Pabcio
30 paź 2005, 19:07
Posty: 1117•
Przejdź do strony:
@UP
Eee, aha, kumam. Bethesda zaczęła konkurować z Activision (Call of Duty) i EA (Battlefield) o tytuł najbardziej kolano-napisanej fabuły w grze
Eee, aha, kumam. Bethesda zaczęła konkurować z Activision (Call of Duty) i EA (Battlefield) o tytuł najbardziej kolano-napisanej fabuły w grze
Jak dla mnie Fallout w całej okazałości fajny ale... Fabuła jakaś taka sztywna, z rozmów mało wynika czyli praktycznie nic o świecie powojennego Bostonu się nie dowiadujemy. Smaczków mało, na temat pozostałych krypt wujowe informacje, nie ma tego napięcia podczas czytania raportów z komputerów i holotaśm, prawie każdy terminal rozwalony a te działające zawierają całe "G" albo służą jako sterownik działek wartowniczych. Rozwój miasteczek i osad owszem fajny ale szkoda że całkowicie zależny od nas, że osadnicy nic sami nie zrobią... System ulepszeń broni ciekawy tylko gryzie mnie w oczy to że całkowicie hi-techowe działka laserowe wytworzyć możemy sami ze złomu (sic!). Uszkodzenia broni i ubrań chyba nie istnieją... Nie wiem, ja gram na średnim poziomie trudności i nic nie muszę naprawiać. Całość przypomina mi FarCry. Idź zabij, bierz powtarzające się misje (na szukanie, zabijanie itd), wyzwalaj, obroń itd . Taka moja opinia chociaż FarCry bardzo mi do gustu przypadł a we Falloucie jakoś taki model rozgrywki nie pasuje. Grafika, efekty, pancerze wspomagane i pomniejsze smaczki fajne, w końcu coś nowego i z sensem ale tak naprawdę szału nie ma. Gra się komercyjna do bólu zrobiła niczym wszelkie święta i walentynki... Tak czy siak polecić mogę. Choćby dla frajdy bo mimo suchości to jednak wciąga.
EDYTKA:
Zapomniałem dodać że zwalili ku*ewsko ładowanie gry. 8GB ramu, procek 3.0 no fakt faktem to laptop ale kuźwa bez jaj!
EDYTKA:
Zapomniałem dodać że zwalili ku*ewsko ładowanie gry. 8GB ramu, procek 3.0 no fakt faktem to laptop ale kuźwa bez jaj!
Postawili kozaka za ten post (1):
https://www.facebook.com/gdziekogo/post ... 0700640622
Kupiłem sobie Fallouta 4. Jest bardzo podobny do Skyrima, który to był bardzo podobny do Fallouta 3, a tamten z kolei potwornie przypominał Obliviona.
W czwartej części, jak we wszystkich poprzednich, gracz wciela się w mieszkańca atomowego schronu, który jest zmuszony wyjść na pobojowisko i radzić sobie z życiem. Różnica pomiędzy poprzednimi odsłonami, a najnowszą, polega na tym, że w tej po wyjściu ze schronu wieje chu*em.
Najfajniejsza część całej gry - dialogi - została sprowadzona do czterech opcji: miłej, niemiłej, sarkastycznej i poddającej pod wątpliwość.
Dlatego teraz dziewięćdziesiąt procent interakcji sprowadza się do schematu:
NPC: W moim ogrodzie/szopie/schronie zalęgły się ghule/potwory/dzikie zwierzęta, czy mógłbyś je dla mnie zaje*ać?
Bohater ma do wyboru wspomniane możliwości:
miłą - "Oczywiście, zaje*ie je dla ciebie",
sarkastyczną - "Przychodzi baba do doktora i mówi <Oczywiście>",
i niemiłą - "Oczywiście, ch*ju".
Kiedyś w tej grze chodziło o to, żeby czytać te dialogi i próbować przewidzieć jak zareaguje rozmówca. Możliwości były uzależnione od inteligencji bohatera - debil potrafił powiedzieć tylko "Ughhh" i "ja zabić ghula", a charyzmatyczny i inteligentny żydek mógł przekonać rozmówcę, że ghule są spoko i żeby wziął u niego kredyt w kapslach.
Teraz po prostu siedzisz i wciskasz "x", żeby na mapie pojawiło się to miejsce, w którym są te je*ane ghule, żebyś mógł je zabić i mieć z głowy.
Do gry wprowadzono też system tworzenia rzeczy.
Nie wiem czy to jest teraz wymóg, jakieś prawo się zmieniło, czy coś, ale w grach wydanych po 2013 nie można po prostu znaleźć pistoletu. Teraz to trzeba przetyrać pół mapy w poszukiwaniu "ciemnej bazaltowej rury" i "oksydowanej tytanowej śrubki" żeby potem zrobić z nich magazynek.
W nowym Falloucie, jak nie będziesz tego dziadostwa ulepszał, zbierał tych śrubek, starych telefonów, rur i innych takich to... się nic nie zmieni, bo system walki jest już tak bardzo zepsuty, że właściwie każdego przeciwnika można pokonać czekając aż zatnie się w jakimś miejscu na mapie i napierdalając do niego z najmniejszej pukaweczki w arsenale.
O systemie budowania domów nie wspomnę, bo mnie mdli.
Ta gra pozostawiła mi głęboką rysę na psychice - wczoraj, w prawdziwym życiu, poszedłem do sklepu kupić trochę gwoździ i trytek. Stojąc przy kasie zobaczyłem klej w tubcę.
"O, zapomniałbym o kleju" - pomyślałem.
Zapłaciłem za wszystko, wyszedłem na plac przed sklepem i zacząłem się zastanawiać, do czego właściwie potrzebuje tego kleju.
Kiedy pokapowałem się co się stało, myślałem, że rzucę się pod sztablarkę - w falloucie cierpiałem na chroniczny niedobór kleju i nie mogłem sobie przyczepiać lepszych celowników do moich pistoletów, nastawiłem się więc, na branie każdego kleju jaki napotkam.
I zostałem jak ch*j z tą tubką kleju i falloutem 4 za 250zł.
Dzięki Bethesdo.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Fallouta 4 przeszedłem i mam jakies 90% ? gry i śmiało mogę powiedzieć zaj***sta gra ale słaby RPG. warto go kupić ale obsydian zrobił by z tego lepszą gre, napewno lepszego RPGa. Teraz czekam na dlc i na jakiegoś genialnego moda np. coś pokroju project nevada z NV.
No właśnie podobne mam zdanie. Gra w dechę ale pod względem fabuły leży. Potencjał ma, może moderzy coś jeszcze doczarują ewentualnie jakieś DLC.
djcycu pisze:(...) ewentualnie jakieś DLC.
djcycu pisze:jakieś DLC
(Cyca widzę stać na takie rzeczy) I wszystko jasne, fabuła będzie w DLC, których łączna wartość będzie minimum równa wartości edycji kolekcjonerskiej Fallouta 4, tylko nie dadzą Pip-boya. A o samej idei DLC nie będę wam truł, wszyscy wiedzą na czym to polega, a temat jest o grze Bethesdy i trochę samej Bethesdziedjcycu pisze:DLC
Wiedziałem że was to poruszy
Czy mnie stać? Stać... Bo pracuję ale szkoda mi dać
Wolał bym to dostać w cenie gry a ewentualne DLC jako rozwinięcie fabuły o nowe wątki, lokacje itd. Coś na wypasie! Żebym nie żałował ani centa. Można by i na zasadzie dodatków znanych z M
oHAA (Spearhead) albo CoD United Offensive. Tak według mnie powinny wyglądać DLC no albo jakiś pack itemów za niewielkie pieniądze. DLC w obecnej krasie jakie widuję to jest jakaś kpina...
oHAA (Spearhead) albo CoD United Offensive. Tak według mnie powinny wyglądać DLC no albo jakiś pack itemów za niewielkie pieniądze. DLC w obecnej krasie jakie widuję to jest jakaś kpina...
Siemka, kiedyś w temacie o Fallout pytano o zawalony Bunkier Bractwa. Nikt nie wiedział o co chodzi, ale ja niedawno znalazłem odpowiedź. W zamyśle twórców Fallouta każde miasto po upływie czasu w grze miało zostać najechane przez mutki. Miało być tak z Necro, Hub, Shady Sands, Adytum oraz właśnie z Lost Hills. Nigdy tak długo nie czekałem w grze na takie zdarzenia, ale jest pewien mod o nazwie Fallout Fixt, dzięki któremu można m. inn. ustawić czas najazdu na daną lokacje. Kojarząc fakty, i czytając readme + kilka stron o tym modzie, w którym ludzie wspominają o tej mapie, doszedłem do w/w rezultatu. Pozdrawiam 
Postawili kozaka za ten post (1):
Pomimo mojej sympatii do Fallout 4, chociaż istotnie do gry wybitnej sporo jej brakuje, znalazłem fajny filmik parodiujący produkcję Bethesdy
. Sporo w tym prawdy??
Odtworzony w Falloucie 4 trailer do 1 sezonu The Walking Dead. Trzeba przyznać, że ciekawie wyszło. Jak na możliwości gry. 
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Dziś do F4 wyszedł "Survival mod". Z opisu wychodzi coś na wzór Misery
Tak na szybko co zapamiętam:
- save tylko podcza snu
- to na czym śpimy ma znaczenie do wypoczęcia (śpiwór, łóżko, materac etc.)
- zwiększone obrażenia
- brak szybkiej podróży
- zmniejszony udźwig
- stimpaki i naboje mają wagę
- głód, choroby, zmęczenie, pasożyty
itp.
- lekarstwa na ww.
- prochy osłabiają
- adrenalina (im więcej jej tym większe obrażenia, ładujemy ją zabijając, spada gdy śpimy)
- towarzysze już sami się nie leczą
- wolniejsze leczenie stimpakami i żarciem
I wiela więcej. Całość można przeczytać w meny gry->pomoc->przetrwanie.
Nie wiem jak Wy, ale coś czuję, że majówkowe wieczory spędzę gdzieś na pustkowiach Massachusetts
Tak na szybko co zapamiętam:
- save tylko podcza snu
- to na czym śpimy ma znaczenie do wypoczęcia (śpiwór, łóżko, materac etc.)
- zwiększone obrażenia
- brak szybkiej podróży
- zmniejszony udźwig
- stimpaki i naboje mają wagę
- głód, choroby, zmęczenie, pasożyty
- lekarstwa na ww.
- prochy osłabiają
- adrenalina (im więcej jej tym większe obrażenia, ładujemy ją zabijając, spada gdy śpimy)
- towarzysze już sami się nie leczą
- wolniejsze leczenie stimpakami i żarciem
I wiela więcej. Całość można przeczytać w meny gry->pomoc->przetrwanie.
Nie wiem jak Wy, ale coś czuję, że majówkowe wieczory spędzę gdzieś na pustkowiach Massachusetts
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Prze'eż ta gra to guano większe niż Dark Souls. Współczuję 
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Posty: 1117•
Przejdź do strony:
