klawisz
24 sty 2006, 17:31
Posty: 220•
Przejdź do strony:

Luzik w zonie
CoD MW3: Multiplayer
Drużynowy deathmatch, mapa przypominająca park (nazwy nie pamiętam). Na altance pośrodku umościł się snajper. Hedszot za hedszotem, pisze na czacie jakieś pierdoły i nie rusza się z miejsca. Wyjmuję MP9 i przez chwilę przyglądam mu się przez przyrządy. W końcu posyłam mu krótką serię w łeb, gość pada. Po chwili tam wraca (no serio?). Tym razem nastąpił progres - gość leży na brzuchu. Podchodzę do niego po cichu, staję nad nim i zaczynam kucać, wstawać, kucać, wstawać (nie mogłem się powstrzymać - camper justice
). W końcu tnę go nożem.
Gość i tak tam wrócił
Drużynowy deathmatch, mapa przypominająca park (nazwy nie pamiętam). Na altance pośrodku umościł się snajper. Hedszot za hedszotem, pisze na czacie jakieś pierdoły i nie rusza się z miejsca. Wyjmuję MP9 i przez chwilę przyglądam mu się przez przyrządy. W końcu posyłam mu krótką serię w łeb, gość pada. Po chwili tam wraca (no serio?). Tym razem nastąpił progres - gość leży na brzuchu. Podchodzę do niego po cichu, staję nad nim i zaczynam kucać, wstawać, kucać, wstawać (nie mogłem się powstrzymać - camper justice
Gość i tak tam wrócił
Bydlę z pana, panie Red
Gram sobie w CODa 2 i zabiłem Niemca. Co ciekawe zaraz po tym zrobił się sztywny. No tak, u rusków to takie mroźne zimy są


Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Ja ta miałem fajną sytuację w AC: Revelations. Musiałem zabić jakiegoś gościa żeby zmniejszyć negatywną reputację. Chciałem zeskoczyć na niego z dachu ale coś źle wcisnąłem i zeskoczyłem na przychodzących strażników. Jeden z nich chciał mnie zaatakować ale nie trafił we mnie a w tego kolesia co miałem zabić
Reputacja spadła a strażnicy poszli jak gdyby nigdy nic 
Udanych łowów Stalkerze .
Może nie jest to jakaś super śmieszna historia, szczególnie jeśli się o niej pisze, ale mnie to rozbawiło.
Otóż grałam niedawno w Deus Exa (naprawdę wiele zawdzięczam CD-Action
) i w trakcie wizyty na komisariacie policji stwierdziłam, że byłoby dobrze włamać się do zbrojowni i zaopatrzyć się w jakąś lepszą broń. Jak pomyślałam, tak uczyniłam. Nawet się poczułam i schowałam ogłuszonego policjanta do szybu wentylacyjnego.
Po włamaniu się do komputera, otworzeniu drzwi i nachapaniu się jak cygan gruzu postanowiłam przetestować nowe bronie, zanim się zmyję, ale dopiero po wystrzeleniu kilku naboi przyszło mi do głowy, że to nie był najmądrzejszy pomysł. Udało mi się schować do szybu wentylacyjnego, zanim panowie policjanci przybyli sprawdzić, co się dzieje, ale spędziłam tam dobre kilkanaście minut, bo zbiegł się chyba cały posterunek i zaklinowali się w zbrojowni.
Ogłuszony policjant chyba chciał mi zasugerować, czym powinniśmy się zająć w trakcie, gdy tamci próbowali wyjść/wejść.

Otóż grałam niedawno w Deus Exa (naprawdę wiele zawdzięczam CD-Action
Po włamaniu się do komputera, otworzeniu drzwi i nachapaniu się jak cygan gruzu postanowiłam przetestować nowe bronie, zanim się zmyję, ale dopiero po wystrzeleniu kilku naboi przyszło mi do głowy, że to nie był najmądrzejszy pomysł. Udało mi się schować do szybu wentylacyjnego, zanim panowie policjanci przybyli sprawdzić, co się dzieje, ale spędziłam tam dobre kilkanaście minut, bo zbiegł się chyba cały posterunek i zaklinowali się w zbrojowni.
Ogłuszony policjant chyba chciał mi zasugerować, czym powinniśmy się zająć w trakcie, gdy tamci próbowali wyjść/wejść.
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
Postawili kozaka za ten post (2):
A siurek gdzie?:



Nu, to i ja się pochwalę. Otóż się trafił przyjazny pijawol.
Biegną sobie do wioski "juchociągów" od strony bariery, dobiegam do wieży ciśnień i 2 trupków tych "svabodnych" i zabieram się za przeszukiwanie, świata poza sztywnymi nie widząc (:3). Podnoszę się, a tu 20 centymetrów od twarzy dwa świecące ślepka i zamazane sylwetki macek. No to niewiele myśląc JEB pełny automat.
Ciapuś leży, ja do niego czy może macki mi odda a tu zonk - pijawol być dobra.

Niestety, jak wczytałem sobie wcześniejszego save'a to już kumpla nie mogłem znaleźć.
Niestety, jak wczytałem sobie wcześniejszego save'a to już kumpla nie mogłem znaleźć.
Pozdro, Carni
Zwykły bug – mutanty jako takiej przychylności dla gracza nie mają przypisanej, więc gdy przeszukujesz zwłoki takowego, jako przychylność pokazuje ci ostatniego stalkera, którego prześwietlałeś i stąd takie kwiatki.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Sodoma w Zonie.
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła"
/Chan/ - Metro 2033
/Chan/ - Metro 2033
Kurde pamiętam jak grałem z ojcem w Cień Czarnobyla i było tajne laboratorium z tym nibyolbrzymem i ja idę i idę sobie przez podziemia a zza rogu wyskakuje nagle snork i mój tata spadł z krzesła a ja się śmiałem głośno z niego jak zbir.
@up
A zdjęcie hardkor...
@up
A zdjęcie hardkor...

Ktoś mi to ku*wa wytłumaczy?

ta abominacja próbowała przejść przez drzwi, oczywiście się blokując.
|| Ryzen 7 5700 X3D | 32GB RAM | RTX 5070 Ti | Windows 10 Pro x64 ||
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 220•
Przejdź do strony:

