KoweK
31 lip 2007, 17:46
Posty: 962•
Przejdź do strony:
Zwykle to nie piję na codzień, poza tam kawą i herbatą.Czasem jednak zdarza mi się napić jakiegoś alkoholu- ale rzadko. Jeśli już się napiję, to piwa Żywiec, lub Tyskie.Dobra jest też lampka wina, ale musi być gorzkie, bo jak jest za słodkie, to wtedy mi nie smakuje- ochyda.Jeśli chodzi o wódkę, to chyba tylko raz w życiu się napiłem lampkę i nie mam ochoty się upijać więcej.Od półtora roku już jej wogóle nie piję- nie to że nie dobra, ale nie lubię się zlewać do nieprzytomności.
Czekam na oceny powieści na forum cień czarnobyla.Zapraszam wszystkich!!
Co jest największym skarbem dla stalkera? Broń
Co mówi stalker w Zonie kiedy przed jego twarzą przemyka śmierć? Nic.Jest urżnięty
Czy Zona to złote miejsce? Jeśli chodzi o zarobek i przemyt to nawet idealne
Czy życie w Zonie jest bezpieczne? Tak, pod warunkiem, że siedzisz cały czas na tyłku w ukryciu.
Co jest największym skarbem dla stalkera? Broń
Co mówi stalker w Zonie kiedy przed jego twarzą przemyka śmierć? Nic.Jest urżnięty
Czy Zona to złote miejsce? Jeśli chodzi o zarobek i przemyt to nawet idealne
Czy życie w Zonie jest bezpieczne? Tak, pod warunkiem, że siedzisz cały czas na tyłku w ukryciu.
To jak wódke w lampkach pijesz to się nie dziwię, że jej nie pijesz już 
Ja tam lubię się zresetować
ale towarzystwo musi być zaje*iste, wtedy się płynie 
Ja tam lubię się zresetować
Microtus pisze:To jak wódke w lampkach pijesz to się nie dziwię, że jej nie pijesz już
Ja tam lubię się zresetowaćale towarzystwo musi być zaje*iste, wtedy się płynie
Tylko miej baczenie, żebyś za daleko nie popłynął, bo z tamtej krainy nie ma ucieczki z powrotem....
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Ja ze znajomymi co piątek, taki hmm... rytuał podsumowania tygodnia
. Przyświeca nam jedna idea - "Nie ważne gdzie, ważne z kim i ważne co"
. Zazwyczaj jest to pare piw w przeciągu kilku godzin. Jakie piwa? Z tego co mi smakuje to Żubr, Tyskie, Warka, Warka strong oczywiście w butelce lub kuflu, puszka odpada
. Z mocniejszych trunków to zależnie od grubości portfela. Czysta wódka mi się przepiła więc próbuję z różnego rodzaju smakowymi. Jak na razie to najlepiej wchodzi Żołądkowa gorzka 
Ja też, byleby zbyt długo nie trwało przywracanie systemu do pełnej sprawności następnego dnia.
Co do wódki i energy drinków - Raz spróbowałem, i od tego czasu nie piję żadnych tigerów czy redbulli, zbyt mocno kojarzą się z tamtym wieczorem
. Poza tym taka mieszanka to powolna śmierć dla wątroby 
Microtus pisze:Ja tam lubię się zresetować
Ja też, byleby zbyt długo nie trwało przywracanie systemu do pełnej sprawności następnego dnia.
Co do wódki i energy drinków - Raz spróbowałem, i od tego czasu nie piję żadnych tigerów czy redbulli, zbyt mocno kojarzą się z tamtym wieczorem
"Because at this time in the Soviet Union any information about the risks of nuclear power is classified
As far as each man know, soviet reactors are flawless. Nothing ever goes wrong. Nothing Can go wrong."
As far as each man know, soviet reactors are flawless. Nothing ever goes wrong. Nothing Can go wrong."
Wiem Przemek, że życie to nie bajka. Swoje przeżyłem i wypiłem również. Wiem, że granica jest cienka.
Tu umieszczę tekst wymyślony przez Jaromira Nohavicę z filmu Rok diabła (wizualizacja nie filmowa ale ładna) mam nadzieje, że skumacie o co chodzi:
http://www.youtube.com/watch?v=3bJ5sRmgess
Tu wersja z filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=X1UHZYyY6jY
Daje do myślenia i myślę, że to sama prawda.
Tu umieszczę tekst wymyślony przez Jaromira Nohavicę z filmu Rok diabła (wizualizacja nie filmowa ale ładna) mam nadzieje, że skumacie o co chodzi:
http://www.youtube.com/watch?v=3bJ5sRmgess
Tu wersja z filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=X1UHZYyY6jY
Daje do myślenia i myślę, że to sama prawda.
Dobra. Przyznam się do czegoś. Jestem Abstynentem! Nie lubię alkocholu, nie piłem i pić nie zamierzam!
Co ja lubię pić... HERBATĘ! Herbata rules na całym froncie! Oczywiście nie te świńskie "owocówki", ale tradycyjną, zwykłą herbatę. Można z cytryną, ekstremalnie z sokiem. Ale herbata bez dodatków (nie licząc cukru - max. 2 łyżki, ale i tak gorzka pyszna) wygrywa. Im mocniejsza tym lepsza. Trzy torebki sagi w szklance 0,2 litra... albo lipton (ta sama proporcja)... Ale najlepsza jest ta tradycyjny (bez torebek). Pikny smak...
Co ja lubię pić... HERBATĘ! Herbata rules na całym froncie! Oczywiście nie te świńskie "owocówki", ale tradycyjną, zwykłą herbatę. Można z cytryną, ekstremalnie z sokiem. Ale herbata bez dodatków (nie licząc cukru - max. 2 łyżki, ale i tak gorzka pyszna) wygrywa. Im mocniejsza tym lepsza. Trzy torebki sagi w szklance 0,2 litra... albo lipton (ta sama proporcja)... Ale najlepsza jest ta tradycyjny (bez torebek). Pikny smak...
Komisarz Holt pisze:Dobra. Przyznam się do czegoś. Jestem Abstynentem! Nie lubię alkocholu, nie piłem i pić nie zamierzam!Co ja lubię pić... HERBATĘ!
No to zaraz Cię zlinczują. Myślę, że za to to nawet bana na tym forum można dostać
A tak na serio, do [około] trzydziestki byłem abstynentem zupełnym. Teraz czasem pijam dobre wino [i nie chodzi mi o "dobre bo tanie"].
A co do Herbatki - tyś mi brat! Ja akurat uwielbiam Earl Grey - prawdziwą liściastą. Jest taka fantastyczna Richmont Earl Grey z płatkami bławatka ["niebieska"]. Albo japońska zielona, łagodna Sencha...
CREDO [łac. Wierzę]
Herbata no cóż... Wolę kawę, dobra kawusia to jest to. Jednak nie rozpuszczałka, pijam z mlekiem i łychą cukru.
Z kaw nie drogich zdecydowanie Jacobs Kronung czy jakoś tak. Z tych lepszych Illi oraz Lavazza.
Jeśli piję herbatę a robie to średnio z 10 razy w roku. Piję jaśminową zieloną. Dla mnie mistrzostwo, co więcej bardzo dobrą bo firmy Dilmah można kupić za ok. 4 złote. Kiedyś dostałem od znajomej taką jaśminową z całymi kwiatami it o była najlepsza herbata jaką w życiu piłem.
Co do picia herbat typu saga czy lipton to moja znajoma pracująca w Tchibo (oni tez zajmują się herbatami).
Powiedziała, że te herbaty maja barwniki i kolor w szklance to barwnik. Łatwo możecie to sobie sprawdzić w domu.
Nasypcie do szklanki herbatę liściastą mniej więcej taka ilość (może być więcej) jaka znajduje się w torebce np: liptona, a do drugiej wrzucie torbę. Zalejcie wrzątkiem i patrzcie jak momentalnie zabarwi się ta co była z torebki a ta liścista powoli puszcza kolor czasem i z 5 minut. Od kiedy sie o tym dowiedziałem nie piję torebkowych
Ten temat jest o Piwach, jabolach, wódkach i spirycie a nie o herbacie xD - F360
Freezen już zakładam wątki o herbacie, kawie, wodach mineralnych, napojach gazowanyc i sokach
Z kaw nie drogich zdecydowanie Jacobs Kronung czy jakoś tak. Z tych lepszych Illi oraz Lavazza.
Jeśli piję herbatę a robie to średnio z 10 razy w roku. Piję jaśminową zieloną. Dla mnie mistrzostwo, co więcej bardzo dobrą bo firmy Dilmah można kupić za ok. 4 złote. Kiedyś dostałem od znajomej taką jaśminową z całymi kwiatami it o była najlepsza herbata jaką w życiu piłem.
Co do picia herbat typu saga czy lipton to moja znajoma pracująca w Tchibo (oni tez zajmują się herbatami).
Powiedziała, że te herbaty maja barwniki i kolor w szklance to barwnik. Łatwo możecie to sobie sprawdzić w domu.
Nasypcie do szklanki herbatę liściastą mniej więcej taka ilość (może być więcej) jaka znajduje się w torebce np: liptona, a do drugiej wrzucie torbę. Zalejcie wrzątkiem i patrzcie jak momentalnie zabarwi się ta co była z torebki a ta liścista powoli puszcza kolor czasem i z 5 minut. Od kiedy sie o tym dowiedziałem nie piję torebkowych
Ten temat jest o Piwach, jabolach, wódkach i spirycie a nie o herbacie xD - F360
Freezen już zakładam wątki o herbacie, kawie, wodach mineralnych, napojach gazowanyc i sokach
Ten temat jest o Piwach, jabolach, wódkach i spirycie a nie o herbacie xD - F360
Że zacytuję temat wątku: "Piwa, jabole, wódka, spiryt -Czyli co lubicie pić
Nie sądzisz, że zakładanie odrębnego wątku o herbacie, kawie byłoby spamowaniem? W końcu w temacie posta nie też: wina [jabol nie jest winem], whisky, metaxy, martini, a piszemy o nich
Żeby nie było, że piszę nie na temat: Lubię czasem wypić herbatę z rumem [na przeziębienie].
W takim razie można zmienić nazwę wątku na ogólnie co lubicie pić
CREDO [łac. Wierzę]
Terminus pisze:Komisarz Holt pisze:Dobra. Przyznam się do czegoś. Jestem Abstynentem! Nie lubię alkocholu, nie piłem i pić nie zamierzam!Co ja lubię pić... HERBATĘ!
No to zaraz Cię zlinczują. Myślę, że za to to nawet bana na tym forum można dostać![]()
A tak na serio, do [około] trzydziestki byłem abstynentem zupełnym. Teraz czasem pijam dobre wino [i nie chodzi mi o "dobre bo tanie"].
A co do Herbatki - tyś mi brat! Ja akurat uwielbiam Earl Grey - prawdziwą liściastą. Jest taka fantastyczna Richmont Earl Grey z płatkami bławatka ["niebieska"]. Albo japońska zielona, łagodna Sencha...
No tak, nie napisałem o herbacie, no ale temat jest o %....
Pochłaniam olbrzymie ilości tego napoju, w zasadzie nie mam jakichś specjalnych upodobań, piję nawet "masówę" z marketów, nienawidzę herbaty zielonej. Piję oczywiście bez cukru i w kubkach o pojemności większej-równej 0,5l. Kawy jakoś nigdy nie polubiłem specjalnie, pije ją bardzo rzadko i tylko do okazji, coś jak wódkę
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
No więc do tematu dodana jest herbata :D Więc o piciu ogólnie, ale nie chcę widzieć postów "Lubię Colę z bIedronki." i ot, cała wypowiedź...
Ja dodam od siebie, że uwielbiam herbatę miętowo-cytronowo z dodatkiem dzikiej róży :D:D:D
Ja dodam od siebie, że uwielbiam herbatę miętowo-cytronowo z dodatkiem dzikiej róży :D:D:D

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Lubię "Colę" z Biedronki

Nie, no naprawdę lubię te tanie "coca-cole", kupuję je całymi zgrzewkami i popijam do obiadu czy kolacji (co się czasami mści).
Z herbatopodobnych - w tamtym roku trafiłem na coś takiego jak "grzaniec" - "Tea Mulled Wine" - jakoś tak, sprzedawane jest w takich sześciannych pudełeczkach - herbata z dodatkiem goździków, cynamonu i jakichś smakowych ingrediencji, fajnie smakuje.
A na gorący dzień - zimna mineralna z lodówki (gazowana - niegazowanych nie uznaję) - najlepiej z wrzuconym plasterkiem cytryny. Miodzio.
Nie, no naprawdę lubię te tanie "coca-cole", kupuję je całymi zgrzewkami i popijam do obiadu czy kolacji (co się czasami mści).
Z herbatopodobnych - w tamtym roku trafiłem na coś takiego jak "grzaniec" - "Tea Mulled Wine" - jakoś tak, sprzedawane jest w takich sześciannych pudełeczkach - herbata z dodatkiem goździków, cynamonu i jakichś smakowych ingrediencji, fajnie smakuje.
A na gorący dzień - zimna mineralna z lodówki (gazowana - niegazowanych nie uznaję) - najlepiej z wrzuconym plasterkiem cytryny. Miodzio.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Posty: 962•
Przejdź do strony:


