KOSHI
30 maja 2013, 19:54
Moderator: Realkriss
Posty: 72•
Opowiadanie piszę z marszu, także jeszcze akcji trochę będzie. W finałowej scenie pojawi się sam cebul... ale to się będę musiał znieczulić solidnie przed tamtą częścią zanim napiszę. 
Mam jednakowoż dwa pytania: kim jest Kasjusz i gdzie jestem ja nakurwiający Bogu Sławioną Kowunę?
PS. kto to Kasjusz
I piesek obronny

Voldi - ty będziesz gdzieś koło bitwy, także za jakieś 3 rozdziały. Ale spoko, to się szybko pisze więc nie powinieneś długo czekać. Kasjusz z Bałut - nie chcę pisać po nikach, ale zamień sobie za Kas - Luc.
A motyw - akcja z foruma.
Nie wytrzymam je*łem jak to czytalem xD
Szkkoda ze nie moge Ci dać nic więcej niż kozaka.
Szkkoda ze nie moge Ci dać nic więcej niż kozaka.
Część trzecia popapranej historyji o bitwie pod Grunwaldem. Standardowo pogięta jak reszta. Miłej lektury.
Wycianie otworów plazmą w warunkach domowych, co? Pies obronny Kudałtek? Tomasz z Gimbusowa...? Mógłbym jeszcze wymieniać...
Po prostu poziom powalenia w tym opowiadaniu przekracza wszelkie normy, robi dziurę w ścianie, koziołkuje przez pole, a na końcu wybucha i rozrzuca odłamki w promieniu kilometra...
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Wiadomość od kowunisty Wunderwafla:
A ode mnie: gdybym mogła to postawiłabym jeszcze po kozaku za każdą część, pisz dalej, pisz.
Hurra, jestem w opowiadaniu!
A ode mnie: gdybym mogła to postawiłabym jeszcze po kozaku za każdą część, pisz dalej, pisz.
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
Kiler? To jakaś popierdółka jest, a nie Kiler! 
Jak dla mnie, pomimo, że genialne w kwestii generowania mimowolnego banana na ryju, zaczynasz odchodzić od pierwotnej konwencji, a przynajmniej od tego co czytałem w części pierwszej. Mam nadzieję, że do tego wrócisz, bo wyszła by z tego świetna powiastka a'lla Walter Scott.
Jakichś zaje*iście skutecznych zawodników - jak już czerpiesz z "Kilera" to wypadałoby się trzymać (W filmie ta kwestia pada, gdy Kiler opowiada w więzieniu o zleceniu na grubasa: "potrzebna jest specjalna amunicja dum-dum. zaje*iście skuteczna." z charakterystycznym przeciągniętym "ś").
No i zabrakło mi Zbigniewa od brawurowej jazdy samochodem cinquecento
Rozwalił mnie też powrót przez Siedlce i Lejdi Margaryta. Coś wyczuwam, że na wielką bitwę będą szli przez Hajnówkę
I tu ostrzeżenie: osada powstała tu dopiero (na stałe) w XVIIIw. nosiła nazwę Haynowszczyzny od imienia strażnika lasu, nazywającego się, według źródeł, Hayno 
Zdaje mi się, że chcesz 'upchnąć' w jak najkrótszym czasie jak najwięcej forumowiczów. Tekst nie mówi zbyt wiele, tyle tylko, że wspomina o przygotowaniach do ataku na Krzyżaków, pamiętnego lipca 1410 (pamiętamy [*]
), acz zastanawia mnie jedno: czemu miast pod Grunwaldem, walczyć będą pod Czarnobylem i co, do cholery, robi tam elektrownia jądrowa?!
To tyle informacji, jakie wynikają z aktu trzeciego, reszta to, jak mówiłem, coraz wymyślniejsze nazwy.
Według mnie, powinieneś skupić się bardziej na wydarzeniach, niż na wplataniu w historię kolejnych forumowiczów. Jak przedobrzysz, stanie się to nudne (co trochę nadrabiać będzie poziom komicznych i cholernie abstrakcyjnych żartów/dialogów/sytuacji), a nie daj, Herr Gott, sam się pogubisz w ilości i "zadaniach" wymienionych postaci.
Jak dla mnie, pomimo, że genialne w kwestii generowania mimowolnego banana na ryju, zaczynasz odchodzić od pierwotnej konwencji, a przynajmniej od tego co czytałem w części pierwszej. Mam nadzieję, że do tego wrócisz, bo wyszła by z tego świetna powiastka a'lla Walter Scott.
Jakiś zaje*iście mocnych zawodników.
Jakichś zaje*iście skutecznych zawodników - jak już czerpiesz z "Kilera" to wypadałoby się trzymać (W filmie ta kwestia pada, gdy Kiler opowiada w więzieniu o zleceniu na grubasa: "potrzebna jest specjalna amunicja dum-dum. zaje*iście skuteczna." z charakterystycznym przeciągniętym "ś").
No i zabrakło mi Zbigniewa od brawurowej jazdy samochodem cinquecento
Rozwalił mnie też powrót przez Siedlce i Lejdi Margaryta. Coś wyczuwam, że na wielką bitwę będą szli przez Hajnówkę
Zdaje mi się, że chcesz 'upchnąć' w jak najkrótszym czasie jak najwięcej forumowiczów. Tekst nie mówi zbyt wiele, tyle tylko, że wspomina o przygotowaniach do ataku na Krzyżaków, pamiętnego lipca 1410 (pamiętamy [*]
Według mnie, powinieneś skupić się bardziej na wydarzeniach, niż na wplataniu w historię kolejnych forumowiczów. Jak przedobrzysz, stanie się to nudne (co trochę nadrabiać będzie poziom komicznych i cholernie abstrakcyjnych żartów/dialogów/sytuacji), a nie daj, Herr Gott, sam się pogubisz w ilości i "zadaniach" wymienionych postaci.
Nie mogę zgodzić się z Voldim, skoro ma być to satyra na forum, to od wątku głównego ważniejsze jest oddanie realiów forum, userów, adminów, gwary forumowej, aluzji do sensacyjek, którymi ono żyje.
Znając warsztat Koshiego, jestem przekonana, że zgrabnie zgra fabułę z forumowym kabaretem
Koshi, wada jest jedna: za krótkie, za rzadko umieszczane. Zjedz snikersa i dawaj!
(liczę na maluteńki realizm magiczny...)
Znając warsztat Koshiego, jestem przekonana, że zgrabnie zgra fabułę z forumowym kabaretem
Koshi, wada jest jedna: za krótkie, za rzadko umieszczane. Zjedz snikersa i dawaj!
(liczę na maluteńki realizm magiczny...)
Co do opowiadania, to planuje 3, może 4 rozdziały maksymalnie. Co do użytkowników, to oczywiście pojawi się jeszcze kilka osób. Na pewno nie będę wpychał tam kogoś, o kim nie mam pojęcia, a pojęcia o życiu forum mam na tyle, co czasem wejdę na stalker.pl lub SB. Co do kwestii, dlaczego bitwa odbędzie się pod elektrownią? Dlaczego nie, zresztą fabuła nawiązuje do pewnych zagadnień stalkerowskich i jednego z użytkowników, który pojawi się epizodycznie na samym końcu, a będzie nim sam Crom Dżulian. Dziękuję za uwagę.
Posty: 72•


