ZiomB
11 cze 2017, 23:54
Posty: 59•
Jeśli nie będzie łażenia po sznurku (czyt. liniowej fabuły) to może skorzystam. Na razie wygląda spoko, chociaż z oceną poczekam aż wyjdzie gameplay trailer. Co do tego, że bohater sciągnął maskę, to w książkach z Uniwersum Metro 2033 były wzmianki o tym, że w niektórych miejscach dało sie oddychać bez masek.
Твоя цель здесь. Иди ко мне.
Твой путь завершается. Иди ко мне.
Вознаграждён будет только один.
Твоё желание скоро исполнится.
Пришло время. Я вижу твоё желание.
Путь завершён, человек. Иди ко мне.
Иди ко мне. Ты обретёшь то, что заслуживаешь.
Твой путь завершается. Иди ко мне.
Вознаграждён будет только один.
Твоё желание скоро исполнится.
Пришло время. Я вижу твоё желание.
Путь завершён, человек. Иди ко мне.
Иди ко мне. Ты обретёшь то, что заслуживаешь.
Co wiemy o grze Metro: Exodus (info pochodzi z fejsbuka stalker.pl):
- akcja gry toczy się w roku 2036
- zamiast otwartego świata w grze będą nieliniowe mapy/zony - jedną z takich map widać w trailerze oraz na jednym ze screenów z gry (jest to Okrągła Wyspa znajdująca się w obwodzie Astrachańskim = https://www.google.pl/maps/@46.8722299,47.7442584,14.5z);
- główny bohater gry to Artem, który opuścił Moskwę wraz z grupą ocalałych;
- akcja gry nie będzie rozgrywać się w mieście ale na pustkowiach post-apokaliptycznej Rosji;
- powietrze na powierzchni jest w miarę czyste aczkolwiek są miejsca gdzie bez maski p.gaz. się nie obejdzie;
- fabuła gry jest ciągiem dalszym książki METRO 2035 oraz poprzednich gier tej serii;
- za kanoniczne uznaje się "złą" końcówkę gry METRO 2033 oraz "dobre" zakończenie gry METRO: LAST LIGHT;
- gra będzie się toczyć we wszystkich czterech porach roku - zima/wiosna/lato/jesień;
- będzie można modyfikować znajdujący się na ręce zegarek oraz broń;
- mnóstwo starych jak i nowych mutantów, zmieniają się w zależności od zony/klimatu;
- gra wyjdzie w roku 2018 na PC, XBOX ONE i PS4.
- akcja gry toczy się w roku 2036
- zamiast otwartego świata w grze będą nieliniowe mapy/zony - jedną z takich map widać w trailerze oraz na jednym ze screenów z gry (jest to Okrągła Wyspa znajdująca się w obwodzie Astrachańskim = https://www.google.pl/maps/@46.8722299,47.7442584,14.5z);
- główny bohater gry to Artem, który opuścił Moskwę wraz z grupą ocalałych;
- akcja gry nie będzie rozgrywać się w mieście ale na pustkowiach post-apokaliptycznej Rosji;
- powietrze na powierzchni jest w miarę czyste aczkolwiek są miejsca gdzie bez maski p.gaz. się nie obejdzie;
- fabuła gry jest ciągiem dalszym książki METRO 2035 oraz poprzednich gier tej serii;
- za kanoniczne uznaje się "złą" końcówkę gry METRO 2033 oraz "dobre" zakończenie gry METRO: LAST LIGHT;
- gra będzie się toczyć we wszystkich czterech porach roku - zima/wiosna/lato/jesień;
- będzie można modyfikować znajdujący się na ręce zegarek oraz broń;
- mnóstwo starych jak i nowych mutantów, zmieniają się w zależności od zony/klimatu;
- gra wyjdzie w roku 2018 na PC, XBOX ONE i PS4.
Wiadomo, czy Głuchowski ma jakiś udział w tworzeniu gry? A jeśli tak, to ciekawe, czy będzie ona kanoniczną kontynuacją książki, tak jak LL jest kanonicznym pomostem między 2033 a 2035.
Bydlę z pana, panie Red
Jak pewnie paru osobom wiadomo, sama maska nie chroni przed promieniowaniem, a wdychaniem promieniotwórczego pyłu (którego później organizm nie jest w stanie wydalić). Przed tym pyłem równie dobrze chronić może np. bandana czy po prostu jakaś szmata na twarzy.
Ja tam myślę, że można spokojnie założyć, że centrum Moskwy oberwało nie tylko atomówkami, ale i jakąś bronią chemiczną (nie wykluczając "czegoś eksperymentalnego" z Placu Czerwonego). Gdyby nie to, przecież gracz nie dusiłby się od razu po skończeniu się filtra/zdjęciu maski, prawda? Moim zdaniem noszenie maski w zasyfionych podziemiach zamiast na zewnątrz jest o wiele sensowniejsze. Założę się, że jednak i na powierzchni będą miejsca, w których trzeba będzie ją założyć.
Tak ogólnie to to, czy będę grau w grę zależy głównie od jej wymagań... Ale jestem bardzo zainteresowany.
Swoją drogą, ciekawi mnie jedno. Czy najgłębsze centrum miasta jest groźniejsze od terenów poza Moskwą, czy jednak może niekoniecznie? Hm...
Ja tam myślę, że można spokojnie założyć, że centrum Moskwy oberwało nie tylko atomówkami, ale i jakąś bronią chemiczną (nie wykluczając "czegoś eksperymentalnego" z Placu Czerwonego). Gdyby nie to, przecież gracz nie dusiłby się od razu po skończeniu się filtra/zdjęciu maski, prawda? Moim zdaniem noszenie maski w zasyfionych podziemiach zamiast na zewnątrz jest o wiele sensowniejsze. Założę się, że jednak i na powierzchni będą miejsca, w których trzeba będzie ją założyć.
Tak ogólnie to to, czy będę grau w grę zależy głównie od jej wymagań... Ale jestem bardzo zainteresowany.
Swoją drogą, ciekawi mnie jedno. Czy najgłębsze centrum miasta jest groźniejsze od terenów poza Moskwą, czy jednak może niekoniecznie? Hm...
Spolszczenie do Misery: The Armed Zone (Ja & Imienny)
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
Z informacji z książek z uniwersum wynika, że większość bestii, która zjawia się w miastach (np. w Polsce) przychodzi spoza nich, głównie ze wschodu - co znaczy, że mutanty miejskie mogą być małym pikusiem w porównaniu z tym, co wylęgło się z napromieniowanych lasów czy bagien. Jaram się 
Bydlę z pana, panie Red
Nieprawda. Mutanty są głównie w miastach bo:
a) Miasta oberwały mocniej (+ broniami biologicznymi) co spowodowało mutacje
b) W miastach mutanty mają co jeść.
Na prowincji jest mało mutantów, bo i nie ma promieniowania, ani jedzenia, czyli nie mieli jak powstać i przeżyć. (z polskich książek: Konstytucja Apokalipsy to wręcz dosłownie potwierdza)
a) Miasta oberwały mocniej (+ broniami biologicznymi) co spowodowało mutacje
b) W miastach mutanty mają co jeść.
Na prowincji jest mało mutantów, bo i nie ma promieniowania, ani jedzenia, czyli nie mieli jak powstać i przeżyć. (z polskich książek: Konstytucja Apokalipsy to wręcz dosłownie potwierdza)
Tak, dużo groźniejsze, np. Moskwa została tak obficie zbombardowana, że karawany zatrzymywały się w okolicach Riazania, takie wielkie promieownaie.Swoją drogą, ciekawi mnie jedno. Czy najgłębsze centrum miasta jest groźniejsze od terenów poza Moskwą, czy jednak może niekoniecznie? Hm...
Głuchowski już potwierdził, Metro Exodus to kontynuacja Metro 2035.A jeśli tak, to ciekawe, czy będzie ona kanoniczną kontynuacją książki, tak jak LL jest kanonicznym pomostem między 2033 a 2035.
Ale porównaj sobie ile zwierząt można spotkać w mieście, a ile po za miastem... Spotkałeś kiedyś dzika albo niedźwiedzia w mieście?(nie licząc tych z zoo)
Ja nie kłamię, Ja oszczędnie dysponuje prawdą.
W sumie to wywiązała się tu ciekawa dyskusja.
Pomyślmy:
Miasta oberwały najgorszym, czym tylko mogły oberwać. Najgorsze mutacje i dziwne rzeczy w centrum. Z drugiej strony, pomimo tego, że zapewne o wiele "czystsze", tereny pozamiejskie powinny być w stanie zrównoważyć to sporą ilością zwierzyny jeszcze przed bombardowaniem (można założyć, że cały czas utrzymywał się tam jakiś paskudny, ale stabilny ekosystem).
Moskwa była poprzecinana tunelami wszelkiego rodzaju, nie tylko Metrem, jak wiadomo graczom. Podziemia cerkwi, tajne wojskowe tunele, inne dziury pozostałe jeszcze sprzed dwudziestego wieku. Bardzo dobre miejsce do wylęgania się różnych poczwar - a jak któraś potrafi przekopać się przez ściany metra, to nikt nigdzie nie jest bezpieczny... Z drugiej strony - na pewno długo nie kultywowany i nie używany grunt poza miastem mógłby stać się bardzo groźny, mnóstwo bagien, szczeliny w ziemi itp.
W mieście połączonym masą tunelów w razie czego jest jakiś sposób na ucieczkę - znajdź na powierzchni najbliższe wejście do Metra, czy jakieś przejście do najbliższej stacji. Wąskie przejścia łatwo zamknąć. Poza miastem, na otwartej przestrzeni tak nie ma. Jak już nawet gdzieś się schowasz, to wystarczy że goniąca cię bestia trochę poczeka. W końcu musisz wyjść. Poza tym, cierpi jeszcze zabezpieczanie kryjówki w otwartej przestrzeni.
Poza tym, w mieście mogą się znajdować kompleksy wojskowe czy technologiczne, jak D6, które mogą w sobie zawierać więcej dziwnych eksperymentów, broni biologicznych itp. Poza nim... no, też można znaleźć jakieś, ale te raczej nie oberwały atomem i prawdopodobnie mogą służyć jako dobre schronienie.
"Złe miejsca". Z tego, co zauważyłem, zwykle związane są ze śmiercią dużej ilości osób w jednym miejscu i w krótkim czasie. Może to też dotyczyć cmentarzy sprzed wojny nuklearnej. Metro w większości jest jednym wielkim cmentarzem, a w ciasnych tunelach i miejskiej zabudowie łatwiej o śmierć wielkich ilości ludzi. Plac Czerwony, tunele, w których graczowi pomaga Chan, "przechadzka" z Młodym po zabudowie Moskwy... wszędzie cienie! Z drugiej strony, cmentarze wiejskie też mogą być groźne, a kto wie, co dzieje się w ciemnych lasach? Już i teraz mówi się o różnych dziwnych rzeczach dziejących się w różnych miejscach.
Cholera, myślę, że raczej w tym momencie trudno powiedzieć.
Pomyślmy:
Miasta oberwały najgorszym, czym tylko mogły oberwać. Najgorsze mutacje i dziwne rzeczy w centrum. Z drugiej strony, pomimo tego, że zapewne o wiele "czystsze", tereny pozamiejskie powinny być w stanie zrównoważyć to sporą ilością zwierzyny jeszcze przed bombardowaniem (można założyć, że cały czas utrzymywał się tam jakiś paskudny, ale stabilny ekosystem).
Moskwa była poprzecinana tunelami wszelkiego rodzaju, nie tylko Metrem, jak wiadomo graczom. Podziemia cerkwi, tajne wojskowe tunele, inne dziury pozostałe jeszcze sprzed dwudziestego wieku. Bardzo dobre miejsce do wylęgania się różnych poczwar - a jak któraś potrafi przekopać się przez ściany metra, to nikt nigdzie nie jest bezpieczny... Z drugiej strony - na pewno długo nie kultywowany i nie używany grunt poza miastem mógłby stać się bardzo groźny, mnóstwo bagien, szczeliny w ziemi itp.
W mieście połączonym masą tunelów w razie czego jest jakiś sposób na ucieczkę - znajdź na powierzchni najbliższe wejście do Metra, czy jakieś przejście do najbliższej stacji. Wąskie przejścia łatwo zamknąć. Poza miastem, na otwartej przestrzeni tak nie ma. Jak już nawet gdzieś się schowasz, to wystarczy że goniąca cię bestia trochę poczeka. W końcu musisz wyjść. Poza tym, cierpi jeszcze zabezpieczanie kryjówki w otwartej przestrzeni.
Poza tym, w mieście mogą się znajdować kompleksy wojskowe czy technologiczne, jak D6, które mogą w sobie zawierać więcej dziwnych eksperymentów, broni biologicznych itp. Poza nim... no, też można znaleźć jakieś, ale te raczej nie oberwały atomem i prawdopodobnie mogą służyć jako dobre schronienie.
"Złe miejsca". Z tego, co zauważyłem, zwykle związane są ze śmiercią dużej ilości osób w jednym miejscu i w krótkim czasie. Może to też dotyczyć cmentarzy sprzed wojny nuklearnej. Metro w większości jest jednym wielkim cmentarzem, a w ciasnych tunelach i miejskiej zabudowie łatwiej o śmierć wielkich ilości ludzi. Plac Czerwony, tunele, w których graczowi pomaga Chan, "przechadzka" z Młodym po zabudowie Moskwy... wszędzie cienie! Z drugiej strony, cmentarze wiejskie też mogą być groźne, a kto wie, co dzieje się w ciemnych lasach? Już i teraz mówi się o różnych dziwnych rzeczach dziejących się w różnych miejscach.
Cholera, myślę, że raczej w tym momencie trudno powiedzieć.
Spolszczenie do Misery: The Armed Zone (Ja & Imienny)
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
No ba, po Warszawie w biały dzień dziki biegają, zresztą lisa też kiedyś spotkałem. Że o jeżach nie wspomnę.PainChiller pisze:Ale porównaj sobie ile zwierząt można spotkać w mieście, a ile po za miastem... Spotkałeś kiedyś dzika albo niedźwiedzia w mieście?(nie licząc tych z zoo)
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Postawili kozaka za ten post (1):
Nie widzę związku, między tym ile jest zwierząt na dzikich terenach a ile jest mutantów w Uniwersum Metro 2033 na dzikich terenach. Ja podaję fakt, informacje niezbitą, i nie jest to żadne teoretyzowanie, ale informacja powiedziana wprost w wielu książkach UM2033.PainChiller pisze:Ale porównaj sobie ile zwierząt można spotkać w mieście, a ile po za miastem... Spotkałeś kiedyś dzika albo niedźwiedzia w mieście?(nie licząc tych z zoo)
Zapowiada się super, Metro: Last Light było dobrą grą, która udźwignęła atmosferę książkowej serii. O rozbudowany świat bez masek bym się nie martwił, w końcu ileś lat już po apokalipsie minęło, a w serii Uniwersum Metro to już nie takie rzeczy się działy. Trochę mi smutno, że będzie to liniowa strzelanka z masą skryptów jak porzedniczki, ale jeśli zrobią to dobrze to nie będę narzekał, bo z Last Light bawiłem się dobrze. Gdy zobaczyłem mapę to serce zaczęło mi szybciej bić, już sobie wyobrażałem otwarty świat, ale późniejsze walki i oskryptowana bestia ostudziły moje marzenia. W każdym razie czekam i kupię na pewno.
Posty: 59•



