Pabcio
30 paź 2005, 19:07
Posty: 1117•
Przejdź do strony:
Microtus pisze:Co do tego która część lepsza, to dla mnie 2. Grałem w nią najpierw i strasznie się wkręciłem
grałem b. długo, język angielski na niej można było nieźle podszlifować (masa opcji dialogowych).
Jedynka najpierw mnie rozczarowała ale potem fajnie się grało.
F1 jest dużo mroczniejszy. I niestety krótszy.
A dla mnie część pierwsza była DUŻO lepsza. Nie wiem dokładnie dlaczego, może dlatego, że był krótszy od F2, którego przeszedłem tylko raz, raz byłem już na platformie wiertniczej ale odechciało mi się grać i wiele razy zaczynałem i szybko kończyłem. Przede wszystkim wkurzała mnie ta idiotyczna Świątynia prób
Sława!
W imię tych, którzy odeszli, trzymając w rękach broń, naszej wojowniczej sile, składamy dzisiaj hołd, oni stoją tu, przed nami, ich dusze tutaj są, coraz większy płonie ogień, coraz silniej bije dzwon...
You talk about anarchy?
Well, i'll show You some!
You won't last one minute,
If the real thing comes!
You talk about anarchy?
Well, i'll show You some!
You won't last one minute,
If the real thing comes!
Ehh...czasy technikum..moj 3 oryginal
Za moja 3 wyplate hehehehehe
Posiadam wszystkie czesci Fallouta i uwazam ze 2 jest najlepsza
Oraz najlepsze modziki do niej wyszly.
Pamietam jak zarywaly noce i dnie meczac mutanty oraz wojskowych
A pozniej meczylem egzy w szkole
Ale gra do tej pory stoi na pulce w opakowaniu(jakos nie mam natchnienia po przejsciu nie wiadomo ile razy
)
FT przeszedlem 2 razy i mi sie przejadlo
A co do jedyneczki..gdy w nia gralem to byl dla mnie szok! Nie mialem stycznosci do tej pory z taka gra i natychmiast mi przypadla do gustu
Katowalem tak jak i jedynke
Ale po wyjsciu 2 o niej zapomnialem 
Posiadam wszystkie czesci Fallouta i uwazam ze 2 jest najlepsza
Pamietam jak zarywaly noce i dnie meczac mutanty oraz wojskowych
Ale gra do tej pory stoi na pulce w opakowaniu(jakos nie mam natchnienia po przejsciu nie wiadomo ile razy
FT przeszedlem 2 razy i mi sie przejadlo
A co do jedyneczki..gdy w nia gralem to byl dla mnie szok! Nie mialem stycznosci do tej pory z taka gra i natychmiast mi przypadla do gustu
Dwójeczka dawała większą swobodę, więcej było quest-ów pobocznych.
New Reno dawało masę frajdy, możliwość zostania championem boksu, czy gwiazdą porno
, nie wspominając o dołączeniu do mafijnych rodzin. A to wszystko w jednej lokacji.
Mnóstwo smaczków z różnych filmów. gier itp. (choć i w F1 rozwalił mnie pies Mad Maxa).
F2 był dłuższy po prostu. Poza tym jak pisałem grałem najpierw w 2. I jak sie przesiadasz na wcześniejszy numer to wieje malizną.
To co w 1 było najlepsze to końcowa rozmowa z Masterem i kultowe "Join..Die!!!...Join...Die!!"
New Reno dawało masę frajdy, możliwość zostania championem boksu, czy gwiazdą porno
Mnóstwo smaczków z różnych filmów. gier itp. (choć i w F1 rozwalił mnie pies Mad Maxa).
F2 był dłuższy po prostu. Poza tym jak pisałem grałem najpierw w 2. I jak sie przesiadasz na wcześniejszy numer to wieje malizną.
To co w 1 było najlepsze to końcowa rozmowa z Masterem i kultowe "Join..Die!!!...Join...Die!!"
Heh
Dwójeczka wypas.
Mnie się udało zgromadzić na statku prawie całą ekipę: Vica (jak strzelał z dubeltówki, to zawsze się modliłem by nie stał za mną
), Cassidieg'o, mutanta, deathclow'a, Sulika, Chemik mi prawie zawsze gdzieś ginął, a że nie lubiłem typa to nie reloadowałem. A i jeszcze była taka lokacja gdzie się lądowało w łóżku z panienką, a później tatuś był zły. Podobno można było przegadać i wziąść śłub - mnie się nie udawało. Gra wypas, brak ograniczeń pod kątem prowadzenia rozgrywki.
Smaczków wiele - boski most z Monthy Python'a, pies przynoszący pecha, oliwienie rycerza z bajki o Dorotce...
Polecam grę wszystkim, któzy się jeszcze nie zdecydowali
Dwójeczka wypas.
Mnie się udało zgromadzić na statku prawie całą ekipę: Vica (jak strzelał z dubeltówki, to zawsze się modliłem by nie stał za mną
Smaczków wiele - boski most z Monthy Python'a, pies przynoszący pecha, oliwienie rycerza z bajki o Dorotce...
Polecam grę wszystkim, któzy się jeszcze nie zdecydowali
Fallout, taa... Pamiętam stare dobre czasy. Wszystkie części przeszedłem niezliczone ilości razy
. Nieznam żadnej gry, która dorównywałaby Falloutowi klimatem i ilością możliwości prowadzenia rozgrywki. Każdemu kto jeszcze nie grał szczerze polecam. Pozdrawiam,
Mathus92
Mathus92
- Posty: 10
- Rejestracja: 03 wrz 2007, 20:48
- Ostatnio: 22 sty 2013, 01:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Kot
05 wrz 2007, 13:50
Na górę
Jedna z pierwszych gier które miałem na kompa. (Miłośc od pierwszego wejrzenia) Spędziłem nad cała sagą kilka nie zapomnianych godzin a najwięcej nad Tactikem przeszedłem go 2 razy . jest to jeden z najlepszych jak dla mnie tytułów jakie grałem.
Achh... Fallout. Moja miłość.
Zdecydowanie moją ulubioną częścią jest jedynka. Dlaczego? Bo ma wg. mnie mroczniejszy klimat, więcej jest ruin, złomu, po prostu chaos. Bandyci, bezprawie, mutanci, promieniowanie, tajny wirus... Yay. Cudo.
Dwójka stoczyła się wg. mnie w taką trochę już czarną komedię. Owszem, jest świetna, ale jednak brakuje mi w niej tego czegoś, tej cząstki, która ubyła od części pierwszej. No i więcej było humoru, zdecydowanie... Miałem wrażenie, że cała gra nie jest tak do końca poważna (Fallout, pierwowzór też, ale mniej), ale jednak ciągle się zagrywałem.
Tactics to chyba wypadek przy pracy. Klimat kompletnie ubył, zrobiono z rasowego Erpega strategię i za to chętnie bym wykastrował twórców. Aczkolwiek, miło mi się grało.
Czekam na trzecią część z niecierpliwością, i nie rozumiem komentarzy, jakoby miałoby się nie udać. Osobiście taka zmiana bardzo przypadła mi do gustu i trzymam kciuki za autorów.
Zdecydowanie moją ulubioną częścią jest jedynka. Dlaczego? Bo ma wg. mnie mroczniejszy klimat, więcej jest ruin, złomu, po prostu chaos. Bandyci, bezprawie, mutanci, promieniowanie, tajny wirus... Yay. Cudo.
Dwójka stoczyła się wg. mnie w taką trochę już czarną komedię. Owszem, jest świetna, ale jednak brakuje mi w niej tego czegoś, tej cząstki, która ubyła od części pierwszej. No i więcej było humoru, zdecydowanie... Miałem wrażenie, że cała gra nie jest tak do końca poważna (Fallout, pierwowzór też, ale mniej), ale jednak ciągle się zagrywałem.
Tactics to chyba wypadek przy pracy. Klimat kompletnie ubył, zrobiono z rasowego Erpega strategię i za to chętnie bym wykastrował twórców. Aczkolwiek, miło mi się grało.
Czekam na trzecią część z niecierpliwością, i nie rozumiem komentarzy, jakoby miałoby się nie udać. Osobiście taka zmiana bardzo przypadła mi do gustu i trzymam kciuki za autorów.
Mam podobne odczucia co Cloneus.
Fallout pierwszy był rewelacyjny, setki możliwych wyjść, spójna fabuła i wiele opcji zakończenia gry. Oraz oczywiście klimat, po prostu cud, miód i orzeszki
Niestety nie powalił mnie na kolana Fallout drugi, owszem wielokrotnie większy Świat na pewno jest jego dużym atutem. Ale mnie bardzo zawiódł główny wątek fabularny, który jest IMO lekko głupkowaty. Najbardziej zawiodło mnie zakończenie – jedyna dostępna możliwość to rozwałka wszystkiego co się rusza. Pod tym względem Fallout 2 leży...
Mimo wszystko cała seria i tak jest super
Fallout pierwszy był rewelacyjny, setki możliwych wyjść, spójna fabuła i wiele opcji zakończenia gry. Oraz oczywiście klimat, po prostu cud, miód i orzeszki
Niestety nie powalił mnie na kolana Fallout drugi, owszem wielokrotnie większy Świat na pewno jest jego dużym atutem. Ale mnie bardzo zawiódł główny wątek fabularny, który jest IMO lekko głupkowaty. Najbardziej zawiodło mnie zakończenie – jedyna dostępna możliwość to rozwałka wszystkiego co się rusza. Pod tym względem Fallout 2 leży...
Mimo wszystko cała seria i tak jest super
Legion me imię, albowiem jest nas wielu.
Ooo.. tak jak kolega wyżej F2 ucierpiał pod względem tego że zakończenie było tylko masakrą niczym więcej i to że po rozbiciu Enkalwy nie można już było normalnie pogadać tylko się słyszało teksty w stylu "To ty rozbiłeś Enklawę!" itp. :/ i ten Franek
chociaż przyjemnie się rozpadał.....
Fallout pierwszy był rewelacyjny, setki możliwych wyjść, spójna fabuła i wiele opcji zakończenia gry.
Opcji przejscia gry w F2 jest raczej wiecej (jedynie z zakończeniami jest gorzej).
Najbardziej podobała mi się weiększa swoboda w F2(limit czasowy na czip).
Miast jest 2 razy więcej i można się zatracić w questach pobocznych, to jest moim zdaniem ogromny atut dwójki. Jedynka była skupiona na głównym zadaniu(ach) a świat był dużo uborzszy. Samo wspominane przezemnie New Reno dawało taką ilość questów, że głowa bolała. I do tego możliwość rozwiązania questów pobocznych na kilka sposobów. F2 "puszcza nam oczko" i jest rzeczywiście zrobiony z jajem (jak dla mnie duży atut).
To powody dla, których wolę F2 co nie znaczy, że F1 było be.
Jak pisaliście, jedynka miała niesamowity klimat i wprowadzała nową jakość gier rpg, za co jej chwała na wieki. Ostatnio widziałem ranking wszechczasów (bez podziału na gatunki gier) PC gamera Fallout 1 był na 13 miejscu (dwójki w rankingu nie było).
Eeee...
F2 - przejście w 19 minut. Można i tak link tu. Do obejrzenia na dobrych łączach. Bez sejwów, bez strzelania - 19 minut i Frank is dead.
F2 - przejście w 19 minut. Można i tak link tu. Do obejrzenia na dobrych łączach. Bez sejwów, bez strzelania - 19 minut i Frank is dead.
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.


Posty: 1117•
Przejdź do strony:

