Szpagin
13 kwie 2014, 16:07
Posty: 50•
Latarka się na 100% wyczerpuje, ale nigdy tak, że zgaśnie na dobre ładowanie zwiększa zasięg i promień latarki. Co do noży, na trybie Stalkera interfejs nie pokazuje nam ekwipunku po naciśnięciu TAB czyli domyślnego klawisza ekwipunku. Aby wybrać broń z eq między noże/ granaty nacisksz Tab i słuchasz jaki dźwięk się pojawia. To znaczy jak naciśniesz klawisz to ruszasz myszką w różne strony i słuchasz. Nóż ma dźwięk świstu granaty zapalnego lontu a gran. zapalajace dźwięk jakbyś potrzasną szklaną butelką wody. Rzucisz domyślny ctrl. Pompowanie to jak powiedział poprzednik. A i czy Ty masz na pewno noże tzn. czy je podnosiłeś.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Dzięki, sprawdzę po pracy. Noże mam, widzę je, gdy klawiszem M sięgam po dziennik. Wtedy też dostrzegam ilość dostępnej amunicji i waluty. W jaki sposób wyciągnąć ładowarkę tej latarki?
Przytrzymaj F.
Wróciłem do standardowych ustawień i wszystko mam. Do dupy z tym brakiem widoczności ekwipunku, więcej kombinowania i pisania na forum, niż przyjemności z gry. Pod F miałem interakcję z otoczeniem. Grywalność i wygląd poprawili, natomiast klawiszologia o kant dupy rozbić.
E tam, jest spoko. Ja nie mam żadnych problemów i czerpię maksymalną przyjemność z gry.
Mixthoor pisze:Do dupy z tym brakiem widoczności ekwipunku, więcej kombinowania i pisania na forum, niż przyjemności z gry. Pod F miałem interakcję z otoczeniem.
Poco grać w trybie z brakiem widocznego ekwipunku jak się go nawet nie zna, zgaduje że pierwszy raz grasz.
No teraz żeś pojechał.Mixthoor pisze:natomiast klawiszologia o kant dupy rozbić.
Redux pierwszy raz, poprzednią wersję 3 razy.
- W końcu można się normalnie skradać.
- Co do klawiszologii: ustawiam zakładanie maski i latarkę na dodatkowe klawisze myszy i nie mogę ani jej ściągnąć, ani włączyć ręcznej ładowarki.
- TAB mi w ogóle nie działał. Poszło dopiero po zresetowaniu klawiszy.
- Szkoda, że nie dodali napisów do drugorzędnych dialogów
I na koniec kolejne pytanko... Mam 3 slot na broń. Jak go zapełnić? Podnieść żadnej nie mogę, nawet jeśli to tylko mały rewolwer.
Update:
3 broń mogę jedynie kupić, choć i tak znika ona po przejściu do kolejnego rozdziału. W chwili obecnej znajduję się w bazie Sparta i nie mogę zapełnić 3 slotu wybraną bronią. 5 podejśc, 5 crashy...
- W końcu można się normalnie skradać.
- Co do klawiszologii: ustawiam zakładanie maski i latarkę na dodatkowe klawisze myszy i nie mogę ani jej ściągnąć, ani włączyć ręcznej ładowarki.
- TAB mi w ogóle nie działał. Poszło dopiero po zresetowaniu klawiszy.
- Szkoda, że nie dodali napisów do drugorzędnych dialogów
I na koniec kolejne pytanko... Mam 3 slot na broń. Jak go zapełnić? Podnieść żadnej nie mogę, nawet jeśli to tylko mały rewolwer.
Update:
3 broń mogę jedynie kupić, choć i tak znika ona po przejściu do kolejnego rozdziału. W chwili obecnej znajduję się w bazie Sparta i nie mogę zapełnić 3 slotu wybraną bronią. 5 podejśc, 5 crashy...
Ukończyłem w końcu obie części gry (2033 - 17 godz., LL - 12 godz.) - wcześniej z serią nie miałem do czynienia.
Muszę powiedzieć, że ogólnie nie jest źle. Nawet trochę mnie ta produkcja zaskoczyła, głównie z fabularnego punktu widzenia. Innymi słowy - nie miałem ochoty rzucić jej w kąt, po godzinie gry, tak jak to było w przypadku książki. Pewnie dzięki temu, że wywody głównego bohatera ograniczone są do krótkich wypowiedzi podczas ładowania poziomów, a kartek z dziennika na szczęście nie trzeba ani czytać ani zbierać. Gdybym znowu musiał słuchać tego infantylnego lania wody w niemożliwym do zniesienia, patetyczno-filozoficznym stylu, to długo bym nie wytrzymał.
Chociaż z drugiej strony ma to pewną wadę - główny protagonista jest równie barwną postacią co nasz bohater w całej serii The Elder Scrolls
Jeżeli chodzi o same historie opowiedziane w obu częściach, to może nie należą do najbardziej oryginalnych, wciągających i zaskakujących, ale też nie rażą jakąś skrajną durnotą, więc można grać bez regularnego pukania się w czoło. A że rozgrywka jest całkiem dynamiczna i wciąga, to łatwo zapomnieć, która to już jest godzina
Można się w sumie bawić w jakieś podchody, ale gdzieś w połowie pierwszej gry mnie to znudziło i zaczęła się regularna i niepohamowana wymiana pocisków przy użyciu ulubionej strzelby i bez zbędnych zabaw w kotka i myszkę
Chociaż z drugiej strony, mimo że nie mam w zwyczaju zabaw w ciuciubabkę z przeciwnikiem, to niewiele było momentów gdzie można by skorzystać choćby z karabinu snajperskiego. Ja wiem, że to metro i podziemne tunele nie należą może do najobszerniejszych lokacji, ale było trochę potyczek na powierzchni Moskwy, które mogłyby być bardziej zróżnicowane. W ogóle to trochę za mało w tych grach akcji dziejących się poza podziemiami, przez co czuję lekki niedosyt i nie porwał mnie jakoś znacząco ów post-apokaliptyczny klimat. Ale w sumie gdy gra nosi taki a nie inny tytuł, to pewnie głupotą byłoby spodziewać się czegoś innego 
Na szczęście repertuar broni w grze jest zadowalający i można przebierać w kilku modelach giwer ładowanych śrutem, więc trochę sobie odbiłem niedobór broni stricte snajperskiej. Nie można tego powiedzieć natomiast o stroju głównej gwiazdy Metra. Zawiodłem się, że w ogóle nie ma możliwości jakiegokolwiek wyboru kombinezonu czy innych dodatków polepszających ochronę przed pociskami czy promieniowaniem. No chyba, że coś przegapiłem
Na tym polu twórcy się nie wysilili. Maska przeciwgazowa i animacja towarzysząca jej zakładaniu i ściąganiu, fajna rzecz, ale to trochę za mało jak dla mnie. Ogólnie muszę się pożalić, że jako gracz nastawiony na eksplorację świata, nie miałem zbytnio czym się nasycić w tych grach. Brak tu chociażby większej liczby przedmiotów do kolekcjonowania, sekretów czy misji pobocznych, żeby znaleźć jakąś lepszą broń też nie trzeba się wielce natrudzić, a o tym że przez wiele lokacji pędzi się jak messerschmitt i ciężko o jakieś dokładniejsze zbadanie danego miejsca, już nawet nie wspomnę. Albo po prostu za szybkie tempo nie pozwoliło mi na staranniejsze zbadanie świata
A trzeba przyznać, że grafika do najgorszych nie należy i jest co pooglądać. No może prócz mutantów, bo te to bardziej wywoływały u mnie uśmiech na twarzy, aniżeli wstręt czy gęsią skórkę 
Kończąc tę, powiedzmy, recenzję powiem, że gra się w te metra znośnie. Ot, niezłe, liniowe gry akcji, z akceptowalną osią fabularną, światem nie do końca absorbującym mnie swoim klimatem i momentami trochę za szybką akcją, która możliwe że uniemożliwiła mi głębszą eksplorację gry. Kolejna, niewymagająca produkcja, dobra do relaksu i odstresowania się po ośmiu godzinach pracy, do której chyba jednak i tak nie będę za często wracał. A jeżeli miałbym wybierać, która z dwóch ciekawsza, to postawiłbym na Last Light. Spodobał mi się jeden motyw pod koniec gry, tj. reminiscencje pojawiające się w Dead City, no i więcej potyczek z czynnikiem ludzkim, które to przedkładam sobie nad walkę ze zmutowanym ścierwem, zwłaszcza tak komicznie zaprojektowanym

Muszę powiedzieć, że ogólnie nie jest źle. Nawet trochę mnie ta produkcja zaskoczyła, głównie z fabularnego punktu widzenia. Innymi słowy - nie miałem ochoty rzucić jej w kąt, po godzinie gry, tak jak to było w przypadku książki. Pewnie dzięki temu, że wywody głównego bohatera ograniczone są do krótkich wypowiedzi podczas ładowania poziomów, a kartek z dziennika na szczęście nie trzeba ani czytać ani zbierać. Gdybym znowu musiał słuchać tego infantylnego lania wody w niemożliwym do zniesienia, patetyczno-filozoficznym stylu, to długo bym nie wytrzymał.
Chociaż z drugiej strony ma to pewną wadę - główny protagonista jest równie barwną postacią co nasz bohater w całej serii The Elder Scrolls
Jeżeli chodzi o same historie opowiedziane w obu częściach, to może nie należą do najbardziej oryginalnych, wciągających i zaskakujących, ale też nie rażą jakąś skrajną durnotą, więc można grać bez regularnego pukania się w czoło. A że rozgrywka jest całkiem dynamiczna i wciąga, to łatwo zapomnieć, która to już jest godzina
Na szczęście repertuar broni w grze jest zadowalający i można przebierać w kilku modelach giwer ładowanych śrutem, więc trochę sobie odbiłem niedobór broni stricte snajperskiej. Nie można tego powiedzieć natomiast o stroju głównej gwiazdy Metra. Zawiodłem się, że w ogóle nie ma możliwości jakiegokolwiek wyboru kombinezonu czy innych dodatków polepszających ochronę przed pociskami czy promieniowaniem. No chyba, że coś przegapiłem
Kończąc tę, powiedzmy, recenzję powiem, że gra się w te metra znośnie. Ot, niezłe, liniowe gry akcji, z akceptowalną osią fabularną, światem nie do końca absorbującym mnie swoim klimatem i momentami trochę za szybką akcją, która możliwe że uniemożliwiła mi głębszą eksplorację gry. Kolejna, niewymagająca produkcja, dobra do relaksu i odstresowania się po ośmiu godzinach pracy, do której chyba jednak i tak nie będę za często wracał. A jeżeli miałbym wybierać, która z dwóch ciekawsza, to postawiłbym na Last Light. Spodobał mi się jeden motyw pod koniec gry, tj. reminiscencje pojawiające się w Dead City, no i więcej potyczek z czynnikiem ludzkim, które to przedkładam sobie nad walkę ze zmutowanym ścierwem, zwłaszcza tak komicznie zaprojektowanym
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Właśnie ciekawi mnie czy da się gdzieś kupić kombinezon w 2033 Redux. Choć postać sama z siebie zmienia ubiór. Denerwuje mnie fakt, że na filmikach np końcowym Artem ubrany jest jak Mlynarz z charakterystycznym helmem stalkerów ale tak czy siak maskę mamy standardową jakbyśmy nie mieli nic na głowie.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Szagart on ma taki sam kombinezon przez całą grę, bo co z gołym fi*tem będzie biegał po zniszczonej Moskwie? Ale ja przynajmniej nie uswiadczyłem możliwości zakupu 
Przeżycie w Zonie zależy od naszego sprzętu ale też i od farta i kumpla który wyjmie ci nogę z paszy mutanta.
Nie, na początku do Arsenału mamy gołe ręce potem dostajemy strój od Kowala i potem w Alei zmienia się na "chemiczny" ale w D6 mamy ręce z chemikala a nogi od niebieskiego Sparty, taki jak ma np. Ulman. Mogli wrzucić też broń z LL, strasznie brakowało mi Sajgi :<. Snajperki też mogli dodać bo mapy w 2033 są lepsze do tego rodzaju broni. NPC niektóre używają AKS i Sajg oraz mają granatniki na kałaszkach.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Zauważyliście że w Redux brakuje efektów wolumetrycznego oświetlenia i gęstego dymu ?
Jest ponoć na to patch ogółem poprawka wygląda tak
http://dl.pcgamer.com/metroredux/doorun ... tched.webm ORYGINAŁ
http://dl.pcgamer.com/metroredux/doorpa ... tched.webm PATCH
Btw wersja z 2009 miała lepsze tekstury bardziej wyraźne, ale to tak na marginesie
Jest ponoć na to patch ogółem poprawka wygląda tak
http://dl.pcgamer.com/metroredux/doorun ... tched.webm ORYGINAŁ
http://dl.pcgamer.com/metroredux/doorpa ... tched.webm PATCH
Btw wersja z 2009 miała lepsze tekstury bardziej wyraźne, ale to tak na marginesie
Posty: 50•

