MordercaBezSerca
09 paź 2020, 17:26
Moderator: Realkriss
Posty: 27•
Serio liczysz, że kogoś jeszcze obchodzi ten dział? Czasy opków skończyły się wraz z antologią. Każdemu przeszło bycie pisarzem, a większość piszących bywa na forum od wielkiego dzwonu. Widziałem, że wrzuciłeś tekst też na Weryfikatorium. Tam szukaj pomocy chociaż nie wiem czy u nich dalej nie mają pie*dolca na punkcie tego, że jak się u nich wystawiasz to nie wstawiaj tekstu nigdzie indziej bo cię nie obsłużą...
Dział literatury jest martwy i tyle. Z mojej strony mogę powiedzieć, że tekst nie zgorszy, chociaż 1 cz. ostatniego rozdziału mnie zmęczyła. 2 cz. natomiast już była git od akcji na moście. Trochę mi nie pasuje uniwersum. Czuję klimat koronawirusa. Mi się na przykład podoba jak bohater jest samotnikiem i unika ludzi. Im więcej ludzi tym klimat siada - 1 cz. ostatniego rozdziału. Mam wrażenie, że pisana na szybko przez co dość miałka. Dialogi też drętwawe. Lepiej prezentowały się w relacji bohater - mosiek i ciućma. Tekst ma potencjał ale im dalej w las to też staje się coraz słabszy stylistycznie. Podoba mi się za to humor chociaż wątpię czy stary znałby teksty z Killera. Zgrzyta mi ten fragment.
No i nie pisz o paprykarzu bo wywołasz wilka z lasu. Przyjdzie Boris Dżonson, spojrzy na tekst z prawie 1 piętra i się zacznie...
No i nie pisz o paprykarzu bo wywołasz wilka z lasu. Przyjdzie Boris Dżonson, spojrzy na tekst z prawie 1 piętra i się zacznie...
Postawili kozaka za ten post (1):
Dzięki KOSHI, dostałem co chciałem 
Tutaj mam nadzieję na konstruktywną krytykę n/t fabuły, a na Wery otrzaskają mnie za stylistykę. Taki mam niecny plan. Nie robią problemów z publikacją na innych forach, trzeba tylko zaznaczyć to w temacie. Z swojej strony rozumiem, bo inaczej gimbusy kopiowałyby tam teksty znalezione w sieci i wystawiały klaty po ordery, a dla weryfikatorów byłaby to robota głupiego.
Jeśli chodzi o fabułę, to próbuję nieudolnie modulować tempo. Nie da się cały czas jechać na wysokich obrotach, bo się zarżnie czytelnika, tak przynajmniej twierdzą mądrzejsi ode mnie. Dialogi, które na chwilę spowalniają, ale i wzbogacają akcję, są ważne w tym procesie. Pod warunkiem, że nie są drewniane, bo wtedy męczą. Zdecydowanie jeden z najsłabszych elementów mojego warsztatu, ale myślę że warto próbować dalej. Ten samotniczy temat był już w jednej z książek, gdzie stalker, nie wiem – chory, czy napier…lony jak szpak idzie do centrum Zony, żeby przeprosić chimerę. No żesz qr…a! Wszystko rozumiem, ale bez przesady. Pół książki tylko o tym?
Dział literatury na stalker.pl nie jest do końca martwy. Ja mam nadzieję na resuscytację, bo ma kto czytać. Jak byłem ostatnio w empiku, to w drodze od półek z grami do kas zatrzymało się dwóch z przełomu gimbaza/licbaza i zaczęło przeglądać KSIĄŻKI z FZ. „Ty paaa, to z tej nowej, co zaraz ma wyjść na boxa”. Chwile postali, poczytali fragmenty z okładki i już mieli kupić jedną z tych, ostatnio wydanych, które poszły od razu na przecenę, ale wciąłem się chamsko i poleciłem im „Ślepą” Noczkina. Szkoda, żeby się od razu zrazili.
Pamiętam sobie całą akcję z antologią, bo zaglądałem tutaj jako niezalogowany i patrzyłem z podziwem na Was Wielkich, co to z misiem jak równi z równym dyskutują i rzucają propozycjami swoich opowiadań. Nawet miałem już pomysł na swoje, tylko śmiałości brakło, żeby skończyć i się zgłosić. Obiecywałem sobie, że w tej pierwsze to może jeszcze nie, ale jak wyjdzie druga antologia to ja już na pewno, choćby skały srały wyślę swoje. I co? I dupa blada, wyszło jak wyszło. Ale KOSHI, powiedz mi : je*ło to je*ło, na hu… drążyć? Widzę co wstawiałeś Ty, co wstawił Uni. Lubicie pisać, a przynajmniej lubiliście. To, że FS zrobiła tu syf, to znaczy, że trzeba się obrazić i przestać pisać? To nie jest ich forum tylko Wasze (nasze?). I nikt nie czyta, bo nic nowego nie wstawiacie – to jest jedyny powód.
Tutaj mam nadzieję na konstruktywną krytykę n/t fabuły, a na Wery otrzaskają mnie za stylistykę. Taki mam niecny plan. Nie robią problemów z publikacją na innych forach, trzeba tylko zaznaczyć to w temacie. Z swojej strony rozumiem, bo inaczej gimbusy kopiowałyby tam teksty znalezione w sieci i wystawiały klaty po ordery, a dla weryfikatorów byłaby to robota głupiego.
Jeśli chodzi o fabułę, to próbuję nieudolnie modulować tempo. Nie da się cały czas jechać na wysokich obrotach, bo się zarżnie czytelnika, tak przynajmniej twierdzą mądrzejsi ode mnie. Dialogi, które na chwilę spowalniają, ale i wzbogacają akcję, są ważne w tym procesie. Pod warunkiem, że nie są drewniane, bo wtedy męczą. Zdecydowanie jeden z najsłabszych elementów mojego warsztatu, ale myślę że warto próbować dalej. Ten samotniczy temat był już w jednej z książek, gdzie stalker, nie wiem – chory, czy napier…lony jak szpak idzie do centrum Zony, żeby przeprosić chimerę. No żesz qr…a! Wszystko rozumiem, ale bez przesady. Pół książki tylko o tym?
Dział literatury na stalker.pl nie jest do końca martwy. Ja mam nadzieję na resuscytację, bo ma kto czytać. Jak byłem ostatnio w empiku, to w drodze od półek z grami do kas zatrzymało się dwóch z przełomu gimbaza/licbaza i zaczęło przeglądać KSIĄŻKI z FZ. „Ty paaa, to z tej nowej, co zaraz ma wyjść na boxa”. Chwile postali, poczytali fragmenty z okładki i już mieli kupić jedną z tych, ostatnio wydanych, które poszły od razu na przecenę, ale wciąłem się chamsko i poleciłem im „Ślepą” Noczkina. Szkoda, żeby się od razu zrazili.
Pamiętam sobie całą akcję z antologią, bo zaglądałem tutaj jako niezalogowany i patrzyłem z podziwem na Was Wielkich, co to z misiem jak równi z równym dyskutują i rzucają propozycjami swoich opowiadań. Nawet miałem już pomysł na swoje, tylko śmiałości brakło, żeby skończyć i się zgłosić. Obiecywałem sobie, że w tej pierwsze to może jeszcze nie, ale jak wyjdzie druga antologia to ja już na pewno, choćby skały srały wyślę swoje. I co? I dupa blada, wyszło jak wyszło. Ale KOSHI, powiedz mi : je*ło to je*ło, na hu… drążyć? Widzę co wstawiałeś Ty, co wstawił Uni. Lubicie pisać, a przynajmniej lubiliście. To, że FS zrobiła tu syf, to znaczy, że trzeba się obrazić i przestać pisać? To nie jest ich forum tylko Wasze (nasze?). I nikt nie czyta, bo nic nowego nie wstawiacie – to jest jedyny powód.
Postawili kozaka za ten post (2):
Nie o to chodzi, że FS odje*ała manianę i wszyscy strzeliliśmy focha bo polecieli w hugona. Nie wiem jak reszta, ale ja pisanie traktowałem jako zabawę i nigdy się nie nastawiałem, że coś wydam. Jak wyszła sprawa z antologią to pojawiło się jakieś światełko w tunelu, ale nic sobie nie obiecywałem. Nawet się nie zdziwiłem jak I stalker odwalił moje teksty na starcie. Ja pisałem zawsze jakieś dziwne opowiadania w klimacie realizmu magicznego zamiast stalkerskich historyjek więc nie było zdziwka. Gdzieś tam Meesh podał opki, które przeszły u niego. Można by polemizować nad zasadnością wyboru ale po co? Wg. mnie najlepiej czuł Zone Canthir. Ric, Voldi, Fender też nie najgorzej pisali. Czyli coś się pokryło z tym, co Meesh typował, ale skoro się zesrało to się zesrało i nie ma co drążyć. Mi nie chce się pisać w innym uniwersum i nie mam parcia na wydanie czegokolwiek. Patrząc jak to teraz wygląda inni pewnie też. Nie ma żadnego odzewu do nowych opków (pisałem coś jeszcze po failu antologii - odzew znikomy) to po co pisać, jak nikt nie komentuje. Dla samego jarania się odsłonami? Proszę Cię... Zresztą o czym to ma świadczyć? O niczym. Sam sobie mogę nabić odsłon. Dlatego dalej twierdzę, że drzwi zwane Literatura się na tym forum zamknęły na zawsze.
O Misiu napisze tylko tyle, że Gołkowski ma dryg do stalkerzenia, ale fabuły sensownej nigdy nie umiał zrobić. Jak się do tego dorzuci grafomanię i megalomanie to wychodzi co wychodzi. Ołowiany świt był przeciętny jako książka, ale stalkersko najbardziej klimatyczny, bo Michał pisząc 1 książkę miał zajawkę i to było widać. Potem było odcinanie kuponów i równia pochyła. A akcje z chimera i tym podobne gunfa to już niestety Meesh style przewijający się wszędzie. Ja dalej uważam, ze ślepa była co prawda za bardzo growa, ale trzymała najbardziej równy poziom i słusznie, że poleciłeś.
Co do pisania- dialogi są potrzebne i ja to rozumiem. Nie mozna też lecieć z akcja jak w Die Hard 5 i tego ci tez nie zarzucam. Mi twoje dialogi nie przeszkadzają tyle, że nie podoba mi się cały fragment z wojskiem do akcji na nasypie. Tak po prostu...
O Misiu napisze tylko tyle, że Gołkowski ma dryg do stalkerzenia, ale fabuły sensownej nigdy nie umiał zrobić. Jak się do tego dorzuci grafomanię i megalomanie to wychodzi co wychodzi. Ołowiany świt był przeciętny jako książka, ale stalkersko najbardziej klimatyczny, bo Michał pisząc 1 książkę miał zajawkę i to było widać. Potem było odcinanie kuponów i równia pochyła. A akcje z chimera i tym podobne gunfa to już niestety Meesh style przewijający się wszędzie. Ja dalej uważam, ze ślepa była co prawda za bardzo growa, ale trzymała najbardziej równy poziom i słusznie, że poleciłeś.
Co do pisania- dialogi są potrzebne i ja to rozumiem. Nie mozna też lecieć z akcja jak w Die Hard 5 i tego ci tez nie zarzucam. Mi twoje dialogi nie przeszkadzają tyle, że nie podoba mi się cały fragment z wojskiem do akcji na nasypie. Tak po prostu...
Ja wierzę, że to forum ma potencjał. Trochę dopracować parę kwestii i można tu zrobić całkiem niezły portal dla ludzi lubiących zone, metro, post-apo i pokrewne. Jak popatrzysz na inne fora tematyczne to naprawdę, nie ma gdzie wstawić tekstu. Te nowsze jak np.M2033? Zdechło jak wydawnictwo ich skomercjalizowało. Te wszystkie starsze, nadęte? Wejdź i zobacz sobie jak wyglądają tam opowiadania, bo ja to widzę tak:
Znajdujesz ciekawą pozycję; tytuł trochę dziwny w stylu „Wektor Przeczyszczenia”, albo inna „Czarna Dziura”. „Dobra” – myślisz – „nie ocenia się książki po okładce” i jedziesz dalej. Autor we wstępniaku opisuje jak to w Międzyzdrojach w `87 pił piwo, a dwa stoliki dalej siedział kuzyn sąsiada brata samego S.Lema, co samo przez się ma sugerować, że cząstka talentu Mistrza spłynęła na niego niejako samoistnie. „Dobra” – myślisz sobie po raz drugi – „Lem był fantastą, tak śpiewali przynajmniej, to może będzie dobre”.
Uwaga-kamera-akcja i pierwszy akapit: „ Na planecie ∆∏∑-69 [nazwy planet zawsze zaczynają się jakimś krzoczkiem, a kończą liczbą – jeden z wyznaczników tzw. ”Fantastyki Wysokiej”] trwa wojna.…” – Dalej idą jakieś tam opisy, w których Wielki i Mądry Autor wyjaśnia tępemu czytelnikowi, jak krowie na rowie, co to za planeta i czemu jest wojna. Trochę razi szyk przestawny w co 2gim zdaniu, przez co bezwiednie zaczynasz czytać narrację głosem tego gościa z „Rolnik z Podlasia, co nie szuka żony”, ale jeszcze jest strawnie. Autor wprowadza w narrację Guffnego Bohatera. W prawidłach Fantastyki Wysokiej jest zapisane, że Guffny Bohater to musi być pilot, kapitan, albo co najmniej porucznik. „Kapitan Rico Sinxyix” – chwilę się zastanawiasz, czy to nazwisko, zapis jakiejś funkcji trygonometrycznej, czy też może nazwa chińskiej zupki. „Dobra” – myślisz po raz trzeci – „ch… z nazwiskiem, żeby tylko akcja była”. „Kapitan Sinxyix ma jedyną szansą, aby przechylić losy wojny na stronę Rebeliantów [trochę ograne, ale ujdzie]. Wyrusza w niebezpieczną misję [taaak?]. Musi odnaleźć dawno zaginiony, starożytny artefakt [taaak?] – POTĘŻNY [taaak?] TRÓJFAZOWYBULBULATORKWANTOWOBRZOSKWINIOWO-JONOWY [ noszzzz kutfamać bez przesady...]. I jak to się zgrabnie mówi - ch… bąbki szczelił! Masz poczytane.
Oczywiście opowiadań na stronie jest tylko pięć, słownie:”5”, bo „RĘDĄKCJĄ” bardzo surowo selekcjonuje teksty, zarówno pod względem stylistycznym, jak i fabularnym przez co, każdy z nich jest dokładnie taki sam. Czasem zamiast planety jest starożytna kraina, a bohaterem jest nie pilot, a krasnolud, czy tam jakiś inny wyrwichrust. No powodzenia…
Popatrz ilu jest teraz ludzi porozpieprzanych po jakiś blogach, stronach seriali albo forumach interiów czy innych gazetów. I wszędzie jest tak samo – nie ma się gdzie przytulić z nowym opowiadaniem.
A co jeśli by stworzyć tutaj takie miejsce? Dla ludzi z m2033, Wolking Dedów, Łorhammerów. „STALKER.PL – FORUM POSTAPO FAN-FICTION” – jak to brzmi?
Mam nawet sposób jak przyciągnąć autorów. Pogadać z Adminem, żeby wydzielił nam na forum „Strefę Premium”, „Bonus Content”, czy coś w ten deseń. Tylko bez gówna typu płatne smsy! Zamiast tego wyświetlasz info, że w tej części forum [ i tylko tej], wyświetlamy przez 10sek wielkoformatową reklamę przed każdym z opowiadań, z której dochód jest przekazywany twórcom, a później dziękujemy, zapraszamy do lektury. Wyskakuje lista działów z opowiadaniami: ZONA, M2033, TWD, Inne itd. i sobie ludkowie czytają. Można dodać jeszcze np. twórczość grafików, komiksy czy tam coś jeszcze. Ludzie generują ruch na tym podforum. Zliczarki nabijają wyświetlenia pod każdym tematem i przypisują do autora. To się przekłada na zysk z reklam. Admin płaci z tego haracz na te wszystkie swoje hostingi, serwery i szamanów, co kręcą internetem [nie znam się], a z tego co zostaje to : jedna sztabka – pan Siara, jedna sztabka – pan Lipski, fifty/fifty z autorem. Żeby się nie pier…lić z ZUSem i USem to raz na miesiąc, albo na rok jak się uzbiera min 50 PLN przysyła kartę podarunkową do Media Marketu, albo inny prepaid na STEAMA, czy Xboxa- Live, co tam chcesz. Zdaję se sprawę, że Aston-Martina za to nie kupisz, nawet takiego na baterię, ale na same baterie może wystarczyć.
Żeby się nie robił burdel w postach i gówniażeria nie wstawiała bełkotów, w regulaminie piszemy, że tekst ma spełniać minimalne standardy języka polskiego tj. ortografia, fleksja, składnia, a jak nie wiedzą, co to znaczy, to wypad, iść dowiedzieć i dopiero wstawiać. Niebiescy mają prawo nakładania warnów na artykuły niezgodne z w/w i jak gniot zarobi trzy to zostaje zawieszony i odstawiony od korytka dopóki autor nie poprawi. Bo staramy się trzymać przynajmniej minimalny poziom.
Tyle, taki pomysł. Wszystko działa na zasadzie piramidy finansowej, więc co może pójść nie tak?
Nie jest to może wspólne wydanie ebooka, ale dla mnie wygląda obiecująco, bo nie pe….limy się z nadętym „WYDAFFCOM”, tylko od razu mamy relację autor-platforma-czytelnik.
Przemyśl, opij, zastanów się. Nie musi to być już, teraz, czy w przyszłym tygodniu, ale może warto?
Znajdujesz ciekawą pozycję; tytuł trochę dziwny w stylu „Wektor Przeczyszczenia”, albo inna „Czarna Dziura”. „Dobra” – myślisz – „nie ocenia się książki po okładce” i jedziesz dalej. Autor we wstępniaku opisuje jak to w Międzyzdrojach w `87 pił piwo, a dwa stoliki dalej siedział kuzyn sąsiada brata samego S.Lema, co samo przez się ma sugerować, że cząstka talentu Mistrza spłynęła na niego niejako samoistnie. „Dobra” – myślisz sobie po raz drugi – „Lem był fantastą, tak śpiewali przynajmniej, to może będzie dobre”.
Uwaga-kamera-akcja i pierwszy akapit: „ Na planecie ∆∏∑-69 [nazwy planet zawsze zaczynają się jakimś krzoczkiem, a kończą liczbą – jeden z wyznaczników tzw. ”Fantastyki Wysokiej”] trwa wojna.…” – Dalej idą jakieś tam opisy, w których Wielki i Mądry Autor wyjaśnia tępemu czytelnikowi, jak krowie na rowie, co to za planeta i czemu jest wojna. Trochę razi szyk przestawny w co 2gim zdaniu, przez co bezwiednie zaczynasz czytać narrację głosem tego gościa z „Rolnik z Podlasia, co nie szuka żony”, ale jeszcze jest strawnie. Autor wprowadza w narrację Guffnego Bohatera. W prawidłach Fantastyki Wysokiej jest zapisane, że Guffny Bohater to musi być pilot, kapitan, albo co najmniej porucznik. „Kapitan Rico Sinxyix” – chwilę się zastanawiasz, czy to nazwisko, zapis jakiejś funkcji trygonometrycznej, czy też może nazwa chińskiej zupki. „Dobra” – myślisz po raz trzeci – „ch… z nazwiskiem, żeby tylko akcja była”. „Kapitan Sinxyix ma jedyną szansą, aby przechylić losy wojny na stronę Rebeliantów [trochę ograne, ale ujdzie]. Wyrusza w niebezpieczną misję [taaak?]. Musi odnaleźć dawno zaginiony, starożytny artefakt [taaak?] – POTĘŻNY [taaak?] TRÓJFAZOWYBULBULATORKWANTOWOBRZOSKWINIOWO-JONOWY [ noszzzz kutfamać bez przesady...]. I jak to się zgrabnie mówi - ch… bąbki szczelił! Masz poczytane.
Oczywiście opowiadań na stronie jest tylko pięć, słownie:”5”, bo „RĘDĄKCJĄ” bardzo surowo selekcjonuje teksty, zarówno pod względem stylistycznym, jak i fabularnym przez co, każdy z nich jest dokładnie taki sam. Czasem zamiast planety jest starożytna kraina, a bohaterem jest nie pilot, a krasnolud, czy tam jakiś inny wyrwichrust. No powodzenia…
Popatrz ilu jest teraz ludzi porozpieprzanych po jakiś blogach, stronach seriali albo forumach interiów czy innych gazetów. I wszędzie jest tak samo – nie ma się gdzie przytulić z nowym opowiadaniem.
A co jeśli by stworzyć tutaj takie miejsce? Dla ludzi z m2033, Wolking Dedów, Łorhammerów. „STALKER.PL – FORUM POSTAPO FAN-FICTION” – jak to brzmi?
Mam nawet sposób jak przyciągnąć autorów. Pogadać z Adminem, żeby wydzielił nam na forum „Strefę Premium”, „Bonus Content”, czy coś w ten deseń. Tylko bez gówna typu płatne smsy! Zamiast tego wyświetlasz info, że w tej części forum [ i tylko tej], wyświetlamy przez 10sek wielkoformatową reklamę przed każdym z opowiadań, z której dochód jest przekazywany twórcom, a później dziękujemy, zapraszamy do lektury. Wyskakuje lista działów z opowiadaniami: ZONA, M2033, TWD, Inne itd. i sobie ludkowie czytają. Można dodać jeszcze np. twórczość grafików, komiksy czy tam coś jeszcze. Ludzie generują ruch na tym podforum. Zliczarki nabijają wyświetlenia pod każdym tematem i przypisują do autora. To się przekłada na zysk z reklam. Admin płaci z tego haracz na te wszystkie swoje hostingi, serwery i szamanów, co kręcą internetem [nie znam się], a z tego co zostaje to : jedna sztabka – pan Siara, jedna sztabka – pan Lipski, fifty/fifty z autorem. Żeby się nie pier…lić z ZUSem i USem to raz na miesiąc, albo na rok jak się uzbiera min 50 PLN przysyła kartę podarunkową do Media Marketu, albo inny prepaid na STEAMA, czy Xboxa- Live, co tam chcesz. Zdaję se sprawę, że Aston-Martina za to nie kupisz, nawet takiego na baterię, ale na same baterie może wystarczyć.
Żeby się nie robił burdel w postach i gówniażeria nie wstawiała bełkotów, w regulaminie piszemy, że tekst ma spełniać minimalne standardy języka polskiego tj. ortografia, fleksja, składnia, a jak nie wiedzą, co to znaczy, to wypad, iść dowiedzieć i dopiero wstawiać. Niebiescy mają prawo nakładania warnów na artykuły niezgodne z w/w i jak gniot zarobi trzy to zostaje zawieszony i odstawiony od korytka dopóki autor nie poprawi. Bo staramy się trzymać przynajmniej minimalny poziom.
Tyle, taki pomysł. Wszystko działa na zasadzie piramidy finansowej, więc co może pójść nie tak?
Nie jest to może wspólne wydanie ebooka, ale dla mnie wygląda obiecująco, bo nie pe….limy się z nadętym „WYDAFFCOM”, tylko od razu mamy relację autor-platforma-czytelnik.
Przemyśl, opij, zastanów się. Nie musi to być już, teraz, czy w przyszłym tygodniu, ale może warto?
Postawili kozaka za ten post (1):
Wierzyc możesz.
Niebieskich tu nie ma jak ci pisałem. Każdy poszedł swoją drogą i raczej nie wróci. Chyba ja najczęściej tu bywam z blue. Nie liczyłby, ze komukolwiek będzie się chciało aktywować dział, a tym bardziej naszej administracji. Mieliśmy moderatorkę, RK, ale się też zawinęła. Z racji, że ja co najwyżej mogę ci opka ocenić, pisz do władz z pomysłami. Już widzę jak Kowasz Tomieszko w Wheeluniem robią grand reaktivation.
Nie bywam na innych forach więc nie wiem co wrzucają tam ludzie, ale pewnie nic szałowego. Może w Fantastyce czy nowej Fantastyce albo właśnie na Weryfikatorium bo czytałem tam trochę naprawdę dobrych opków. Za długo to forum znam i za dużo tu widziałem, żeby uwierzyć, że to się uda. Forum to głownie śmieszkowanie na SB. Reszta leży i kwiczy. Nawet u Portalsów wiecej się z modami dzieje. Masz flaszkę za dobre opowiadanie SF - poziom płaczącego fryzjera z 20 bochnami. Dawno się tak nie uśmiałem...
No nic, trudno. Ja tu w każdym razie będę siedział i knuł
Jak wam się odmieni to może wtedy zrobimy ten revolusion jak to mawiają w Kalifacie Francuskim.
Zostało mi jeszcze ponad 20 rozdziałów do publikacji. Kisił w szufladzie tego nie będę.
BTW- o soo chozzzi z tym fryzjerem? Już któryś raz natrafiam na ten temat w Waszych komentach do opków i nie panimajet?
Zostało mi jeszcze ponad 20 rozdziałów do publikacji. Kisił w szufladzie tego nie będę.
BTW- o soo chozzzi z tym fryzjerem? Już któryś raz natrafiam na ten temat w Waszych komentach do opków i nie panimajet?
Zaglądam tu średnio raz na pół roku, nie logowałem się niemal dokładnie od czterech lat, ale jak zauważyłem ruch w tym dziale, postanowiłem się bliżej przyjrzeć. Wtem:
Póki co flacha i ukłony ode mnie
Aha - tutaj jest przełomowy dla forumowej literatury tekst o piekarzu-fryzjerze (czy też odwrotnie): https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18737
Pozdrowienia
No no, panie dziejaszku, gratuluję wytrwałości. Szkoda, że z FS nie wyszło, ale może to nie oznacza, że tekst musi już trafić do szuflady. Możesz próbować rozreklamować go na forach, FB – gdziekolwiek jeszcze toczy się jakieś życie w tym temacie. Za jakiś czas będzie premiera S2, to dobra okazja, żeby zainteresować innych swoją twórczością. Albo zaprezentować nową, mając już coś na koncie.Jak zacząłem pisać tak mi niechcący 117 840 słów i 27 rozdziałów wyszło.
Póki co flacha i ukłony ode mnie
Aha - tutaj jest przełomowy dla forumowej literatury tekst o piekarzu-fryzjerze (czy też odwrotnie): https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18737
Pozdrowienia
>>> Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! ... Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput. <<< ~ Ernest Scribbler
Postawili kozaka za ten post (1):
@marcel Dzięki. Teraz mogę umrzeć spełniony. Dotknąłem Boga.Aha - tutaj jest przełomowy dla forumowej literatury tekst o piekarzu-fryzjerze (czy też odwrotnie): https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18737
Do FSu nie mam żalu. Tekst był za słaby. Trochę go podpiłowałem tu i tam, poprawiłem co bardziej oczywiste błędy i sobie tutaj publikuję po kawałku. Nie mam parcia, żeby to wydać. Po prostu taka terapia pisaniem przy ogólnej sytuacji społecznej.
Jak masz jakieś uwagi do tekstu to się nie krępuj. Jestem otwarty na krytykie nawet złośliwą. Parę lat temu czytałem to forum i wiem na co stać niebieskich i się nie boję
Posty: 27•

