mozgwfiolce
05 cze 2015, 02:23
Posty: 5• Strona 1 z 1
Czyli łańcuszkowaty temat do kreowania stalkerskiej wiary.
Chodzi o to, by opisać w zabawny sposób zachowania/cechy/sytuacje związane z monolitem, tak, aby przedstawić ich jako porządnych obywateli i przykładnych wyznawców swojej religii.
Tak więc ja tylko zacznę, a pole do popisu pozostawiam Wam.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Wyznawcy monolitu, podróżując przez średnio zurbanizowane tereny mają w zwyczaju już z daleka witać się z każdym napotkanym człowiekiem. Są oni ludźmi tak uprzejmymi, iż czasami nawet przechodząc w pobliżu rzucą nam jakiś upominek. Naprawdę nie wiem czemu ludzie tak ich unikają. Oni przynajmniej jedzą kasankę.
Jednak muszę przyznać, że ich księża to zabawni goście. Przechodząc raz obok ich kościoła, wpadłem na chwilę na ich mszę. W pierwszej chwili mnie nie zauważyli, gdyż żarliwie modlili się do swojego kamyka, wykrzykując coś w stylu "Wróg Monlolitu!". Nawet się nie zorientowałem, gdy wskazał mnie tą swoją laską modlitewną. Chciałem jeszcze chwilkę zostać, jednak spieszyło mi się. A szkoda, bo po wyjściu widziałem, jak jakiś gość tam wchodzi, po czym strasznie wrzeszczy. Musiała mnie ominąć świetna zabawa.
Szkoda tylko, że są tacy niemodni. Widziałem raz grupkę ich kapłanów w rytualnych strojach. Nie wiem, po co im te szyny i maski gazowe, ale im współczuję - lato, 36°C w cieniu, a oni muszą biegać w tych swoich białych mundurkach:

Chodzi o to, by opisać w zabawny sposób zachowania/cechy/sytuacje związane z monolitem, tak, aby przedstawić ich jako porządnych obywateli i przykładnych wyznawców swojej religii.
Tak więc ja tylko zacznę, a pole do popisu pozostawiam Wam.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Wyznawcy monolitu, podróżując przez średnio zurbanizowane tereny mają w zwyczaju już z daleka witać się z każdym napotkanym człowiekiem. Są oni ludźmi tak uprzejmymi, iż czasami nawet przechodząc w pobliżu rzucą nam jakiś upominek. Naprawdę nie wiem czemu ludzie tak ich unikają. Oni przynajmniej jedzą kasankę.
Jednak muszę przyznać, że ich księża to zabawni goście. Przechodząc raz obok ich kościoła, wpadłem na chwilę na ich mszę. W pierwszej chwili mnie nie zauważyli, gdyż żarliwie modlili się do swojego kamyka, wykrzykując coś w stylu "Wróg Monlolitu!". Nawet się nie zorientowałem, gdy wskazał mnie tą swoją laską modlitewną. Chciałem jeszcze chwilkę zostać, jednak spieszyło mi się. A szkoda, bo po wyjściu widziałem, jak jakiś gość tam wchodzi, po czym strasznie wrzeszczy. Musiała mnie ominąć świetna zabawa.
Szkoda tylko, że są tacy niemodni. Widziałem raz grupkę ich kapłanów w rytualnych strojach. Nie wiem, po co im te szyny i maski gazowe, ale im współczuję - lato, 36°C w cieniu, a oni muszą biegać w tych swoich białych mundurkach:

Super, teraz czekam tylko na Bandytów <3 Nie mogę się doczekać, co ciekawego napiszesz 
Procesor: i5 3470 3.20Ghz/Karta Graficzna: Gainward GTX 650 Ti-1GB-128 bit/RAM: Goodram 6GB 1333Hz/Zasilacz: Silentium PC Vero L1/Dysk: Samsung HD502, 500GB/Obudowa: SilentiumPC Brutus M23 Pure Black/Monitor: Acer K22HQL
https://www.youtube.com/watch?v=GgmMCp1nOlU
Telefon: LG L Fino
Tablet: Modecom FreeTab 1001
https://www.youtube.com/watch?v=GgmMCp1nOlU
Telefon: LG L Fino
Tablet: Modecom FreeTab 1001
Bandyci to nie religia, ale może jutro coś o nich naskrybię. A jak nie, to znowu o tych miłych panach z Monolitu.
Wybaczcie, że spóźniłem się z kolejną dawką humoru, jednak wczoraj musiałem odespać poprzednią noc.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jedną z ciekawszych rzeczy dotyczących wyznawców Monolitu są ich obrzędki religijne. Akurat raz miałem okazję być ich świadkiem. W starym budynku zdarzyło mi się napotkać grupkę tych uprzejmych ludzi będących akurat w trakcie ich odprawiania. Wygląda na to, że używają oni innego kalendarza niż my, gdyż po zauważeniu mnie nagle odpalili fajerwerki noworoczne! Przemili ludzie muszę przyznać, czekali na mnie ze swoją uroczystością!
Na szczególną uwagę zasługuje również ich wyznanie - są to ludzie tak pokojowi, iż nic nie może ich wyprowadzić z równowagi! Naprawdę, kiedyś widziałem ich grupkę, jak szli z grupką tych kibiców, bez żadnych kłótni! No wiecie - tych tępych kiboli, co to łażą ciągle po okolicy, bełkocząc coś pod nosem - pewnie gadają o ostatnim meczu ich klubu.
Jednak pomimo takich znajomości, każdy wyznawca Monolitu to niezwykle wyskztałcony człowiek. Większość z nich to absolwenci architektury, obdarzeni znakomitym gustem esteci. Wystarczy spojrzeć na ich ołtarz, by przekonać się o ich kunszcie artystycznym:

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jedną z ciekawszych rzeczy dotyczących wyznawców Monolitu są ich obrzędki religijne. Akurat raz miałem okazję być ich świadkiem. W starym budynku zdarzyło mi się napotkać grupkę tych uprzejmych ludzi będących akurat w trakcie ich odprawiania. Wygląda na to, że używają oni innego kalendarza niż my, gdyż po zauważeniu mnie nagle odpalili fajerwerki noworoczne! Przemili ludzie muszę przyznać, czekali na mnie ze swoją uroczystością!
Na szczególną uwagę zasługuje również ich wyznanie - są to ludzie tak pokojowi, iż nic nie może ich wyprowadzić z równowagi! Naprawdę, kiedyś widziałem ich grupkę, jak szli z grupką tych kibiców, bez żadnych kłótni! No wiecie - tych tępych kiboli, co to łażą ciągle po okolicy, bełkocząc coś pod nosem - pewnie gadają o ostatnim meczu ich klubu.
Jednak pomimo takich znajomości, każdy wyznawca Monolitu to niezwykle wyskztałcony człowiek. Większość z nich to absolwenci architektury, obdarzeni znakomitym gustem esteci. Wystarczy spojrzeć na ich ołtarz, by przekonać się o ich kunszcie artystycznym:

Posty: 5• Strona 1 z 1



