kirovolf
11 gru 2014, 02:35
Posty: 15•
Zgodzisz się chyba, że pomiędzy "uciekaniem czasem przewodnikowi" (i to "uciekaniem" w obrębie rzutu beretem albo po prostu zwiedzaniem samemu pojedynczego budynku lub małego obszaru za przyzwoleniem przewodnika, na które wszyscy chyba przymykają oko nawet na bardzo "zorganizowanych" wyjazdach), a chodzeniem kilka godzin po Prypeci bez przewodnika samemu albo w malutkiej grupie jest wielka różnica...Adam pisze:Wiesz, Irydius sobie chwalił wyjazd z Aliena Tours, mogli zwiedzić praktycznie wszystko, czasem uciekali przewodnikowi i łazili po podziemiach. Nawet ciekawy materiał na YT jest.
Podczas jednego z ostatnich wyjazdów Alieny ludzie np. zwiedzali co prawda "na własną rękę" szpital, ale w przy wejściu do piwnicy stał przewodnik i nikogo nie wpuszczał.
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Byłem z Alieną i ze Strefą Zero.
Wyjazd z Alieną porównałbym do wycieczki, ze Strefą Zero do wyprawy.
Aliena to biuro podróży. Wszystko jest dobrze zorganizowane, zalety: nocleg w Czarnobylu, mniejsza grupa, wyjazdy zimowe, na tym koniec. Nie wyobrażam sobie kolejnego zwiedzania Prypeci w formie "chodzenia za rączkę", bo tak to się odbywa. Niby jest swoboda, ale tylko w obrębie budynków, przewodnik wszystkich pilnuje i nie ma mowy np. o zejściu do piwnic szpitala czy samotnej eksploracji kompleksu Czarnobyl-2. Jest to dobra opcja dla osób, które nie mają własnego planu, chcą do Strefy pojechać raz czy dwa, aby zobaczyć, zrobić zdjęcia i tyle.
Prawdziwe zwiedzanie - tylko Strefa Zero...
Wyjazd z Alieną porównałbym do wycieczki, ze Strefą Zero do wyprawy.
Aliena to biuro podróży. Wszystko jest dobrze zorganizowane, zalety: nocleg w Czarnobylu, mniejsza grupa, wyjazdy zimowe, na tym koniec. Nie wyobrażam sobie kolejnego zwiedzania Prypeci w formie "chodzenia za rączkę", bo tak to się odbywa. Niby jest swoboda, ale tylko w obrębie budynków, przewodnik wszystkich pilnuje i nie ma mowy np. o zejściu do piwnic szpitala czy samotnej eksploracji kompleksu Czarnobyl-2. Jest to dobra opcja dla osób, które nie mają własnego planu, chcą do Strefy pojechać raz czy dwa, aby zobaczyć, zrobić zdjęcia i tyle.
Prawdziwe zwiedzanie - tylko Strefa Zero...
Uciekanie przewodnikowi to trochę głupi pomysł w tamtym miejscu. Im spadnie cegła na głowę w tych podziemiach a przewodnik za to kipnie...
Posty: 15•
