymał. Historia była bardziej ukierunkowana. A przynajmniej takie mam odczucia po przejściu obu tytułów "po latach". Dawno nie wracałem ani do jednego ani do drugiego i bardziej pozytywnie wspominam HR niż jedynkę. Oczywiście jedynka ma swoje mocne strony, inaczej nie byłaby klasykiem.
Raczej ciężko mówić o sztampie w przypadku cyberpunku, którego w grach prawie nie uświadczysz... No, ale może się czepiam. Jakbyś miał rozwinąć tą myśl?
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Jedynka była w swoim czasie grą wyjątkową, świetnym połączeniem FPS z RPG z mnóstwem świeżych pomysłów.
DE HR był na dzień premiery dobrze zrobionym średniakiem. Jedynym co go wyróżniało to ciągle rzadki w grach cyberpunk.
Pod względem gameplayu jedynka oferowała większy wachlarz możliwości.
Pod względem fabuły to już zupełnie nie ma co porównywać.
Więc co my tu porównujemy?
DE HR był na dzień premiery dobrze zrobionym średniakiem. Jedynym co go wyróżniało to ciągle rzadki w grach cyberpunk.
Pod względem gameplayu jedynka oferowała większy wachlarz możliwości.
Pod względem fabuły to już zupełnie nie ma co porównywać.
Szczerze to po obejrzeniu prologu sobie pomyślałem: "Niech zgadnę; laski nie zabili tylko zdradziła?". No i później jedynym zaskoczeniem w fabule było raczej żenujące zakończenie tego wątku - jedna rozmowa i lasce jest przykro, że nas o mało nie zabili i w ogóle love & peace 
Jak to się ma do fabuły jedynki, kiedy budowany w grze świat wali nam się na głowę i mimo rozpaczliwej walki giniemy by tak naprawdę zacząć grę od nowa?
Jak to się ma do fabuły jedynki, kiedy budowany w grze świat wali nam się na głowę i mimo rozpaczliwej walki giniemy by tak naprawdę zacząć grę od nowa?
CREDO [łac. Wierzę]
Postawili kozaka za ten post (1):
Przed premierą MD będę przechodził jeszcze raz HRa, wtedy pogadamy o fabule bo szczerze mówiąc pamiętam zarysy, nie pamiętam szczegółów. Pamiętam natomiast że Strasznie mi się to spodobało.
Co do jedynki- Terminus, w jaki sposób zaskoczeniem dla ciebie okazał się fakt, że
Chyba że masz na myśli "nie wiedziałem jak wyglądają kolejne mapki w grze albo kogo spotkam". Faktycznie unikalne, niespotykane nigdzie rozwiązania. 
Bohater jedynki wygląda jak Blade Wieczny Łowca, świat gry jest mieszanką Johnego Mnemonica i RoboCopa, a fabuła zawiera wszystko to, co każdy fan powie na pytanie "co ci się kojarzy z gatunkiem cyberpunk".
ta laska co nas zdradza a potem przeprasza jest bez skrupułów zapatrzona w naukę i ma głęboko w nosie z kim współpracuje pod warunkiem że pozwolą jej dalej prowadzić badania.
Co do jedynki- Terminus, w jaki sposób zaskoczeniem dla ciebie okazał się fakt, że
rząd jest sterowany zza kulis przez tych samych ludzi, którzy stworzyli wirusa a potem zaczęli sprzedawać na niego lekarstwo? Albo to że terroryści okazali się tymi dobrymi, twój brat z nimi współpracuje, potem ty z nimi współpracujesz, a potem będziesz musiał zniszczyć tajemniczą organizację rządzącą światem?
Bohater jedynki wygląda jak Blade Wieczny Łowca, świat gry jest mieszanką Johnego Mnemonica i RoboCopa, a fabuła zawiera wszystko to, co każdy fan powie na pytanie "co ci się kojarzy z gatunkiem cyberpunk".
>gra z gatunku cyberpunkpaintball_0 pisze:Bohater jedynki wygląda jak Blade Wieczny Łowca, świat gry jest mieszanką Johnego Mnemonica i RoboCopa, a fabuła zawiera wszystko to, co każdy fan powie na pytanie "co ci się kojarzy z gatunkiem cyberpunk".
>zarzucaj jej, że kojarzy się z cyberpunkiem
No gratuluję.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
>kopiuj cudze pomysły i wklejaj do swojej gry
>nazywaj to inspiracją
HR ma przynajmniej własny pomysł na stylistykę świata i na balans sił militarnych, politycznych i technologicznych. Twórcy nie myśleli tylko o tym jak zrobić żeby włożyć do gry charakterystyczne elementy z ulubionych filmów. Jest różnica między "to mi się kojarzy z tym robotem z RoboCopa" a " o cholera, koleś nosi zbroję blejda z, no, blejda!"
>nazywaj to inspiracją
HR ma przynajmniej własny pomysł na stylistykę świata i na balans sił militarnych, politycznych i technologicznych. Twórcy nie myśleli tylko o tym jak zrobić żeby włożyć do gry charakterystyczne elementy z ulubionych filmów. Jest różnica między "to mi się kojarzy z tym robotem z RoboCopa" a " o cholera, koleś nosi zbroję blejda z, no, blejda!"
Posty: 71•


