Nyguz 11 sie 2011, 16:06
W sklepie: Poproszę półlitra Coli. Albo lepiej Coli i pół litra.

Podsumowanie dyskusji przez Sidorowicza

Kot
Posty: 28
Rejestracja: 13 lip 2012, 01:58
Ostatnio: 29 gru 2014, 22:14
Lokalizacja: Borasogród
Kozaki:
3
Na górę
Post autor: Borak 
To była szósta klasa podstawówki. Siedzimy z kumplem w pobliżu szkoły, a tu idzie pewien młody. Obok nas rosły takie dziwne kwiaty, Strasznie farbowały na czarno, więc kolega zerwał jednego, zawołał młodego i wyjechał z tekstem "wąchnij kwiatka". Po chwili miał całą czarną twarz. :E

Niektórzy mogą twierdzić, że to nie jest zabawne, ale kolegom się podobało. :D
Nie mam zasranego pomysłu na ten zasrany podpis :)
Najemnicy
Tropiciel
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2012, 19:24
Ostatnio: 25 mar 2024, 14:07
Lokalizacja: Dziwna
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki:
29
Na górę
Post autor: Generał Golonka 
Osobiście miałem jedną dość zabawną sytuację (nawet dwie). Obie zdarzyły się któregoś dość zabawnego poranka. Otóż wstałem o 6:30, mówię, że to nie tak wcześnie. Poszedłem do łazienki wziąć prysznic. No i byłem tak nieogarnięty, że umyłem włosy żelem pod prysznic zamiast szamponem i się nie skapnąłem (!). Następnie po prysznicu musiałem się popsikać dezodorantem. Zamiast dezodorantu wziąłem odświeżacz do powietrza. No i mówię: "Co ta puszka taka wielka" i wtedy się obudziłem. Powiedziałem: "Cóż, trudno. Zdarza się.". No to tyle.
Postawili kozaka za ten post (1):
Naukowcy
Stalker
Posty: 129
Rejestracja: 08 sie 2012, 12:27
Ostatnio: 17 sty 2013, 20:05
Lokalizacja: Janów
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki:
15
Na górę
Post autor: Kill_Flint 
Dla niektórych może być to śmieszne jednak dla mnie jest to sytuacja "typu" YAFUD

Zwiedzałem z tatą Lwów i podjąłem z nim temat właśnie o stalkerze. Maszerowałem tak dobrą chwilę, kiedy zorientowałem się, że mówię do całkiem obcego mi człowieka, który ledwo powstrzymywał się od śmiechu (najwidoczniej trafiłem na Polaka). Pobiegłem szukać taty z burakiem na twarzy i okazało się, iż mój rodziciel przyglądał się tej sytuacji z boku.

edit

Dzisiaj, kiedy pisałem piąty rozdział mojego opowiadania przez przypadek coś nacisnąłem na klawiaturze i wyłączyła mi się przeglądarka. Mówiąc w skrócie straciłem to co napisałem, a było tego sporo. Stało mi się to już 2 raz tego samego dnia :facepalm:
Bimbru bimbru dajcie, a jak nie to spier*******!

Moje opowiadanie: https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18925
Przeczytaj, skomentuj i oceń!

LA nie będzie.
Postawili kozaka za ten post (2):
Monolit
Legenda
Posty: 1461
Rejestracja: 02 lis 2011, 18:55
Ostatnio: 02 maja 2020, 00:25
Lokalizacja: atomizer
Ulubiona broń: RPG-7u
Kozaki:
656
Na górę
Post autor: Kudkudak 
W tamtym roku przysporzyła mi się mała niespodzianka. Otóż znajomy z klasy zobaczył rysunek Thora w moim zeszycie, który powstał w wyniku trucia jędzy od historii, i spodobało mu się - nie był to trudny wyczyn, bo u mnie to tylko karniaki potrafią, i to krzywe czasem ;). Zapytał mnie czy potrafiłbym narysować nagą dziewczynę. Zgodziłem się i przyniosłem mu obrazek na następny dzień. Pokazałem mu to na polskim, bo baba trochę zezowata to nie zauważyła. Zapytał mnie czy może pokazać innym. Pokręciłem przecząco głową, ale on to uznał chyba za przyzwolenie. Obrazek powędrował po całej klasie, w tym do dziewczyn. Na szczęście gdy nauczycielka się zaciekawiła śmiechem innych, inny ziomek schował obrazek. Ale miałem przypał, cały czerwony jak burak :D. Potem sobie ze mnie jaja robili.
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Postawili kozaka za ten post (1):
DelirykDeliryk
Posty: 3957
Rejestracja: 22 cze 2007, 06:15
Ostatnio: 13 maja 2025, 11:07
Kozaki:
1452
Na górę
Post autor: Terminus 
Typowa rodzinna scenka: niegrzeczny Junior lat 4ipół kontra tracąca cierpliwość Mama:
- Mamo, mamo! Kup mi Mambę!
- Jesteś niegrzeczny; no na pewno Ci kupię gumę <ironicznie>
- Tak! Tak! Mamo idź! Kup mi gumę!
w tym momencie włącza się do rozmowy tato, żeby uświadomić syna:
- To jest ironia synku...
- Nie! Mama ja nie chcę ironii ! Ja chcę gumę!!! <prawie z płaczem>
CREDO [łac. Wierzę]
Postawili kozaka za ten post (1):
Very Important StalkerVery Important Stalker
Posty: 2736
Rejestracja: 07 maja 2005, 13:41
Ostatnio: 04 gru 2024, 20:12
Lokalizacja: Wow
Kozaki:
788
Na górę
Post autor: Soviet 
O, ja bym też chciał Mambę. Dawno nie jadłem, a pamiętam jeszcze jak tatuś z rajchu przywoził. Terminus, kup mi też.
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.
Obrazek
Postawili kozaka za ten post (2):
Wypili kozaka za ten post (2):
Iskra
Kot
Posty: 20
Rejestracja: 27 kwie 2013, 18:59
Ostatnio: 15 sty 2022, 16:22
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki:
13
Na górę
Post autor: VAMPIR_PL 
Moja sytuacja wydarzyła się w zeszłym tygodniu w KAKADU. Stoję sobie ze znajomą przy klatkach z myszami, chomikami, szczurami itp. Podchodzi do nas jakiś mały chłopak (na ok. pewnie jakieś 10 lat) i mówi do nas
- Wybierzcie te - tu pokazuje którąś z klatek - one są słodkie. - Po czym odchodzi. Patrzymy na siebie ze znajomą, nie za bardzo rozumiejąc co się stało. Po chwili wychodzimy ze sklepu a przed wejściem znowu podchodzi do nas ten chłopaczek.
- I co? Wybraliście? - pyta się
- Nie - odburknąłem mu
- Ale one są słodkie...
W tym momencie nie wytrzymałem i dość ponurym głosem mówię mu:
- Nie wiem, nie jadłem.
Po tym stwierdzeniu chłopaczek zmieszany odchodzi. :E
Niech Moc będzie z Wami
Postawili kozaka za ten post (3):
Legenda
Posty: 1187
Rejestracja: 26 wrz 2009, 11:39
Ostatnio: 15 gru 2021, 23:24
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki:
238
Na górę
Post autor: Szpagin 
Słynna historia z mojego dawnego liceum. Osobiście w tym nie uczestniczyłem, ale swego czasu było u mnie o tym głośno. Dwóch kolesi po wuefie założyło się, że zrobią pompki z klaśnięciem. Próbuje jeden i udaje mu się. Potem drugi - też wyszło. Postanowili podbić stawkę: pompka z klaśnięciem za plecami. Jeden z nich spróbował - nie zdążył, przywalił głową w parkiet, gdy miał ręce wciąż za plecami. Drugi wyśmiał go i zaprezentował, jak powinno się to robić. Z podobnym skutkiem. Efekt: dwie szyte brody i obniżone zachowanie.


Pierwsza klasa liceum, wycieczka trzydniowa, mniejsza o to, dokąd. Opiekunami byli: Wychowawczyni (dupa wołowa do kwadratu) i Fizyk (powszechnie lubiany nauczyciel). Trafiłem do pokoju z dwoma kumplami oraz D., którego znałem jeszcze z podstawówki i gimnazjum. Pierwsza noc w ośrodku i od razu popijawa. Z tego co wiem, na dwudziestu kilku uczniów, nie piły tylko cztery osoby: ja, dwóch kumpli z pokoju (uznaliśmy, że chlanie przed nosem nauczycieli to debilizm) oraz W. z innego pokoju. D. gdzieś poszedł, więc siedzimy we trzech, gramy w tysiąca itd.

Dochodzi 22 (godzina ciszy nocnej, choć w ośrodku cicho wówczas nie było) przychodzi do nas Wychowawczyni o od razu pyta się, gdzie jest D. odpowiadamy, że nie wiemy. Pyta się więc, czy nie moglibyśmy przyjąć do siebie W., bo jego współlokator miał słabą głowę i zarzygał cały pokój. Zgodziliśmy się, Wychowawczyni powiedziała tylko, żeby zamknąć drzwi na klucz i nie wpuszczać D.

Północ. I teraz zgadnijcie, kto puka do drzwi? Oczywiście D. Nie otworzyliśmy mu, powiedzieliśmy (drzwi i ściany były dość cienkie, bez problemu było słychać, co się dzieje na korytarzu), że nie wejdzie, bo jego łóżko jest zajęte. Nie dał za wygraną, poszedł pożalić się Wychowawczyni. Nic mu nie odpowiedziała, bo miała wówczas zbyt dużo na głowie (zaginęły trzy osoby, już chciała dzwonić na policję, gdy okazało się, że dwie poszły na imprezę do turnusu ulokowanego piętro niżej; trzeciego znaleźli w szafie). Potem słyszymy, jak D. z innym gościem próbują udawać opiekunów, byśmy wpuścili ich do pokoju. Z wyjątkowo marnym skutkiem.
Obrazek
Czyste Niebo
Monolit
Posty: 2188
Rejestracja: 13 sie 2010, 20:48
Ostatnio: 14 cze 2021, 19:41
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki:
517
Na górę
Post autor: Tajemniczy 
Z II gimnazjum
Podczas lekcji matematyki do klasy weszła moja wychowawczyni. Chciała wziąć dziennik i przy okazji sprawdziła obecności. Zauważyła że 3 uczniów jest zwolnionych z dwóch lekcji. Nic nie wiedziała kto ich zwolnił i gdzie są więc pyta się nas:
-A gdzie są (tu padają imiona 3 kolegów)?
Kolega odpowiada
-Poszli grać na zawodach w ceesa (Counter Strike'a)
Wychowawczyni na to
- A co to jest ceesa?
Obrazek
Czyste Niebo
Ekspert
Posty: 843
Rejestracja: 29 gru 2011, 11:11
Ostatnio: 30 maja 2024, 11:26
Lokalizacja: Kraków/Hajnówka
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki:
426
Na górę
Post autor: Voldi 
Nie wiem, czy to przypadkiem nie powinno być w temacie o wierze, ale nawet w miejscu i godzinach pracy nawiedza mnie ten pan: :caleb:
Przytoczę tu fragmenty dzisiejszego czytania mszalnego:
Księga Liczb, rozdz. 13 i 14:

Odezwał się znowu Pan do Mojżesza tymi słowami: «Poślij ludzi, aby zbadali kraj Kanaan, który chcę dać synom Izraela. [...] Po czterdziestu dniach wrócili z rozpoznania kraju. [...] I tak im opowiedzieli: «Udaliśmy się do kraju, do którego nas posłałeś. Jest to kraj rzeczywiście opływający w mleko i miód, a oto jego owoce. [...]». Wtedy próbował Kaleb uspokoić lud, [który zaczął się burzyć] przeciw Mojżeszowi, i rzekł: «Trzeba ruszyć i zdobyć kraj - na pewno zdołamy go zająć». [...] Pan przemówił znów do Mojżesza i Aarona i rzekł: «Jak długo mam znosić to przewrotne zgromadzenie szemrzące przeciw Mnie? Słyszałem szemranie Izraelitów przeciw Mnie. Powiedz im: Na moje życie - wyrocznia Pana - postąpię z wami według słów, któreście wypowiedzieli przede Mną. Trupy wasze zalegną tę pustynię. Wy wszyscy, którzy zostaliście spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyż, wy, którzyście przeciwko Mnie szemrali, nie wejdziecie z pewnością do kraju, w którym uroczyście poprzysiągłem wam zamieszkanie, z pewnością nie wejdziecie - z wyjątkiem Kaleba, syna Jefunnego, i Jozuego, syna Nuna


A potem, jakby tego było mało, w psalmie responsoryjnym objawił się sam Soviet:
Ps 106:

Zapomnieli o Bogu, który ich ocalił,
który wielkich dzieł dokonał w Egipcie,
rzeczy przedziwnych w krainie Chama,
zdumiewających nad Morzem Czerwonym

Drogą dedukcji i lekkiej nadinterpretacji:
Soviet -> Komunista -> Czerwony -> Morze Czerwone
Soviet -> Cham -> Kraina Chama nad morzem Czerwonym (komunistycznym)
Obrazek
Postawili kozaka za ten post (2):
Wypili kozaka za ten post (1):
Czyste Niebo
Legenda
Posty: 1772
Rejestracja: 26 sie 2010, 11:18
Ostatnio: 28 mar 2019, 00:05
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki:
14
Na górę
Post autor: Woland 
W autokarze, w drodze powrotnej z wycieczki do obozu koncentracyjnego w Stutthofie która była w czerwcu w ostatnim miesiącu gimbazjum, ja z kolegami opowiadaliśmy sobie kawały o Żydach i murzynach.
Ja- Powiedziałbym wam kawał o Żydach, ale boje się że go spalę...
Wszyscy dwaj załapali, trzeci jednak nie załapał.
Rzekł ten trzeci: Nic się nie stanie, mów


Na wuefie chyba w kosza graliśmy teraz nie pamiętam, w pierwszej gimnazjum to jeszcze było. Kumpel mówi co kto ma robić. Ja jestem wysoki (184cm wzrostu) i szeroki. Jaką mi rolę dał w tym meczu?
-Rób za tirówkę!

Znów WF, tym razem trzecia klasa. Idę w trakcie wuefu do szatni się napić (colę piłem, 500ml). Wracam.
wuefista- co ty tam robiłeś?
ja- pół litra piłem
Mina wuefisty zdziwiona.
ja- No, coli oczywiście żeby nie było


PS: oczywiście 184 cm wzrostu, nie 194 mam. Już poprawiłem :E
Najemnicy
Kot
Posty: 48
Rejestracja: 23 lip 2013, 11:26
Ostatnio: 12 gru 2017, 19:16
Ulubiona broń: Sniper VLA
Kozaki:
9
Na górę
Post autor: Saleta20 
Witam!!
Taka może głupia, ale śmieszna:
Matematyka, I klasa technikum samoch.
kolega do sorki:
-sorko mogę poprawić ten sprawdzian??
sorka- nie trzeba było się nauczyć,
-ale ja mam pałe.. (chodziło o stopień ze sprawdzianu)
Wszyscy beka leżymy, a sorka aż się popłakała ze śmiechu.
A któryś z tłumu "a to chwali pięta jeden"
Wypijacie mi kozaki, a ja mam to gdzies. Dlaczego?
Bo nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.
Mam słabego neta.
Postawili kozaka za ten post (1):
Wypili kozaka za ten post (1):
Odpowiedz

Podobne tematy