RmBase222
01 sty 2014, 11:10
Posty: 14•
Ołowiany Świt jak dla mnie dobry, chociaż cudów się nie można spodziewać. Prosty język, dość szybka akcja. Można wczuć się w klimat.
Za to Ślepa Plama póki co jest dla mnie rozczarowaniem. Tak jak wspominał ktoś przede mną książka jest dość... "toporna". Po prostu tyle i aż tyle. Utknęłam w... 1/3 książki? O ile dobrze pamiętam, bo jakoś nie mogę do niej wrócić póki co. Może po prostu muszę zacząć od nowa i pójdzie mi lepiej.
Za to Ślepa Plama póki co jest dla mnie rozczarowaniem. Tak jak wspominał ktoś przede mną książka jest dość... "toporna". Po prostu tyle i aż tyle. Utknęłam w... 1/3 książki? O ile dobrze pamiętam, bo jakoś nie mogę do niej wrócić póki co. Może po prostu muszę zacząć od nowa i pójdzie mi lepiej.
"This life is short, baby that's a fact
Better live it right, you ain't comin back."
Better live it right, you ain't comin back."
Ogólnie to ŚP do 1/3 jest powiedzmy nieco ujowa... Smętnie, nic się nie dzieje. Dalej jest już tylko lepiej, zwłaszcza jak dołącza do Ślepego i naukowca Kostik. Zaczyna się akcja i jest całkiem nieźle. Dużo lepiej niż w Ołowianym, który wygląda tak: napier*alanie mutasów, eksplorowanie jakiś zabudowań, ględzenie o byciu stalkerem. I tak w koło macieju. E, lipa...
Posty: 14•

