Kacper777
06 kwie 2014, 09:56
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 47•
Poza tym jednym,z argumentów które mogą prowadzić do tego, że najemnicy pracują dla Lebiediewa jest to, że ( nie każdy pamięta ) Podczas przedarcia się do Limańska uratowaliśmy grupę Najemników. Nie byli to obcy ludzie dla dowódcy CN. Lebiediew miał pewnie Spore znajomości i bez problemu mógł sobie to załatwić.
Więc jeśli to Lebiediew za wszystkim stoi, to monolit jest także jakby jego armią . Czyli te historie o spełniaczu życzeń miały tylko zachęcić stalkerów i jakby też im wyprać mózg ? Trudny temat ale wszystko po tej twojej teorii nałapało sensu. Bez wątpienia tak jest. Jestem ciekawy, czy w daleszej części było by coś wyjaśnione..
Więc jeśli to Lebiediew za wszystkim stoi, to monolit jest także jakby jego armią . Czyli te historie o spełniaczu życzeń miały tylko zachęcić stalkerów i jakby też im wyprać mózg ? Trudny temat ale wszystko po tej twojej teorii nałapało sensu. Bez wątpienia tak jest. Jestem ciekawy, czy w daleszej części było by coś wyjaśnione..
Lecą ostre przypuszczenia, ale tego pewnie nie wiedzą nawet sami tworcy. Dlaczego? Bo zona musi mieć tajemnice .
I z pokorą przyznaję się do bycia uczniem gimnazjum...
Lebiediew nie ryzykowałby wykrycia tego, że to wszystko jego sprawka. Po prostu najemnicy Leszyja i Wieprza zostali wynajęci przez frakcję Czyste Niebo, aby wspomóc atak na Limańsk. Oczywiście dyskusyjne jest to, skąd przywódca frakcji miał do nich "numer" 


W Zonie każdy musi mieć znajomości, Wenżu
Każdy zna kogoś, kto zna kogoś, kogo przyjaciel zna kogoś... I na końcu tego łańcuszka trafiamy na grupę Leszego, dla przykładu. Poza tym - najemnik to nie bandyta ze stulejką i w dresie. Nie zabije cię od razu, jeśli nikt mu uprzednio nie zapłacił - to źle działa na interesy. Więc co za problem z takim zamienić parę słów w nerwowej atmosferze, trzymając dłonie na kaburach? Koniec końców za odpowiednią cenę można się dogadać 
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Gówno prawda. A kogo niby Szrama wyciągnął z bąbla przestrzennego, a?Adam pisze:Lebiediew nie ryzykowałby wykrycia tego, że to wszystko jego sprawka. Po prostu najemnicy Leszyja i Wieprza zostali wynajęci przez frakcję Czyste Niebo, aby wspomóc atak na Limańsk. Oczywiście dyskusyjne jest to, skąd przywódca frakcji miał do nich "numer"
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Postawili kozaka za ten post (1):
Nie gdzieś, tylko w okolicy autobusów z tą właśnie anomalią.
Po za tym przecież grupa Leszego nie pracowała dla Lebediewa tylko dla klienta z zewnątrz. Czemu tak sądzę?
Po ataku na most można pogadać z kochanym najemnikiem i da nam dobry artefakt oraz udzieli informacji. Radzę się najpierw spytać go na wszystkie możliwe tematy jak najszybciej, a potem w PDA to przeczytać. Ciekawa historia.
Po za tym przecież grupa Leszego nie pracowała dla Lebediewa tylko dla klienta z zewnątrz. Czemu tak sądzę?
Po ataku na most można pogadać z kochanym najemnikiem i da nam dobry artefakt oraz udzieli informacji. Radzę się najpierw spytać go na wszystkie możliwe tematy jak najszybciej, a potem w PDA to przeczytać. Ciekawa historia.
Rzeczywiście. Ale wracając do tematu Monolitu... W CoP ktoś nadal kontroluje monoliciarzy. A przecież projekt Świadomość-Z został zniszczony. Moim zdaniem znaczy to, że ktoś nadal ma coś do ukrycia (inny tajny projekt
)
Chyba że kontroler monolitu chciał tylko wyeliminować Strieloka, który kręcił się po Prypeci i przypadkiem natknął się na wojsko.
Chyba że kontroler monolitu chciał tylko wyeliminować Strieloka, który kręcił się po Prypeci i przypadkiem natknął się na wojsko.
Uwagi moderatora:
Nie posz posta pod postem, nie cytuj ostatniego posta - Soviet
Nie posz posta pod postem, nie cytuj ostatniego posta - Soviet
Pangia, w czym rzecz? Przecież zwykli członkowie frakcji CN nie podejrzewaliby szefa o konszachty z najemnikami i o to, że jest niby ich "Klientem" po tym, jak ich wynajął do akcji w Limańsku...


Pewnie ktoś już o tym gdzieś napisał (raczej na pewno), ale trudno. Bez rozpisywania się:
Lebiediew mógł brać udział w tworzeniu Świadomości-Z, ale z pewnością nie kontroluje Monolitu. Za to, jako że powstanie Zony chyba zaskoczyło samych jej twórców, zostaje wysłany jako Tajny Współpracownik na brzeg Zony?
Badać i poznać, bo sami nie ogarniają do końca, co stworzyli.
W takim wypadku jego chęć powstrzymania Striełoka nie bierze się już z czystej chęci ratowania całej Zony przed niszczycielskimi Emisjami.
Lebiediew mógł brać udział w tworzeniu Świadomości-Z, ale z pewnością nie kontroluje Monolitu. Za to, jako że powstanie Zony chyba zaskoczyło samych jej twórców, zostaje wysłany jako Tajny Współpracownik na brzeg Zony?
Badać i poznać, bo sami nie ogarniają do końca, co stworzyli.
W takim wypadku jego chęć powstrzymania Striełoka nie bierze się już z czystej chęci ratowania całej Zony przed niszczycielskimi Emisjami.
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
I co z tego, że Naznaczony rozpierdzielił Świadomość - Z?
Przecież pojedyncze oddziały mogły zostać w Prypeci. (Przystań, księgarnia czy też podziemia.
)
Cholernie głupie jest to, że Włóczęga nic nie pamięta. Pod koniec gry (początek Prypeci) spieprza z pralni
i tyle go widu i słychu. A mogło być inaczej. Przecież Włóczęga mógłby uczestniczyć z nami w najeździe na
Przystań. Powinien brać udział w ataku na księgarnie. On jest podejrzany. Przecież w Janowie i w Zatonie nie ma
ANI JEDNEJ grupki Monolitu (oprócz eks - monolitu). Przypadek, że są oni w Prypeci? Nie sądzę.
Przecież pojedyncze oddziały mogły zostać w Prypeci. (Przystań, księgarnia czy też podziemia.
Cholernie głupie jest to, że Włóczęga nic nie pamięta. Pod koniec gry (początek Prypeci) spieprza z pralni
i tyle go widu i słychu. A mogło być inaczej. Przecież Włóczęga mógłby uczestniczyć z nami w najeździe na
Przystań. Powinien brać udział w ataku na księgarnie. On jest podejrzany. Przecież w Janowie i w Zatonie nie ma
ANI JEDNEJ grupki Monolitu (oprócz eks - monolitu). Przypadek, że są oni w Prypeci? Nie sądzę.
Podzielcie przede wszystkim na twórców Świadomości-Z (czyli tych jajogłowych), a Monolit, czyli przypadkowo zwerbowanych stalkerów.


I co z tego, że Naznaczony rozpierdzielił Świadomość - Z?
Przecież pojedyncze oddziały mogły zostać w Prypeci. (Przystań, księgarnia czy też podziemia.
)
Ale w CoP jest mowa o tym, że ktoś przez nadajniki wydaje monolitowcom rozkazy, a oni myślą że to sam Monolit do nich przemawia.
Przecież pojedyncze oddziały mogły zostać w Prypeci. (Przystań, księgarnia czy też podziemia.
Ale w CoP jest mowa o tym, że ktoś przez nadajniki wydaje monolitowcom rozkazy, a oni myślą że to sam Monolit do nich przemawia.
Posty: 47•


