Blurey
19 mar 2010, 20:19
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 192•
Przejdź do strony:
No, mi Zew Prypeci zajął sporo czasu nawet i za pierwszym razem. Z tym że, ze mnie taki typ, co zagląda prawie każdą dziurę i łazi, gdzie się tylko da
Na pewno było to kilkanaście godzin, może nawet ponad 20, bo na grę przechodziłem ponad tydzień.
Pozdro
Pozdro
i5 13600KF
RTX 4070 Ti
2x16GB DDR4 3600Mhz
Długo grałem w Cień Czarnobyla - ze 2 godzinki dziennie, 2 miesiące. Bałem się chodzić po Zonie ;p
Czyste Niebo - dorosłem, ale poza Czerwonym Lasem, gdy doszedłem do magazynów - zgasiłem i odinstalowałem, wróciłem po 1 roku - słabe
Zew Prypeci - gram chyba 3 raz i nie mogę przestać
Zajefajny! 1 raz - ze 15h, 2 - 30h, 3 - teraz jakoś 20, ale ciągnę dalej i wyszukuję, co się da 
Czyste Niebo - dorosłem, ale poza Czerwonym Lasem, gdy doszedłem do magazynów - zgasiłem i odinstalowałem, wróciłem po 1 roku - słabe
Zew Prypeci - gram chyba 3 raz i nie mogę przestać
<--- One nadchodzą!
SoC przeszedłem kilkanaście razy,odkrywałem zakończenia te fałszywe i prawdziwe.Grałem na wszystkich poziomach. Teraz tak myślę że grałem około rok czasu. Świetna gra i porywa klimat. Najlepiej grało mi się wieczorami gdy miałem słuchawki na uszach.Odgłosy zony po prostu rewelacja i aż skóra cierpła ze strachu.
Potem przyszedł czas na CS ale to najsłabsza odsłona stalka, pograłem czystym niebem,neutralnymi i przyłączyłem się do wolności rozwalając bazę powinności. Ogólnie to CS przeszedłem raz i mam zamiar pograć jeszcze raz wstępując do wszystkich frakcji i kończąc nimi grę.CoP jeszcze nie kupiłem ale zamierzam to zrobić aby wrócić do zony i ponownie dać się porwać.Aktualnie pogrywam w SoC razem z pribojem.Mody powodują że stalker jest grą ciągle nową, możemy walczyć należąc do wszystkich stron konfliktu,o to chodzi. To jedyna gra która żyje własnym życiem,każde wczytanie sejwa nas zaskakuje.A-life to coś świetnego.Dla mnie seria S.T.A.L.K.E.R. to gra nr 1 w pierwszym dziesięcioleciu XXI w
Wszystkie Call of Duty się nie umywają,są dynamiczne ale oskryptowane.
Potem przyszedł czas na CS ale to najsłabsza odsłona stalka, pograłem czystym niebem,neutralnymi i przyłączyłem się do wolności rozwalając bazę powinności. Ogólnie to CS przeszedłem raz i mam zamiar pograć jeszcze raz wstępując do wszystkich frakcji i kończąc nimi grę.CoP jeszcze nie kupiłem ale zamierzam to zrobić aby wrócić do zony i ponownie dać się porwać.Aktualnie pogrywam w SoC razem z pribojem.Mody powodują że stalker jest grą ciągle nową, możemy walczyć należąc do wszystkich stron konfliktu,o to chodzi. To jedyna gra która żyje własnym życiem,każde wczytanie sejwa nas zaskakuje.A-life to coś świetnego.Dla mnie seria S.T.A.L.K.E.R. to gra nr 1 w pierwszym dziesięcioleciu XXI w
Cień Czarnobyla zajął mi jakieś 60 godzin, ale to dlatego, że komp był taki, że fps spadały do 7 przy 3 przeciwnikach t.t. Ale jakoś udało mi się to przejść.
Czystego nieba nie skończyłem, też z powodu starego komputera, który nawet nie chciał, żebym odpalił tą (czy tę) gre.
Zew Prypeci: Wykonywałem wszystkie misje, jakie były to wykonania. Zajęło mi to 30 h.
Czystego nieba nie skończyłem, też z powodu starego komputera, który nawet nie chciał, żebym odpalił tą (czy tę) gre.
Zew Prypeci: Wykonywałem wszystkie misje, jakie były to wykonania. Zajęło mi to 30 h.
I had wan teh interwebs!
Jak pierwszy raz przechodziłem stalkera, co było tak dawno że praktycznie nie pamiętam zajęło mi jakieś 25-30h, dla tego tak długo że bawiłem się w stalkera zbierałem artefakty, robiłem zadania poboczne, starałem się wybić wszystkich stalkerów z zony i najważniejsze, poszedłem w samej kurtce i z kałachem na elektrownię, ach ta furia gdy 30 raz wczytujesz ten sam sejv, no ale bycie stalkerem to nie sielanka, jak gnałem do przodu z fabułą to zajęło mi to może 15-20h, czyste niebo też 15-20h zabawy w stalkera nie robiłem, w zew prypeci jeszcze nie było mi dane grać.
Żołnierz Wolności wysłany do Kordonu razem z Vańką Szybką Strzałą i Mietkiem Kulawą Nogą w celu werbowania nowych ludzi do frakcji.
Cień Czarnobyla to były długie spacery, całymi popołudnia i wieczorami, zaglądanie gdzie się da, trochę byłem zdziwiony gdy grałem w Clear Sky, jakiś taki niewidzialny bat na plecach gnał mnie od misji do misji i nagle pyk napisy końcowe
Dopiero gdy dorwałem parę niewielkich modów trochę upiększających zabawę i zagrałem w CS raz jeszcze tym razem bez gnania od zadania do zadania to zauważyłem że ta gra jest świetna i kolejne tygodnie mijały na dłuuugim "smakowaniu" zony
Podobnie jest teraz z Zewem zakończenie już za mną, a teraz free play i zabawa trwa i trwa i trwa... 

Przyznam się, że cienia czarnobyla nie przeszedłem
bo miałem pietra, ale poczekam na LA i wtedy przejdę.
Czyste niebo przechodziłem ok tygodnia, a zew też coś koło tego nie ukrywam, że przy obu szwendałem się tu i tam bez celu.
Czyste niebo przechodziłem ok tygodnia, a zew też coś koło tego nie ukrywam, że przy obu szwendałem się tu i tam bez celu.
Shadow of Chernobyl tydzień, Clear Sky 2 tygodnie, Call of Prypat 1,5 tygodnia.
„Et aux horions, l’on verra qui a meilleur droit" — Jeanne d’Arc


Powiem tak. Czyste niebo krótko, Zew Prypeci jeszcze krócej, Cień Czarnobyla przechodzę. 
Falloutowe Wojny Frakcji http://fallout.wojnyfrakcji.org/
Stalkerowe Wojny Frakcji http://www.stalker.wojnyfrakcji.org/
Stalkerowe Wojny Frakcji http://www.stalker.wojnyfrakcji.org/
Ja Zew Prypeci bardzo krótko przechodziłem, znaczy o wiele więcej czasu spędziłem przy cieniu Czarnobyla albo czystym niebem i zawsze zajmowało mi to ok. 35 godzin, oczywiście z zaglądanie tam gdzie się da tylko i z wykonywaniem wszystkich misji. Natomiast najnowsza część stalkera jest również wspaniała jak poprzednie lecz.. ten system ''zabezpieczeń'' gdzie trzeba te wszystkie klucze wpisywać, dezaktywować, aktywować.. jest dość uciążliwy..nie mogłem ''delektować'' się grą ze względu na częste resetowanie się komputera podczas gry...dlatego cała przygoda zajęła mi ok.15 godzin rozrywki, całość przeszedłem na szybko.
Po zainstalowaniu Cienia Czernobyla opadła mi kopara i ta gra a w ogóle cała seria stała się moją ulubioną . Cień przechodziłem 6 razy i za każdym razem długo(średnia mniej-więcej 1 miesiąc)ponieważ lubię patrzeć na życie w zonie i przyglądałem się każdym szczegółom bez wyjątku . Czyste niebo przechodziłem 3 razy tak w 3-4 tygodnie każdy a jak wyszedł Zew Prypeci to bałem się go zainstalować z obawy przed ukończeniem zwłaszcza , że czytałem o tym jak ta ostatnia wyjaśnia wszystko wcześniej . Zew Prypeci przechodzę teraz 4 raz by samemu dojść do wszelkiego rodzaju zakończeń tak więc zona mi nie obca . 
Не перейдут
-
- Posty: 4
- Rejestracja: 07 kwie 2010, 19:55
- Ostatnio: 28 mar 2013, 13:44
- Ulubiona broń: Vintar BC
Kot
01 maja 2010, 15:37
Na górę
Zewa Prypeci przechodziłem ok.30H na najtrudniejszym poziomie.I przeszłem go w 100%
Posty: 192•
Przejdź do strony:


