Gizbarus
26 paź 2011, 20:26
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 211•
Przejdź do strony:
Jak gram? Wczuwam się w rolę prawdziwego stalkera który walczy o każdą rzecz na której można zarobić. Zbieram każdy przedmiot którego cena wynagradza trudność w jego zdobyciu oraz miejsce które zajmuje w plecaku (50kg to w końcu nie wiele). Kombinezon musi być idealnie zbalansowany: nakładka kuloodporna nie może ujmować odporności na radiację czy anomalie i na odwrót. Broń: rezygnuje z broni krótkiej na rzecz wszelkich śrutówek, edytuje skrypty tak by można nosić strzelby w slocie na pistolet... nie ma większego przyjaciela niż pompa kiedy stado wygłodniałych pijawek przyczepi się do ogona. Co do likwidacji innych stalkerów czy też wojskowych ptaszków - cicho i taktycznie. Większy dystans, lornetka, szybka kalkulacja czy opłaca się na nich marnować amunicję i w zależności czy mam do czynienia ze zwartą grupą (granat pod nogi), czy rozproszoną grupą (z ukrycia - AS Val z lunetą i kilka serii dla każdego). Chyba że ktoś zaatakuje mnie z zaskoczenia lub walka toczy sie w terenie zamkniętych to szybko się za czymś chowam i równie skutecznie częstuje wszystkich ołowiem. Jeśli zaś chodzi o frakcje czy przynależność do jakiejś grupy - staram się być bezstronny, chyba że któraś ze stron wynagradza zlecenia czymś fajnym (w cieniu zawsze jest to powinność ze względu na kombinezon za przyniesienie buldoga i AS Val z możliwością przyczepienia celownika). Staram się też zaglądać w każdy kąt, bo czasem wartościowe fanty są schowane w miejscach gdzie przeciętny gracz nie zagląda. To by było na tyle, z góry przepraszam za długą lekturę.
PS.: Modyfikacje jakich używam zawsze mają za zadanie urealnienie, utrudnienie (oczywiście nie w sposób sztuczny) rozgrywki. W końcu co to za zabawa biegać po zonie jak Rambo i wesoło walić do każdego pół magazynka samemu nie ginąc ani razu.
PS.: Modyfikacje jakich używam zawsze mają za zadanie urealnienie, utrudnienie (oczywiście nie w sposób sztuczny) rozgrywki. W końcu co to za zabawa biegać po zonie jak Rambo i wesoło walić do każdego pół magazynka samemu nie ginąc ani razu.
Ja osobiście mam taki styl gry,że biegam w seva albo bułacie z moim SG,AK,SWD do których mam masę amunicji rozwalając wszystkich wrogów którzy staną mi na drodze...czasem z dystansu ich ściągam,a czasem z walki bezpośredniej lub nawet z średniego dystansu.Nie lubię tego,ale czasem w moim stylu gry w stalkerze [głównie CoP] jak jakiś NPC ma naprzykład artefakt to go zabije
.
Sorry za błędy ortograficzne
U mnie w ekeipunku obowiazkowi jest strzelba (pompka), jakis karabin (najlepiej SGI lub LR300(?)), a do tego jakis fajny pistolet (kora, martha lub walter(?)). Zwykle stram sie podkrasc do wroga i zabic go z blizszej odleglosci. Do walki z mutantami zawsze uzywam strzelby, a na ludzi i zombi w zaleznosci od odleglosci karabin lub pistolet (ten drugi czesciej).
Wysyłane za pomocą Tapatalk 2
Wysyłane za pomocą Tapatalk 2
There is no such thing as innocence, only degrees of guilt.
| Core i5 8600K + SPC Grandis XE1236 | G.SKILL 16GB DDR4 3200MHz CL15 | GTX 1070Ti JetStream 8GB | GoodRam Iridium Pro 240GB | Toshiba P300 1TB | PNY XLR8 CS3030 1TB | Corsair RM550x | BQ Silent Base 600 |
| Core i5 8600K + SPC Grandis XE1236 | G.SKILL 16GB DDR4 3200MHz CL15 | GTX 1070Ti JetStream 8GB | GoodRam Iridium Pro 240GB | Toshiba P300 1TB | PNY XLR8 CS3030 1TB | Corsair RM550x | BQ Silent Base 600 |
mój styl to ak 74 a od doliny mroku Trs i rzeźnia z bliskiego
jak mam okazje to z jakiejs dobrej kampy i wintar do roboty
a propo amunicji to ppanc i tyle ile sie da zebrac.
ok 30 sztuk a bandarzy na opór stosuje ją na wszystkich poziomach trudnosci.
jak mam okazje to z jakiejs dobrej kampy i wintar do roboty
a propo amunicji to ppanc i tyle ile sie da zebrac.
Wypili kozaka za ten post (2):
Najbardziej lubię SWD i kałacha. Obowiązkowo amunicja ppanc i tyle apteczek i bandaży ile wlezie. Ciężkie pancerze ale nie egzoszkielet, chyba że można w nim biegać to wtedy tak.
Zona ma swoje tajemnica, Ty musisz je poznać.
Staram się jak najbliżej podejść do przeciwnika i ostrzeliwać go z karabinu szturmowego (np. Akm 74/2, Obokan, Viper 5, itd ). Niestety ta metoda oprócz zalet (szybkie zabicie przeciwnika, duże szanse na celny strzał w głowę lub inną wrażliwą część ciała ) ma też swoje wady, zawsze zostanę mniej lub bardziej zraniony, potrzebuję duuuużo apteczek i bandaży, mimo wszystko wygodnie mi się gra tym stylem 
Postawili kozaka za ten post (1):
Mój styl stalkerowy to taki że ide z spsa czyli spasem shotgunem i pistoletem Martha czyli bereta, i wychodze w świat poszukując artefaktów i ciesząc się światem zony:p
Mój styl gry jest typowy dla większości.. Po wizycie w podziemiach używam szybkostrzelnego AK Striełoka, i Black Kite, gdzie leżał Gordon. Samo AK psuje się dość szybko, i już na etapie magazynów wojskowych wymieniam tą broń na Groze. Raz trafiła mi się groza na 5.45, od tego gościa z powinności
Kombinezon, to używałem Seve, a gdy na etapie elektrowni bylem w sterowni, to tam leżał Egzoszkielet, który uzywałem do końca gry. Nie miałem jakiś super zapasów apteczek i bandaży, ale raz się zdarzyło że miałem 50 leków przeciwpromiennych
Z amunicją stałem dość bogato (ponad 500 ammo osobno do broni z których korzystałem) a po wizycie na wysypisko wzbogaciłem się o 1000 naboi do Vipera
(nie pamiętam nazwy.. cóż...) To chyba tyle o styl grania..
Ty ku*wo czytasz opis? [*]Mój styl był na daleki dystans. W SoC i CS przenosiłem walkę na średnie dystanse jak tylko w moje ręce trafiał TRs z lunetą optyczną (SoC - bandyci w Dziczy mają od zasrania, CS - kupić szło w bazie stalkerów w Kordonie). Następnie w późniejszej części gry przenosiłem na długie dystanse, poprzez SWD i masę doń amunicji. Pancerz brałem egzoszkielet z racji na +20 do udźwigu, więc dzięki temu mogłem wziąć o wiele więcej amunicji.
Ja próbuje być takim stealthy sneaky fuckerem, ale jak wiemy, bycie cichym w stalkerze jest nie bardzo możliwe
Jeśli już muszę grać, to najlepiej jak mam Pistolet Colt 1911 i obowiązkowo SWD Dragunov. Kombinezon jakiś wojskowy, ale też żebym był w nim mobilnym. Brakuje mi w stalkerze opcji położenia się gdzieś np. w krzakach w kamuflażu, i czekanie ze snajperką na wroga 

Świetnym pomysłem by było też oddanie do użytku kuszy. Ta broń na wysoką celność, łatwość obsługi, amunicję można robić w domowych warunkach, zaś bełty aluminiowe/stalowe bez problemu przebijają pancerze bojowe. No i kolejna zaleta - jest niesamowicie cicha i ma niezły zasięg strzału. Również istnieją nowoczesne wersje łuków, które są również czasem używane w misjach specjalnych, gdzie potrzeba dyskrecji.
Ale tak szczerze, kusza i tak zawsze przegra z bronią palną, jeśli idzie o precyzję, szybkostrzelność, zasięg i obrażenia. Jedyną zaletą jest szpan i możliwość odzyskania niektórych pocisków - szczęk zwalnianej cięciwy robi mniej więcej tyle samo hałasu co "kaszlnięcie" z AR-15 z zamontowanym tłumikiem.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Posty: 211•
Przejdź do strony:


