Canthir
28 maja 2011, 20:47
Posty: 70•
Dziś czytałem że książka ma jednak postać Mam nadzieje że będzie kontynuacją 2033 
Powiedzmy sobie szczerze - Glukhowski nie jest żadnym asem w pisaniu i 2033 było bardzo przeciętną ksiażką, a 2034 już totalną pseudo-filozoficzną żenadą, przypominającą brazylijską telenowelę o ludziach z problemami pierwszego świata. Jeśli kolejna część ma być kontynuacją 2034, to chyba lepiej, żeby ktoś zawczasu wybił mu ten pomysł z głowy. Aczkolwiek, czas pokaże - słyszałem także plotki, że ponoć tak podjarał się Last Light, że chce napisać książkę jako sequel gry, tak więc nic nie jest jeszcze pewne.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
@up,
W 2033 był ten mocny klimat i no dosyć wartka akcja jak na Glukhowskiego, a owej akcji też było na tyle żeby nie zasnąć przy książce. Zaś 2034 to według mnie totalna klapa... W tej książce totalnie nic się nie działo oprócz opisywania różnych niepotrzebnych pierdół... Jeśli powstanie to Metro 2035 i będzie kontynuacją 2034 to Glukhowski się ośmieszy.
W 2033 był ten mocny klimat i no dosyć wartka akcja jak na Glukhowskiego, a owej akcji też było na tyle żeby nie zasnąć przy książce. Zaś 2034 to według mnie totalna klapa... W tej książce totalnie nic się nie działo oprócz opisywania różnych niepotrzebnych pierdół... Jeśli powstanie to Metro 2035 i będzie kontynuacją 2034 to Glukhowski się ośmieszy.
-
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 sie 2010, 14:59
- Ostatnio: 01 maja 2016, 16:45
- Lokalizacja: Łódź
- Ulubiona broń: TRs 301
Kot
01 maja 2014, 00:35
Na górę
Powiedziałbym, że jednak więcej akcji było w "Metro 2034", przez głównego bohatera, który był w końcu byłym komandosem i maszyną do zabijania. I nie rozumiem jakim cudem każdy pisze tutaj że 2034 to klapa. Fakt miała słabszy klimat niż poprzedniczka, ale była również o wiele ambitniejsza i przekazywała coś więcej. A co do "Metro 2035" to będzie ono opierało się na wydarzeniach z gry Metro: Last Light. Podawali już nawet konkretną datę premiery tylko, że na chwilę obecną książka zalicza opóźnienie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Metro_2035
Tak trudno wpisać hasło w Google ?
http://en.wikipedia.org/wiki/Metro_2035
Tak trudno wpisać hasło w Google ?
Nie, raczej temat aż tak mnie nie interesuje, żeby specjalnie wyszukiwać hasło w internecie.XRobercik32X pisze:Tak trudno wpisać hasło w Google ?
Więcej akcji? Jeśli pod słowem "akcja" rozumiesz pseudofilozoficzne wywody bohaterów, to oczywiście... Ambitniejsza? Nie. To raczej była próba napisania czegoś więcej - niestety, nieudana. Zamiast brzmieć smutno, tragicznie z nutką nadziei, wyglądało mniej więcej jak bajka o dzieciach z problemami pierwszego świata.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
-
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 sie 2010, 14:59
- Ostatnio: 01 maja 2016, 16:45
- Lokalizacja: Łódź
- Ulubiona broń: TRs 301
Kot
01 maja 2014, 22:46
Na górę
Pod słowem akcja rozumiem to, że Hunter co chwila wymachiwał i strzelał do wszystkiego co popadnie natomiast Metro 2033 było o wiele spokojniejszą książką. Bez zbędnych strzelanin i przemocy. Była książką o podróży z wieloma tajemnicami i gęstym klimatem, ale na pewno była spokojniejsza.
Jeśli według ciebie to była próba to niech tak będzie, nie będę na siłę niczego wmawiał. Może nie zrozumiałeś tej książki a może ja błędnie ją interpretuję.
Jeśli według ciebie to była próba to niech tak będzie, nie będę na siłę niczego wmawiał. Może nie zrozumiałeś tej książki a może ja błędnie ją interpretuję.
Wypili kozaka za ten post (1):
jestem wielką fanką tej serii ale ostatnio odkryłam książke " Troje" S.Lotz i jestem zachwycona, narazie udalo mi sie zdobyć fragment ale jest mega. opcja z katastrofą samolotów i zjawiskami paranormalnymi.
Postawili kozaka za ten post (1):
NareszcieGizbarus pisze:Powiedzmy sobie szczerze - Glukhowski nie jest żadnym asem w pisaniu i 2033 było bardzo przeciętną ksiażką, a 2034 już totalną pseudo-filozoficzną żenadą, przypominającą brazylijską telenowelę o ludziach z problemami pierwszego świata. Jeśli kolejna część ma być kontynuacją 2034, to chyba lepiej, żeby ktoś zawczasu wybił mu ten pomysł z głowy. Aczkolwiek, czas pokaże - słyszałem także plotki, że ponoć tak podjarał się Last Light, że chce napisać książkę jako sequel gry, tak więc nic nie jest jeszcze pewne.
Nie tylko wy. Dla mnie również to średniaki.
Owszem, 2033 dało się przeczytać, jednak o wiele ciekawsza była gra - może dlatego, że tam bohater nie był AŻ tak żałosną ciotą. I poza tym - ile razy w ciągu (dość długiej dodajmy) historii Artem może tracić całe wyposażenie/dostawać w zęby/uciekać w pośpiechu? Po drugim razie to zaczyna już być nudne. Na ile różnych grup, sekt, religii i band można się natknąć w jednym, cholernym metrze? Toć tam nie Polsza, żeby trzech ludzi miało pięć opinii i dwanaście subkultur 
A co do 2034, to lepiej się nie wypowiem. Dość rzec, że wolę patrzeć jak schnie farba na ścianie, niż wracać ponownie do tego "dzieła".
A co do 2034, to lepiej się nie wypowiem. Dość rzec, że wolę patrzeć jak schnie farba na ścianie, niż wracać ponownie do tego "dzieła".
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Zawsze mnie dziwi ten zarzut odnośnie Metra - jak bohater jest uberkozak to źle, jak jest normalnym gościem (wątpliwe, aby ktoś z nas lepiej sobie radził niż ArtemGizbarus pisze:bohater nie był AŻ tak żałosną ciotą.
A mi się podobało i nie żałuję zakupu - pomimo celowej "oklepaności" zarówno bohaterów jak i akcji nie czytało się źle. Trzymało w napięciu i wciągało - przeczytałem książkę całą w jednym rzucie, bo czytało się dobrze - a nie jak np. Czerep Mutanta że musiałem czytać po rozdziale, bo nie szło tego przetrawić od razu.Gizbarus pisze: A co do 2034, to lepiej się nie wypowiem. Dość rzec, że wolę patrzeć jak schnie farba na ścianie, niż wracać ponownie do tego "dzieła".
Вознаграждён будет только один.
Posty: 70•


