Terminus
11 maja 2013, 11:15
Posty: 26•
Stalker to chyba jedna z niewielu współczesnych gier, które są tak samo klimatyczne jak ich szkice i arty.
Pomijając, że to nie szkice do gry, a do książki "Ołowiany Świt" autorstwa jednego z forumowiczów. 
Daj mu spokój, to jest kot z Kordonu (ups... ja też nim chyba jestem
)
Wypili kozaka za ten post (1):
tja... daj mu spokój - niech sie uczą czytac tematy, jeśli cos jest w "serii literackiej...", a potem w "Ołowiany Świt" - to chyba nie chodzi tu o szkice do gry 
Uwagi moderatora:
Dobra, już wszyscy wiedzą gdzie co jest - Soviet
Dobra, już wszyscy wiedzą gdzie co jest - Soviet
Chodź, opowiem Ci bajeczkę,
O dalekiej Ukrainie,
Wy**bało elektrownię,
Czarnobyl nie żyje!
O dalekiej Ukrainie,
Wy**bało elektrownię,
Czarnobyl nie żyje!
Wypili kozaka za ten post (1):
Mnie osobiście rysunki do gustu nie przypadły - najzwyczajniej mi się nie podobają. By nie być gołosłownym - kilka argumentów przeciw.
Pomijam samą "kreskę", która jest sprawą czysto subiektywną i zależy od gustu (mnie ona się nie podoba, chodź uważam, że autor ma jeszcze sporo do nadrobienia lekcji), natomiast największy zarzut odnośnie rysunków wg mnie to taki, iż nie stwarzają odpowiedniego klimatu. Nie odbiera się po nich powagi sytuacji, w wielu przypadkach mimika postaci (czy to ludzi, czy mutantów) jest komiczna, przerażona ale w zabawnym tego słowa znaczeniu. Nie podobają mi się, też często zachwiane proporcje, które potęgują ten efekt - tu za duża głowa, tam coś krzywego, a to wybałuszone do przesady oczy itp. Nie wiem, czy zamierzony czy nie, ale wg mnie to wynik braku właściwego warsztatu autora.
W skrócie - nie pozwalają mi poczuć, że opowiadane sceny dotyczy poważnej, posępnej i niebezpiecznej zony, a to chyba bardzo poważny argument przeciw.
To tyle jeżeli chodziło by o konstruktywną krytykę
Mam nadzieje, że ona bardziej zachęci do dalszej pracy, niżeli zniechęci autora.
Pomijam samą "kreskę", która jest sprawą czysto subiektywną i zależy od gustu (mnie ona się nie podoba, chodź uważam, że autor ma jeszcze sporo do nadrobienia lekcji), natomiast największy zarzut odnośnie rysunków wg mnie to taki, iż nie stwarzają odpowiedniego klimatu. Nie odbiera się po nich powagi sytuacji, w wielu przypadkach mimika postaci (czy to ludzi, czy mutantów) jest komiczna, przerażona ale w zabawnym tego słowa znaczeniu. Nie podobają mi się, też często zachwiane proporcje, które potęgują ten efekt - tu za duża głowa, tam coś krzywego, a to wybałuszone do przesady oczy itp. Nie wiem, czy zamierzony czy nie, ale wg mnie to wynik braku właściwego warsztatu autora.
W skrócie - nie pozwalają mi poczuć, że opowiadane sceny dotyczy poważnej, posępnej i niebezpiecznej zony, a to chyba bardzo poważny argument przeciw.
To tyle jeżeli chodziło by o konstruktywną krytykę
Percepcja tych ilustracji, jak każdej z resztą innej pracy plastycznej, jest rzeczą zupełnie subiektywną. Jednym się podoba innym nie. Trudno. Takie a nie inne było moje spojrzenie na tę książkę.
CREDO [łac. Wierzę]
To może ja się wypowiem :bowszystkichtoniezmiernieinteresuje:
Gdybym miał powiedzieć, który "zbiór" rysunków jest lepszy, to bym nie umiał. Uważam, że kilka dobrych rysunków wyrzucono, a wstawiono kilka, gorszych (w stosunku do innych, nie "złych"). Na przykład: szkic do rozdziału pieczarkarnia ( tylko szkic, bo w finalnej wersji Dodałeś multum szczegółów) był pod jednym względem lepszy, niźli wersja ostateczna: otóż tutaj nie mam wrażenia, że pół tłowia "wystaje" z jakiejś dziury w pszestrzeni. Już mi tłumaczyłeś, że chciałeś osiągnąć utrate ostrości na dalszym planie, ale tutaj Ci ona jakoś nie wyszła.
Co innego rysunek do pierwszego rozdziału: Tutaj ten efekt, na twarzyczkach epibiotów wyszedł doskonale, mym skromnym zdaniem, i świetnie sie dopasowywały (oblicza) do mundurów rysowanych (na moje oko) "lżejszą" kreską.
Wielkie owacje musze złożyć za to, za ilustracje do mostu. Zwłaszcza, za świetnie narysowane pojazdy (mi24- mistrzostwo), oraz za fragmenty ludzi wtopione w cały kraojobraz.
Szkoda, że nie zrobiłeś rysunku, na podstawie szkicu z łuskami obok ciała. Nawet bardzo szkoda
, i, że nie wstawiono ilustracji z chirurgiem, z obiektem zero. Jest coś w tej scenie z pijawką, mimo iż nie rozumiem, tego bałaganu na scenie. Ale to już zamysł autora, więc się nie bedę czepiał 
Gdybym miał powiedzieć, który "zbiór" rysunków jest lepszy, to bym nie umiał. Uważam, że kilka dobrych rysunków wyrzucono, a wstawiono kilka, gorszych (w stosunku do innych, nie "złych"). Na przykład: szkic do rozdziału pieczarkarnia ( tylko szkic, bo w finalnej wersji Dodałeś multum szczegółów) był pod jednym względem lepszy, niźli wersja ostateczna: otóż tutaj nie mam wrażenia, że pół tłowia "wystaje" z jakiejś dziury w pszestrzeni. Już mi tłumaczyłeś, że chciałeś osiągnąć utrate ostrości na dalszym planie, ale tutaj Ci ona jakoś nie wyszła.
Co innego rysunek do pierwszego rozdziału: Tutaj ten efekt, na twarzyczkach epibiotów wyszedł doskonale, mym skromnym zdaniem, i świetnie sie dopasowywały (oblicza) do mundurów rysowanych (na moje oko) "lżejszą" kreską.
Wielkie owacje musze złożyć za to, za ilustracje do mostu. Zwłaszcza, za świetnie narysowane pojazdy (mi24- mistrzostwo), oraz za fragmenty ludzi wtopione w cały kraojobraz.
Szkoda, że nie zrobiłeś rysunku, na podstawie szkicu z łuskami obok ciała. Nawet bardzo szkoda
Moje zdanie jest takie, że rysunki są świetne, dodają klimatu i stanowią świetny dodatek do treści książki. Z tym, że niektóre świetne rysunki zostały odrzucone to mogę się zgodzić. Jednakże to kawał dobrej roboty.
Let's Play:
S.T.A.L.K.E.R. Czyste Niebo
S.T.A.L.K.E.R. Czyste Niebo
Jakby to kogoś interesowało, to w księgarniach pojawił się dodruk OŚ zawierający dodatkowo mapę obszaru na którym dzieje się akcja książki.
CREDO [łac. Wierzę]
Czy w ramach rekompensaty dla tych, którzy posiadają książkę bez mapki istniałaby szansa zamieszczenia samego szkicu mapki tutaj?Terminus pisze:Jakby to kogoś interesowało, to w księgarniach pojawił się dodruk OŚ zawierający dodatkowo mapę obszaru na którym dzieje się akcja książki.
Nie jestem pewien. Trzeba by zapytać Fabrykę Słów bo tu już w grę niestety wchodzą kwestie prawne.
CREDO [łac. Wierzę]
Dzieki, że miałem okazje i możliwość na zapoznanie się ze szkicami.
Posty: 26•


