Raptor 20 lip 2010, 10:49
Tutaj dyskutujemy w tematach, które nie pasują do żadnej części S.T.A.L.K.E.R.'a.
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.

Podsumowanie dyskusji przez Sidorowicza

Redaktor
Posty: 2527
Rejestracja: 27 gru 2007, 12:13
Ostatnio: 04 sie 2025, 19:54
Lokalizacja: Kutno
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki:
395
Na górę
Post autor: Adam 
Nie róbcie z żołnierzy bezmyślnych bezmózgów, ślepo słuchających rozkazów. Warto przypomnieć postać Otto Schimka, Austriaka w służbie Wehrmachtu, który odmówił rozstrzelania polskiej rodziny, gdy uzmysłowił sobie (MYŚLĄC!), że czyni źle. Poniósł straszne konsekwencje, których najwidoczniej boją się inni, którzy wolą nie myśleć...
Obrazek
Obrazek
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 2895
Rejestracja: 18 paź 2011, 16:44
Ostatnio: 17 sty 2026, 10:14
Lokalizacja: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
844
Na górę
Post autor: Gizbarus 
Oczywiście, tak samo nie każdy Polak to złodziej i pijak, a nie każdy Japończyk ma IQ powyżej 150 - ale mimo wszystko taka krąży obiegowa opinia, zazwyczaj mająca wiele wspólnego z prawdą. Tak samo jest z wojskiem i wojskowymi. Nie wszyscy, ale przeważająca większość nie myśli za siebie, tylko ma wykonywać rozkazy.

Naturalnie lepiej uważajcie na temat, bo pojawi się nasz kolega wojskowy i zacznie srać na nas żarem, że się nie znamy i w jednostce ma wielu ludzi po studiach :suchar:

...jakby skończone szkoły miały jakikolwiek wpływ na czyjąś mądrość i ilość oleju w głowie.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Postawili kozaka za ten post (1):
Grzech
Ekspert
Posty: 710
Rejestracja: 30 paź 2013, 00:54
Ostatnio: 05 maja 2025, 21:35
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
76
Na górę
Post autor: Szagart 
Adam, nikt nie napisał, że bezmózgów czy imbecylów ślepo wykonujących rozkazy. Są to dziś zawodowcy w swojej pracy, mają swoją moralność, ale rozkaz trzeba wykonać
Jak wspomniałem takie szkolenie czy wymagania od żołnierza są DZIŚ nie 70 lat temu gdzie żołnierze nie chcieli zabijać, nawet Niemcy którzy czasem mieli ślepaki w broni przy dajmy na to egzekucjch. Kiedyś żołnierze to ludzie z poboru. Lekarze, studenci, artyści itp. zwykli ludzie gdzie normy społeczne stały wysoko a szkolenie nie było wymagające jak dziś. Dziś żołnierze mają moralność i inne takie ale ich szkolenie opiera się o strzelanie by zabić i wykonać rozkaz.

Serdeczne przepraszam za off.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Naukowcy
Tropiciel
Posty: 310
Rejestracja: 15 wrz 2014, 21:30
Ostatnio: 02 kwie 2015, 14:33
Lokalizacja: Koszmary moich wrogów
Ulubiona broń: SVUmk2
Kozaki:
2
Na górę
Post autor: Nieznajomy X 
Gizbarus pisze:...jakby skończone szkoły miały jakikolwiek wpływ na czyjąś mądrość i ilość oleju w głowie.
Święte słowa...
Miarą Twojej wartości są Twoje zasady.

"jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpie*dol"
O.S.T.R.

"co zrobić, by uczciwie zarobić, co zrobić, by nie wyj*bać szefowi, co zrobić, kiedy szefem jest kobieta, wyj*bać kobiecie to wielki nietakt"
Metrowy
Redaktor
Posty: 2527
Rejestracja: 27 gru 2007, 12:13
Ostatnio: 04 sie 2025, 19:54
Lokalizacja: Kutno
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki:
395
Na górę
Post autor: Adam 
Moralność i wykonywanie rozkazów nikogo nie zwalnia z własnego myślenia, nawet jakby taki komandos przeszedł milion tych Twoich szkoleń i kursów. Po prostu dzisiaj uprawia się w mniejszym stopniu mordowanie cywilów, jak przed laty...
Obrazek
Obrazek
Monolit
Kot
Posty: 14
Rejestracja: 16 wrz 2014, 20:38
Ostatnio: 30 sty 2015, 03:42
Lokalizacja: Bagna
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
2
Na górę
Post autor: Berry 
Tu nie chodzi o to czy chodzi na studia czy nie i czy jest moralny i ma flozoficzne uosobienie.
Oczywiście że żołnierz musi się słuchać przełożonego, tylko tak można cokolwiek zdziałać, bo jak wypełnić skomplikowaną i ciężką misję jak każdy robi co mu si żywnie podoba?
Miałam na myśli że ten żołnierz nie jest tępakiem bo potrafi poradzić sobie na polu walki anie stoi jak słup i tylko ten spust naciska. Nie wiem czy rozumiecie o co mi się rozchodzi.
A do takiej Zony już na pewno nie wysłaliby jakiś szeregowych kałaszy tylko jednostkę specjalną celem zwiadu. Normalne wojsko zabezpieczyłoby tylko teren.

A z resztą co jak tak się napinam, przecież mówimy tu o grze komputerowej. :P
You are bloody adopted, okey?
Grzech
Ekspert
Posty: 710
Rejestracja: 30 paź 2013, 00:54
Ostatnio: 05 maja 2025, 21:35
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
76
Na górę
Post autor: Szagart 
Adam, oczywiście nie zwalnia ale po "milionie moich kursów" to myślenie jest, chyba przyznasz ale ograniczanie by osiągnąć prefekcję i zrobić to co trzeba a czasem nasze ideały muszą być złamane by wykonać robotę. Wahanie się i długie myślenie nie wchodzi w grę.

PS.
Nie, żeby się źle konwersowało, ale może skończyny off? Bo ci panowie z kolorkami nie będą nam przychylni.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 2895
Rejestracja: 18 paź 2011, 16:44
Ostatnio: 17 sty 2026, 10:14
Lokalizacja: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
844
Na górę
Post autor: Gizbarus 
Berry pisze:A z resztą co jak tak się napinam, przecież mówimy tu o grze komputerowej.
Ale na tym polega dyskusja - i szczęśliwie, w spokojniejszym tonie niż ostatnie sranie żarem w kierunku pewnej serii książek :suchar:

W każdym bądź razie - kiedyś przeprowadzono jakiś eksperyment. Zabijcie mnie, bo pewnie tylko Termi będzie pamiętać o co chodziło, z racji, że miało to miejsce dobre 10-12 lat temu. Mianowicie, w dżungli (albo na pustyni - wiem, brzmi legitymacyjnie, kiedy gubię się z zeznaniach :-/) zrzucono dwie grupy ludzi - jedną jednostkę wojskową, jakąś tam lepszą, niż wspomniane wcześniej "szeregowe kałasze" i drugą, cywilną, dowodzoną przez jakąś tam kobietę (bodajże Demi Moore znaną w roli w J.I. Jane, jeśli mnie pamięć nie myli). Obie grupy miały to samo zadanie do wykonania - dotrzeć od punktu A do punktu B. Obstawianie wyników? 100/1 jednostka komandosów, co nie? A takiego wała, jak wał z kołdry stulejarza - żołnierze dotarli drudzy, mimo całego wyszkolenia, lepszych preferencji fizycznych i przygotowania. Czemu? Zwyczajne pokpienie sprawy i niedocenienie przeciwnika. O to też mi się rozchodzi - osoby które posiadają jakieś już zdolności, zwłaszcza wysokie, często zapominają o tym, że wcale nie muszą być najlepsze. Dlatego też zdarza się im przegrać w najbardziej niespodziewanym momencie.

Dlatego też podtrzymuję moją opinię, że wcale nie jest to aksjomatem, że komandos miałby lepsze szanse przeżycia w Zonie, niż zwyczajny surwiwalowiec, czy nawet i pieprzony księgowy zmuszony do ucieczki z Wielkiej Ziemi :suchar:
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Monolit
Kot
Posty: 14
Rejestracja: 16 wrz 2014, 20:38
Ostatnio: 30 sty 2015, 03:42
Lokalizacja: Bagna
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
2
Na górę
Post autor: Berry 
Ależ drogi Gizbarzus.. zi..e... Jensenie :D
Toż to ja wałaśnie pisałam że żołnierzy jednostek specjalnych, po takich właśnie eksperymentach uczy się żeby nigdy nie niedoceniali przeciwnika, bagatelizowali spraw i nie zaślepiali się własną doskonałością bo wszystko się może zdarzyć. Wiem trochę, bo czytałam ostatnio autobiografię jednego byłego sealsa.
You are bloody adopted, okey?
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 2895
Rejestracja: 18 paź 2011, 16:44
Ostatnio: 17 sty 2026, 10:14
Lokalizacja: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
844
Na górę
Post autor: Gizbarus 
Ale zauważ, co napisałem:
Dlatego też podtrzymuję moją opinię, że wcale nie jest to aksjomatem, że komandos miałby lepsze szanse przeżycia w Zonie, niż zwyczajny surwiwalowiec, czy nawet i pieprzony księgowy zmuszony do ucieczki z Wielkiej Ziemi :suchar:
Nie mówię, że pewne jest, że ktoś taki NIE PRZEŻYJE w Zonie, tylko mówię, że nie jest wcale gwarantem, że będzie ostatnim, który zginie. A to istotna różnica :P

Że, że, że, że - gdyby jeszcze komuś było tego "że" za mało po ostatnim zdaniu :caleb:
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Monolit
Kot
Posty: 14
Rejestracja: 16 wrz 2014, 20:38
Ostatnio: 30 sty 2015, 03:42
Lokalizacja: Bagna
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
2
Na górę
Post autor: Berry 
W Zonie NIC nie jest gwarantem. :TM:
Ale taki komandos jednak ma większe szanse. Ja wiem że ludzie lubią tak sobie romantycznie rozmyślać że o to właśnie Oni przychodząc do zony z czystym sreduszkiem i żądzą przygody okazaliby się tymi lepszymi niż jakiś nielubiani wojskowi... ale lajf is brutal niestety.

Wydaje mi się że całkiem zeszliśmy z orygialnego tematu, czyli co byśmy zrobili gdyby zona istniała w realu.
Ja bym poszczuła mutantami ruskich na Krymie. :piesek:
You are bloody adopted, okey?
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 2895
Rejestracja: 18 paź 2011, 16:44
Ostatnio: 17 sty 2026, 10:14
Lokalizacja: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
844
Na górę
Post autor: Gizbarus 
Naturalnie, że ma wyższe szanse - a na pewno bije już na głowę możliwościami przeżycia w takich warunkach większość userów wypowiadających się w tym temacie w stylu "hcialbym wziolbym kalasza po dziatku i gaussa i cieznarufke amunicji 300 apteczek egzo psa czouk i f16".

Ale i tak każdy dobrze wie, że ja byłbym jedynym, który by w Zonie przeżył bez większego wysiłku :suchar: I to wcale bez czystego serduszka i z żądzą przygody :caleb:
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Odpowiedz

Podobne tematy