Touchdown
19 lip 2007, 20:19
Posty: 348•
Przejdź do strony:
Mam wrażenie że far cry 3 pokazuje jak główny bohater zmienia się ze zwierzyny w łowcę i potwora. A że Gimborus doszukał się humoru tak gdzie go nie ma to już inna kwestia
To akurat trzeba FC3 oddać - bez sztucznego przedłużania, przejście jej zajmowało o wiele więcej czasu, niż w dwójce. Inna rzecz, że takie szukanie reliktów nudziło się o wiele prędzej, niż diamenty w dwójce - choćby dlatego, że szybko przestawało dawać wymierne korzyści 
[EDIT]
Po pierwsze, nie pozwalaj sobie, sraluchu - co wolno wojewodzie, to nie tobie...
A po drugie - może i takie było zamierzenie twórców. Jednak niestety pozostało ono na tyle głęboko ukryte, że tylko ty się go doszukałeś - cały ten cyrk z wewnętrzną przemianą bohatera został ukryty pod tabunem uproszczeń, banałów i głupich żartów.
[EDIT]
Po pierwsze, nie pozwalaj sobie, sraluchu - co wolno wojewodzie, to nie tobie...
A po drugie - może i takie było zamierzenie twórców. Jednak niestety pozostało ono na tyle głęboko ukryte, że tylko ty się go doszukałeś - cały ten cyrk z wewnętrzną przemianą bohatera został ukryty pod tabunem uproszczeń, banałów i głupich żartów.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Dokładnie to. Dla fabuły można grać w, nie wiem, Half-Life'a, Maxa Payne'a, Stalkera. Nie grałem co prawda w trójkę, ale jak dla mnie fabuła brzmi w miarę sensownie i wystarczająco uzupełnia gameplaya (zwłaszcza, że na fabułę chyba coraz mniej się patrzy w dzisiejszych produkcjach). Do jedynki z kolei podchodziłem bez znajomości gry, mając w pamięci jedynie kuzyna grającego u siebie, jeśli dobrze pamiętam, jeden z końcowych etapów (ten z niszczeniem anten) i zapamiętałem z tego głównie bardzo dobrą grafikę i to, że było dużo strzelania. Fabuła mnie zawiodła (zaczyna się nieźle, rozkręca kiepsko i kończy fatalnie), przy czym gdyby nie to, że tę dziennikarkę odnajdujemy już przy szóstej czy siódmej misji, to też by dało radę (później mamy z nią kontakt dopiero przy chyba 16. misji i dwie misje później zostajemy złapani przez Kriegera).Universal pisze:Mało kto zwraca uwagę na fabułę w strzelaninie - jest parę ciekawych rozwiązań, upakowano parę broni, całość opakowano przeciętną fabułą i tyle. Mi ona wystarczała, bo nie nastawiałem się na wielowątkową intrygę, tylko na rozpierdzielenie paru papuasów starym kałasznikowem.
No nie do końca, ale nie zdążyłem objaśnić, bo się wszyscy rozgadaliGizbarus pisze:T_man - chciałem napisać to samo, co Pangia. W tej historii nie ma drugiego dna - ona po prostu JEST dnem.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Nikt nie wrzucił.
Jak na razie Far Cry 3,5 :F
Jak na razie Far Cry 3,5 :F
Znowu dadzą samoskładający się spadochron wielokrotnego użytku. Jak fajnie...
A w Stalkerze może trafiali? 
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
W tym niedorobionym bublu jaką jest rzecz jasna 2 nie trafiali, ale w 1 potrafili z końca mapy ustrzelić(snajperzy, rakietowcy). To samo elitarni chociażby, krótka seria i pół godziny poszło się kochać. W 3 nie grałem.
Nie wiem czy dał by ktoś radę przejść grę w całości gdyby przeciwnicy mieli dobrego cela, w końcu to tylko gra a nie symulator.
Posty: 348•
Przejdź do strony:


