PMG 15 sty 2011, 21:46
"Ogólnie rzecz biorąc, jest to niemożliwe." Odparł Profesor Wołodia, zapytany o możliwość obrony doktoratu w przypadku posiadania tytułu profesora.

Podsumowanie dyskusji przez Sidorowicza

Naukowcy
Kot
Posty: 8
Rejestracja: 27 kwie 2011, 14:56
Ostatnio: 14 lis 2011, 18:51
Lokalizacja: Okolice Mławy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
1
Na górę
Post autor: _GULO_ 
Prypeć 1,Labolatorium x8,"jeden strzał" i Legowisko pijawek te mi się najbardziej podobały
Kot
Posty: 1
Rejestracja: 11 maja 2011, 21:15
Ostatnio: 27 sie 2011, 23:50
Ulubiona broń: TRs 301
Na górę
Post autor: Kawalarz 
moim zdaniem legowisko pijawek bo najpierw pomagamy głuszcowi czyli najlepszemu naszemu koledze a następnie razem z nim robimy skok na bank (pijawki) a potem to już przyjemnosc zabic pijawki z ochroną (10 stalkerów którym zrobiłem spawn :E ) hehe a potem rozwalenie tego głupiego wstrząsa :) który mnie za pierwszym razem wkurzył...
nawed nie czekam na rozmowe tylko odrazu wale mu heada z gausa a jak już rozmawiam to zaraz po rozmowie przed nim wyciągam PKM'a (od zulusa) i siekam drania :) ... taa zemsta jest słodka


znienawidzona szukanie dokumentów o tunelu prypec jak i same przechodzenie (teraz kiedy już po ukończeniu gry bez cheatów bodajże już 6 raz (serio) biore i zapierniczam tak że nawed moi z mną nie nadązają a tam gdzie mobów jest najwięcej tam robi spawn ... 20 militarów chyba wystarcza a potem monolit na stacji vs. ja i 50 stalkerów = zabawa na całego a najlepsze w tym ze moi dopiero przyszli ... kiedy już impreza się skończyła heheh się z kolegą uśmialiśmy
Naukowcy
Moderator
Posty: 1667
Rejestracja: 08 lut 2011, 14:58
Ostatnio: 27 kwie 2026, 23:39
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
882
Na górę
Post autor: Realkriss 
Legowisko pijawek najstraszniejsze, za każdym razem, gdy je budziłam, przechodząc, a wiedziałam, że się obudzą i się będą darły, i tak skakałam na metr w górę i panikowałam.
Ja lubię misję z Oazą, choć za chińskiego boga nie mogłam wpaść na to, jak ją znaleźć.
I misję z zagubionymi w bąblu powietrznym Powinnościowcami, jak za pierwszym razem polazłam w okolice wieży chłodniczej i usłyszałam ten złowrogi szum, a potem "wtaroj dień biez wady..." to mi ciary przeszły.
W ogóle chyba najbardziej lubię misje dla naukowców.
Naukowcy
Kot
Posty: 22
Rejestracja: 13 mar 2011, 09:58
Ostatnio: 28 kwie 2014, 17:59
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
1
Na górę
Post autor: spymaster99 
Dokumenty z Jupitera... jak pierwszy raz wszedłem do fabryki to prawie mi zwieracze poszły ( a grałem w nocy ) , myślałem , że coś na mnie wyskoczy .Pęknięte szkliwo i wypad jedynek na miejscu gwarantowany...
Czyste Niebo
Stalker
Posty: 99
Rejestracja: 18 lip 2011, 12:52
Ostatnio: 14 lip 2014, 23:08
Lokalizacja: R'lyeh
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
25
Na górę
Post autor: cep_bojowy 
Z zadań głównych najbardziej lubię wyprawę do Prypeci. Od samego początku kiedy omawiamy z Zulusem plan wyprawy, popijając :wódka: poprzez samo przedzieranie się przez tunel razem z kompanami, kiedy adrenalina rośnie bo chcemy utrzymać kumpli przy życiu (+ genialne teksty Wano) i na wyjściu z podziemi kończąc kiedy czuje się tą ulgę, że się udało :D.
Z zadań pobocznych najbardziej podobały mi się misje dla naukowców, a szczególnie ta w której kontroler przejmuje kontrolę nad Topolem i jego ludźmi i ta w której musimy odnaleźć Oazę (jest taka "inna"). Poza tym bardzo fajne było zadanie Zaginieni Stalkerzy, a zwłaszcza moment w którym dowiadujemy się kto jest tak na prawdę odpowiedzialny za to wszystko :D.
Czyste Niebo
Stalker
Posty: 74
Rejestracja: 17 maja 2011, 21:04
Ostatnio: 22 cze 2015, 11:52
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki:
8
Na górę
Post autor: stalker417 
Moja ulubiona to misja z pijawakmi.Ponieważ ma taki fajny klimat i poczułem się jak na SoC w lab x :E
Naukowcy
Kot
Posty: 8
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:39
Ostatnio: 02 sty 2017, 11:24
Ulubiona broń: SGI 5k
Na górę
Post autor: thi3f 
Oczywiscie misja ze zlikdwidowaniem siedliska pijawek :) Az strach glosniej sie ruszyc, czy pacnac w przycisk na klawiaturze. Oprocz tego powala mnie poczatek misji w LAB x8 i placz dziecka... Normalnie jak za pierwszym razem to uslyszalem to balem sie ruszyc tak w grze, jak i w pokoju w srodku nocy. A potem kazdy dzwiek jaki uslyszalem w domu byl dla mnie podejrzany :wink: Takich momentow w Stalkerze powinno byc wiecej.
Czyste Niebo
Łowca
Posty: 405
Rejestracja: 17 lut 2011, 12:46
Ostatnio: 30 maja 2026, 13:19
Lokalizacja: Tam, gdzie atik czołgiem jeździ.
Ulubiona broń: Sniper TRs 301
Kozaki:
96
Na górę
Post autor: tomasz4815 
Misja "Jeden strzał" to poprostu mistrzostwo :D
"Podróż do Prypeci" tak jak wyżej.
"Reputacja" nie wiem czemu ale jakoś "odstresowywuje" się przy niej.
Czyste Niebo
Kot
Posty: 39
Rejestracja: 02 sie 2011, 23:40
Ostatnio: 22 lut 2013, 13:46
Lokalizacja: Ghost Town
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki:
14
Na górę
Post autor: Upiór 
Po pierwsze: misje poboczne w Zewie są rewelacyjne.
Po drugie: moje ulubione ;D
Przede wszystkim - 'Legowisko Pijawek'. Nigdy nie zapomnę uczucia towarzyszącego przechodzeniu między śpiącymi Pijawkami w Stacji Antenowej Krug. Jedyny raz w całej grze, w którym szedłem najwolniej jak to możliwe. Byleby tylko ich nie pobudzić :D i ciągłe zerkanie na wskaźnik słyszalności, zamieranie, kiedy tylko podskoczył... Miodzio.
Dalej jest misja dla naukowców związana z odnalezieniem Oazy. Ten klimat! A ta sala z kolumnami z jakiegoś powodu przywoływała mi na myśl pewną scenę z filmu 'Stalker'. Choć nawet podobna nie była, ale oddziaływała jakoś tak na mnie dziwnie.
Polowania na Chimery, i część na Zatonie, i w Jupiterze. To była mocna rzecz ;D
Zbadanie wraku Ogończy, który wpadł do Jupitera. Tylko jakieś psy ganiały, a uczucie niebezpieczeństwa i zaszczucia tylko się nasilało. A wejście do budynku, w którym są dokumenty dla naukowców - to już się wręcz chce, by coś się wydarzyło, bo niepewność do szaleństwa doprowadza.
Kultowy już 'Jeden Strzał' w Prypeci. To oczekiwanie i świadomość, że ma się tylko jedną szansę, by ich załatwić...
Przejście podziemnym tunelem do Prypeci. Teksty Wano - bezcenne ;D A i przechodzenie grupą cichymi, szerokimi korytarzami aż wyostrzało zmysły.
To moje ulubione. A reszta misji była po prostu dobra, gorszych prawie nie ma :D
Ogółem stwierdzić muszę, że Zew ma najlepsze misje poboczne. I przy wielu z nich można poczuć się jak prawdziwy stalker. Szczególnie wtedy, kiedy masz na sobie zużyty, lekki kombinezon i przestarzały karabin z garścią nabojów.
"Dlatego - mimo druty, wieże i strażnice
Tam chcemy dotrzeć, gdzie nam dotrzeć zabroniono" - Jacek Kaczmarski, "Stalker"
Monolit
Kot
Posty: 47
Rejestracja: 05 gru 2010, 17:41
Ostatnio: 21 paź 2011, 15:35
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki:
6
Na górę
Post autor: Bizmucik 
Ulubione misje? Na pewno jak większość forumowiczów daję misję "Jeden strzał" oraz " Legowisko pijawek". Jednak najprzyjemniejszą dla mnie misją było usunięcie burerów w Okolicach Jupitera, oraz misja Oaza :)
Szukasz książki o Zonie? Zapraszam do lektury " Ziemia Zapomniana"
Czyste Niebo
Przewodnik
Posty: 947
Rejestracja: 20 sty 2008, 18:15
Ostatnio: 06 maja 2014, 22:05
Lokalizacja: Braniewo
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
181
Na górę
Post autor: Piterxd 
Misja Legowisko pijawek bardzo klimatyczna, przechodziło się ją w dużym skupieniu :) Również przejście podziemiami do Prypeci było super - wyskakujące snorki z ciemności to było coś :D W pamięci pozostał także "pancerny" Pseudogigant, sporo ołowiu trzeba było wpakować w bestię.
Obrazek
Czyste Niebo
Kot
Posty: 20
Rejestracja: 11 gru 2009, 22:25
Ostatnio: 15 cze 2012, 14:02
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki:
3
Na górę
Post autor: Svarog 
Dla mnie zdecydowanie misja zdobycia dokumentów z części administracyjnej fabryki Jupiter, tam gdzie jak się tylko weźmie te dokumenty, wpada cały oddział najemników. To jest dopiero walka, hardkor jak w poprzednich częściach. Porównywalnie dobre walki są w Cieniu Czernobyla w podziemiach reaktora (w samej końcówce) i w Czystym Niebie w Limańsku na budowie. No dobra, w Centrum Usługowym w Prypeci też jest niezła potyczka, zwłaszcza na górze są ostrzy zawodnicy.

Uwielbiam walki w pomieszczeniach, lubię też otwarte przestrzenie, za to nienawidzę walczyć w jakiś krzaczorach gdzie nic nie widać. Silnik gry pokazuje wtedy niedoróbki - bo nie potrafi dobrze obliczyć, czy przeciwnik może mnie widzieć czy nie. I często jest tak, że ja go nie widzę, a on do mnie wali, jakby rentgenem prześwietlał sobie krzaczory.

A już kompletne nieporozumienie to mgła (dodawana głównie przez mody). We mgle przeciwnicy widzą normalnie - gracz nie widzi kompletnie nic. Na bugi w grze oczywiście najlepszy jest exploit. Można np w środku walki schować się w jakiejś dziurze i przekimać godzinkę, z reguły mgła znika i można grać dalej.
Odpowiedz

Podobne tematy