Realkriss
26 kwie 2015, 18:05
Posty: 175•
Przejdź do strony:
Szkoda chłopaki. No, ale chyba nic straconego, moim zdaniem można się co roku spotkać, jeśli będzie się fajnie siedziało.
Kuba, nic Uniemu nie przelewaj, wypijemy jak się spotkamy osobiście
Kuba, nic Uniemu nie przelewaj, wypijemy jak się spotkamy osobiście
W nawiazaniu do tego tematu:
Wezmę ze soba kilka gier, które moge oddać, może jakieś książki. I mam pomysł, że może byście też zabrali jakieś szpargałki co wam szafy zawalają to by sie można było pomieniać
Połączymy przyjemne z pożytecznym 
Wezmę ze soba kilka gier, które moge oddać, może jakieś książki. I mam pomysł, że może byście też zabrali jakieś szpargałki co wam szafy zawalają to by sie można było pomieniać
Git pomysł. Mam trochę filmów i książek pozostałych po przeprowadzce. Weznę 
Tak jak Terminus i Witcher, na 50% sie zjawie, bo w sumie to jestem zainteresowany. Ale nie na 100%, także możliwe że mnie nie będzie
EDIT: przepraszam, ale dziś przejrzałem kierunki studiów, i przypomniałem sobie że żeby gdzieś iść, musiałbym pisać drugi raz maturę, a potem jeszcze wykonywać jakieś formalności, zbierać dokumenty, i że to wszystko jest generalnie do dupy, na ch*j, i że nic nie ma sensu. Że życie w wielkim świecie jest nie dla mnie, że całe życie będę gapił sie na krzaki i jadł chwasty. Moja motywacja rozpuściła się w powietrzu. Nie będę miał samochodu, nie będę miał kobiety, nie będę miał domu. Jestem wadliwym egzemplarzem człowieka, przykro mi. I pewnie znowu zacznę palić papierosy, żeby agonia nie trwała dziesiątkami lat, żeby rak płuc załatwił sprawę. Co ja w ogóle pie*dole, po co. Sorry za ten cały monolog
tl;dr: nie mam siły jechać na zlot. Nie mam też ochoty psuć wam waszych dobrych nastrojów. Bądźcie szczęśliwi i osiągajcie wiele sukcesów, tego wam życzę
EDIT: przepraszam, ale dziś przejrzałem kierunki studiów, i przypomniałem sobie że żeby gdzieś iść, musiałbym pisać drugi raz maturę, a potem jeszcze wykonywać jakieś formalności, zbierać dokumenty, i że to wszystko jest generalnie do dupy, na ch*j, i że nic nie ma sensu. Że życie w wielkim świecie jest nie dla mnie, że całe życie będę gapił sie na krzaki i jadł chwasty. Moja motywacja rozpuściła się w powietrzu. Nie będę miał samochodu, nie będę miał kobiety, nie będę miał domu. Jestem wadliwym egzemplarzem człowieka, przykro mi. I pewnie znowu zacznę palić papierosy, żeby agonia nie trwała dziesiątkami lat, żeby rak płuc załatwił sprawę. Co ja w ogóle pie*dole, po co. Sorry za ten cały monolog
tl;dr: nie mam siły jechać na zlot. Nie mam też ochoty psuć wam waszych dobrych nastrojów. Bądźcie szczęśliwi i osiągajcie wiele sukcesów, tego wam życzę
Hmm... tak sobie myślę - mam jeszcze prawie tydzień czasu.
Może uruchomię swoje siły przerobowe i machnę coś specjalnego na tę okazję? Będzie trochę śmiechu...
Może uruchomię swoje siły przerobowe i machnę coś specjalnego na tę okazję? Będzie trochę śmiechu...
forumowy alkochińczyk 
Jak już chcesz coś robić takiego, to równie dobrze możesz zajrzeć do tego tematu: https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=14&t=22871
...i wydrukować karty, żeby dało się pograć. Na ostatni zlot się nie wyrobiliśmy
...i wydrukować karty, żeby dało się pograć. Na ostatni zlot się nie wyrobiliśmy
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Ale ta gra wygląda na taką, w której trzeba znać jakiekolwiek zasady, a w chińczyku się tylko rzuca kością, przesuwa pionek i pije.

Kto w to będzie grał? Ja nie. Prawdę mówiąc, jak już by ktoś zmuszał
, to wolałbym obadać jak wygląda owoc kooperacji na linii Gizbarus-Universal, niż "grać" w alkochińczyka, który polega tylko i wyłącznie na je*aniu wódy, a zamiast śmiechu pojawiają się bełty. Szkoda, że Talbot dał dupy, Monopol w Zonie był całkiem ok - muszę sam to zrobić na dniach, bo on chyba nie żyje 

A może to?

A może to?
Uni, chodziło mi o taką lajtowo-śmieszkową wersję z forumowym humorem, bez łojenia wódy do granic wytrzymałości. Ale, skoro nikogo coś takiego nie będzie bawić, to nie ma sensu się za to zabierać, dlatego podzieliłem się swoim pomysłem. 
Mogę wydrukować te karty, z tym akurat nie widzę większego problemu. Przyznam się, że sam wolę takie "bardziej zaawansowane" wynalazki, ale nie wiem jak reszta, a pierwotną ideą tego chińczyka było to, żeby każdy miał z niego ubaw.
Tak czy inaczej, potrzebni są chętni. Z racji, że ta gra bez wątpienia jest jednym z wypaczonych owoców lędźwi foruma, to ludzi pewnie zaciekawi. To co, drukować?
Mogę wydrukować te karty, z tym akurat nie widzę większego problemu. Przyznam się, że sam wolę takie "bardziej zaawansowane" wynalazki, ale nie wiem jak reszta, a pierwotną ideą tego chińczyka było to, żeby każdy miał z niego ubaw.
Tak czy inaczej, potrzebni są chętni. Z racji, że ta gra bez wątpienia jest jednym z wypaczonych owoców lędźwi foruma, to ludzi pewnie zaciekawi. To co, drukować?
Z forumowym humorem... To ja bym się tego nie podjął. Bo w chińczyku się przecie tylko rzuca kostką i posuwa pionki
Nie wiem, za mało czasu na granie, gadać będę, a mam za mały procesor do robienia dwóch rzeczy naraz 
Przynieść coś możesz, oczywiście; tylko na moje zainteresowanie może być nikłe, więc szkoda zachodu. Chyba, że inni uważają inaczej, to plansz rzecz jasna wyrywać nie będę. Nie-plansz też (ಠ_ಠ)
Nie licząc dziś - jeszcze pięć dni. Ot, informacja turystyczna. A od jakichś dziesięciu piję dzień w dzień, by się przygotować
Przynieść coś możesz, oczywiście; tylko na moje zainteresowanie może być nikłe, więc szkoda zachodu. Chyba, że inni uważają inaczej, to plansz rzecz jasna wyrywać nie będę. Nie-plansz też (ಠ_ಠ)
Nie licząc dziś - jeszcze pięć dni. Ot, informacja turystyczna. A od jakichś dziesięciu piję dzień w dzień, by się przygotować
Ja ewentualnie wpadnę na chwilkę 
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Uni, rozumiem, że posuwanie pionków to za niski level dla Ciebie? Najlepiej od razu królową?
Glaeken, tylko bez Człowieka - Cysterny!!!
Glaeken, tylko bez Człowieka - Cysterny!!!
Posty: 175•
Przejdź do strony:




