panish
22 maja 2005, 17:12
Posty: 1285•
Przejdź do strony:
Ja lubię czytać opowieści fantastyczne... odrywam się wówczas od codzienności i wspaniale relaksuję...
"Księżniczka" Andrzeja Pilipiuka - kontynuacja "Kuzynek". Ten sam poziom, fajnie i szybko się czyta...
Obecnie czytam "Przewodnik po zjawiskach nadprzyrodzonych" Briana Haughton'a i "Wytrzymałość psychiczna" Chrisa McNab'a.
Przewodnik czytam, bardziej jako ciekawostkę. Książka opisuje różne moce szóstego zmysłu takie jak jasnowidzenie, kanalizm, czy widzenie aury.
Wytrzymałość psychiczna jest dość ciekawą książką, o szkoleniu wojskowym, ale pisana raczej w sposób ogólnikowy niż szczegółowy.
Obecnie czytam "Przewodnik po zjawiskach nadprzyrodzonych" Briana Haughton'a i "Wytrzymałość psychiczna" Chrisa McNab'a.
Przewodnik czytam, bardziej jako ciekawostkę. Książka opisuje różne moce szóstego zmysłu takie jak jasnowidzenie, kanalizm, czy widzenie aury.
Wytrzymałość psychiczna jest dość ciekawą książką, o szkoleniu wojskowym, ale pisana raczej w sposób ogólnikowy niż szczegółowy.
Myślałem, że Gołkowski w Stalkerach ze swoim "kład demydż", "krew-kamieniem" i innymi pierdoletami zepsuł książki Noczkina (mimo mojej sympatii do Szczurów, które dowiodły, że jednak potrafi pisać niezłe czytadła).
Ale o ile Mike Resnick napisał sztampowego Starshipa (prosta jak kij space opera), to przekład Szmidta woła o pomstę do nieba. To dało się uratować, a on to dorżnął, jakby dostał wierszówkę z powiatowej gazety.
Dlaczego Fabryka Słów zdecydowała się to wydać - nie mam pojęcia. Grafomański wybryk, zdzierżyłem trzy tomy tylko dlatego że miałem głód space opery, nie robiłem sobie nadziei co do jakości, i kupiłem cały zestaw od razu, nie chcąc przerywać w połowie
Ale o ile Mike Resnick napisał sztampowego Starshipa (prosta jak kij space opera), to przekład Szmidta woła o pomstę do nieba. To dało się uratować, a on to dorżnął, jakby dostał wierszówkę z powiatowej gazety.
Dlaczego Fabryka Słów zdecydowała się to wydać - nie mam pojęcia. Grafomański wybryk, zdzierżyłem trzy tomy tylko dlatego że miałem głód space opery, nie robiłem sobie nadziei co do jakości, i kupiłem cały zestaw od razu, nie chcąc przerywać w połowie
Aktualnie kończę ,,Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy '' a w kolejce czeka jeszcze świeżutkie ,,O północy w Czarnobylu'' 
Głównie poczytuje szeroko-pojęte Sci-fi, polecam wszelkie powieści Philipa Dick'a i Staszka Lema.
Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
"Dziedziczki" i "Zaginiona" Pilipiuka - czyli skończyłem sagę "Kuzynek". Mam chwilę odpoczynku od książek i przerzuciłem się na mangę. Obecnie czytam "Drifters" i "Hellsing".
Ja głównie czytam książki typu sf, w tym zestawieniu przeważają Star Warsy
Ostatnio też Blade Runnera przeczytałem, i metro 2035 (oczywiście 2033 i 2034 już przeczytane)
Ostatnio też Blade Runnera przeczytałem, i metro 2035 (oczywiście 2033 i 2034 już przeczytane)
ı̣ǝsuǝʇ opǝ
"Zborowski" oraz pierwsza część "Diabła Łańcuckiego" - książki są z tego samego uniwersum, lecz różni bohaterowie. Zborowski fajne, Diabeł łańcucki niby w tym samym klimacie, ale czyta mi się gorzej. I nie mam zielonego pojęcia, dlaczego te książki znalazły się w serii "Mistrzowie polskiej fantastyki", bo fantastyki tam nie uświadczyłem - nawet delikatnej.
Obecnie czytam "Ekstremalną strzelnicę Navala" i gorąco polecam wszystkim zainteresowanym bronią palną. To nie jest poradnik z definicjami i trudną balistyką, tylko praktyczny poradnik, napisany w sposób prosty. Przyjemnie się czyta i każdy laik zrozumie opisywane zagadnienia. Książka zawiera podstawową wiedzę, którą każdy użytkownik broni powinien znać. Ponadto jest świetnym uzupełnieniem do poradnika BLOS. Jeśli mamy tu jakichś instruktorów to poszerzcie bibliotekę o tą pozycję, bo warto. Książka kładzie bardzo duży nacisk na bezpieczeństwo, a tego nigdy za mało. Jedynym minusem książki jest błyszczący papier, który odbija sztuczne światło, co wkurza przy wieczornym czytaniu.
Obecnie czytam "Ekstremalną strzelnicę Navala" i gorąco polecam wszystkim zainteresowanym bronią palną. To nie jest poradnik z definicjami i trudną balistyką, tylko praktyczny poradnik, napisany w sposób prosty. Przyjemnie się czyta i każdy laik zrozumie opisywane zagadnienia. Książka zawiera podstawową wiedzę, którą każdy użytkownik broni powinien znać. Ponadto jest świetnym uzupełnieniem do poradnika BLOS. Jeśli mamy tu jakichś instruktorów to poszerzcie bibliotekę o tą pozycję, bo warto. Książka kładzie bardzo duży nacisk na bezpieczeństwo, a tego nigdy za mało. Jedynym minusem książki jest błyszczący papier, który odbija sztuczne światło, co wkurza przy wieczornym czytaniu.
@Stalker Rambo chyba mamy podobne gusta
Komudę kolekcjonuję już dobre parę(naście)lat i może poza jednym, czy dwoma wyjątkami zawsze trzymał wysoki poziom. Widać, że zna się na tym, o czym pisze i do tego wkłada w to serce. Polecam "Hubala" oraz, o ile się nie zraziłeś do postaci Jacka Dydyńskiego, sagę "Samozwaniec". Ja się nie mogłem oderwać
Też nie rozumiem tej łatki "fantasty". Na początku kariery popełnił "Opowieści z Dzikich Pół", w którym było trochę dziwnych stworków i magii. Pozostałe pozycje to literatura bardzo mocno oparta na faktach. Może dlatego tak dobrze się to czyta. Po prostu jest wiarygodny.
Jeśli chodzi o tą "Strzelnicę..." to nie czytałem, bo do wszelkich poradników podchodzę ostrożnie. Jeśli naprawdę polecasz, to jesteś w stanie podać 3 rzeczy, których się nauczyłeś, a nie znałeś wcześniej z praktyki - np. z kursu na patent, albo na prowadzącego?
Nie wiem dlaczego, ale jak widzę gości w moro i taktycznymi brodami na okładce to mi się włącza "pozer alert"
. Ale ja generalnie jestem nastawiony anty na "cywilnie strzelectwo bojowe".
Komudę kolekcjonuję już dobre parę(naście)lat i może poza jednym, czy dwoma wyjątkami zawsze trzymał wysoki poziom. Widać, że zna się na tym, o czym pisze i do tego wkłada w to serce. Polecam "Hubala" oraz, o ile się nie zraziłeś do postaci Jacka Dydyńskiego, sagę "Samozwaniec". Ja się nie mogłem oderwać
Też nie rozumiem tej łatki "fantasty". Na początku kariery popełnił "Opowieści z Dzikich Pół", w którym było trochę dziwnych stworków i magii. Pozostałe pozycje to literatura bardzo mocno oparta na faktach. Może dlatego tak dobrze się to czyta. Po prostu jest wiarygodny.
Jeśli chodzi o tą "Strzelnicę..." to nie czytałem, bo do wszelkich poradników podchodzę ostrożnie. Jeśli naprawdę polecasz, to jesteś w stanie podać 3 rzeczy, których się nauczyłeś, a nie znałeś wcześniej z praktyki - np. z kursu na patent, albo na prowadzącego?
Nie wiem dlaczego, ale jak widzę gości w moro i taktycznymi brodami na okładce to mi się włącza "pozer alert"
Nowego? Raczej nic. No może kilka porad dotyczących wyboru broni i sejfu. Ale... Siedzę już trochę w strzelectwie i choć mistrzem jeszcze nie jestem, to padawanem już być dawno przestałem. I wiele widziałem na strzelnicach i zawodach, zarówno wśród użytkowników jak i instruktorów. Książkę polecałem głównie początkującym, bo zawiera wszystko co powinno się wiedzieć na starcie. Podstawowe techniki i realne warunki bezpieczeństwa. Większość poradników, a trochę ich mam, omija podstawy.MordercaBezSerca pisze: Jeśli chodzi o tą "Strzelnicę..." to nie czytałem, bo do wszelkich poradników podchodzę ostrożnie. Jeśli naprawdę polecasz, to jesteś w stanie podać 3 rzeczy, których się nauczyłeś, a nie znałeś wcześniej z praktyki - np. z kursu na patent, albo na prowadzącego?
Jakby to najlepiej zobrazować... Jeśli chciałbyś zostać wielkim matematykiem, to nie ma sensu zaczynać od prawdopodobieństwa, ułamków, całek, geometrii, itd. Najpierw musisz poznać cyfry i podstawowe działania. I ta książka właśnie to omawia.
Postawili kozaka za ten post (1):
Czyli, jak rozumiem kasa wywalona w błotoStalker Rambo pisze:
Nowego? Raczej nic.
Oczywiście się czepiam, bo rozumiem co napisałeś później
Nawet z ciekawości poszperałem w sieci za recenzjami tej książki. Mam mieszane uczucia - z jednej strony Autorzy z Wielkiej Litery, wieloletnia służba w jednostkach elitarnych z całą listą bardzo wysokich odznaczeń, za co mają mój autentyczny szacunek.
Z drugiej strony książka promowana komunałami typu:
Strzelcy dzielą się na tych, którzy mają respekt do broni i na tych, którzy będą mieli respekt do broni – po wypadku”.
-motocyklach
-motolotniach
-motopiłach
-piciu bimbru
-chodzeniu po górach
-nurkowaniu itd.
Boszsz...Będąc na strzelnicy, świat i wszystkie codzienne sprawy, pozostają za wałem ochronnym, kulochwytem, strzelając odpoczywasz, bo strzelając nie masz możliwości, by myśleć o czymś innym.
Z drugiej strony bardzo mądre :
Myślę, że to oddaje istotę sprawy. Samo czytanie książek z nikogo nie zrobiło dobrego praktyka."Postanowiliśmy skupić się na najbardziej istotnych, według nas, elementach szkoleniowych, żebyście mogli wspomóc się naszym poradnikiem przed treningiem na strzelnicy, najlepiej pod okiem doświadczonych instruktorów.
Tak, z ciekawość : jak jest opisana pomoc przedmedyczna przy postrzale? Tutaj chyba obaj autorzy mogą wnieść wiele ze swojej praktyki. Jeśli podeszli do tematu z głową, to może rzeczywiście kupię.
Wypili kozaka za ten post (1):
Posty: 1285•
Przejdź do strony:

