ThreeZ
24 kwie 2006, 19:58
Posty: 255•
Przejdź do strony:
Po moim nicku każdy się domyślił o co come on
. Ale lepiej wytłumaczę:
Stalker - bo lubię serie tych gier,
Cell - bo zafascynowała mnie postać Sama Fishera, w serii gier SplinterCell. Od dawna marzyłem, by skradanie, chowanie w cieniu zaimpletować w STALKER'ze.
Stalker - bo lubię serie tych gier,
Cell - bo zafascynowała mnie postać Sama Fishera, w serii gier SplinterCell. Od dawna marzyłem, by skradanie, chowanie w cieniu zaimpletować w STALKER'ze.
Od nadruku na bluzie (Gizbarus pewnie i tak wie swoje). Znajomek z gimnazjum zobaczył, zaczął na mnie wołać "Pangia" i przylgnęło. A że brzmi podobnie co "panga", to do tego dowaliłem sobie avatar i dzięki temu łatwo mnie rozpoznać, bo wszędzie mam taki sam avatar i taki sam lub bardzo podobny nick (np. na YT ThePangiaPL, bo tylko taka kombinacja była wolna bez dokładania pierdyliarda cyferek).
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Obok mnie podczas rejestracji leżał mój telefon. Pomyślałem, że Wave może być. Wpisałem i zostało.
kajzerPL- Kiedy się rejestrowałem jadłem bułkę kajzerkę. Męski rodzaj kajzerki to kajzer a lepszego pomysłu nie miałem więc tak zostało.
Widzew nigdy nie zginie!
Ale fajny spamerski temat, że też ja tu nic nie napisałem...
Mój nick wziął się z czasu początków szkoły średniej, gdy ze znajomym szukaliśmy różnych wersji naszych imion. Koniec końców znalazł mi perskie (podobno...) Gizbar, więc tak zostawiłem. Z kolei sufiks 'us' dodałem po próbie gry w Daw of War II - tam każdy z bohaterów miał imię w stylu "Tarkus", "Brutus" czy "Cyrus". Spodobało mi się to, więc z lekka 'zromanizowałem' mój nick. Co najciekawsze, całkiem niedawno okazało się, że "Gizbar" to żydowskie imię... I w ten sposób powstał żydowski emigrant przebywający w Rzymie - Gizbarus
Mój nick wziął się z czasu początków szkoły średniej, gdy ze znajomym szukaliśmy różnych wersji naszych imion. Koniec końców znalazł mi perskie (podobno...) Gizbar, więc tak zostawiłem. Z kolei sufiks 'us' dodałem po próbie gry w Daw of War II - tam każdy z bohaterów miał imię w stylu "Tarkus", "Brutus" czy "Cyrus". Spodobało mi się to, więc z lekka 'zromanizowałem' mój nick. Co najciekawsze, całkiem niedawno okazało się, że "Gizbar" to żydowskie imię... I w ten sposób powstał żydowski emigrant przebywający w Rzymie - Gizbarus
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Ad. up: Nom 
Co do mojego nicku, sprawa jest prosta: swego czasu zastanawiałem się, jakbym wyglądał bez brwi. Chciałem ogolić (tak, byłem młody i głupi), ale nie miałem dobrego pretekstu. Więc, założyłem się z kumplem o taką małą bzdurkę, którą wiadomo było, że przegram (nie wnikam w szczegóły). No i ogoliłem. Zakręciłem się też koło kumpla, który mnie wkręcił na klawisz do pewniej hajnowskiej black/death metalowej kapeli. I tam, podczas jednej z prób, popijając piwko, kumpel owy doszedł do wniosku, że bez brwi wyglądam nijak inaczej, jak tylko sam Lord Voldemort. A, że to długie, to jakoś tam skróciliśmy do "Voldi". Przyjęło się i od tamtej pory wszyscy, szczególnie z hajnowskiej ekipy około-metalowo-punkowo-muzycznej właśnie tak na mnie wołają.
Z innych nicków możecie sobie ze mną skojarzyć Cielepa i Kopytko, ale to zupełnie inna historia.
Co do mojego nicku, sprawa jest prosta: swego czasu zastanawiałem się, jakbym wyglądał bez brwi. Chciałem ogolić (tak, byłem młody i głupi), ale nie miałem dobrego pretekstu. Więc, założyłem się z kumplem o taką małą bzdurkę, którą wiadomo było, że przegram (nie wnikam w szczegóły). No i ogoliłem. Zakręciłem się też koło kumpla, który mnie wkręcił na klawisz do pewniej hajnowskiej black/death metalowej kapeli. I tam, podczas jednej z prób, popijając piwko, kumpel owy doszedł do wniosku, że bez brwi wyglądam nijak inaczej, jak tylko sam Lord Voldemort. A, że to długie, to jakoś tam skróciliśmy do "Voldi". Przyjęło się i od tamtej pory wszyscy, szczególnie z hajnowskiej ekipy około-metalowo-punkowo-muzycznej właśnie tak na mnie wołają.
Z innych nicków możecie sobie ze mną skojarzyć Cielepa i Kopytko, ale to zupełnie inna historia.
:
Mój nick nie wziął się od kury (co niektóre pały tak myślą
), tylko od człowieka, który m.in potrafi z siebie wydobyć odgłosy kury
Dokładnie wiem co oznacza mój nick, jednakowoż bardziej kierowałem się owym bohaterem z książki Sapka. Mimo to nick ten pozostaje zazwyczaj tylko do logowania, bo nazywają mnie Kudem (rzadko kto potrafi normalnie przepisać ten "skomplikowany" nick),a tutaj: Kukuptakiem (
), Kuskusem (zapomniałem skąd to się wzięło nawet), Kudłatkiem (<3), i Kudaszem...

U mnie po prostu nie miałem pomysłu na nick więc wpisałem pierwszy lepszy jaki wpadł mi do głowy, myślałem że po tygodniu znudzi mi się to forum i w ogóle Stalker. Pomyliłem się i tak oto siedzę tu od 2010 roku pisząc swoje farmazony
.
Skoro jest taki temat, to chyba warto się wypowiedzieć...
Juraszka - słowo które chyba tak na prawdę nie istnieje w żadnym języku, w Polsce funkcjonuje jako nazwisko, ale nie ma takiego przedmiotu ani zwierzęcia. To nieistniejące słowo określa mnie wśród znajomych, na forach, w grach i wszędzie gdzie się tylko da (raczej nikt nie zajmuje tego nicku) od czterech lat.
Na początku technikum miałem przezwisko "Ważka" (wtedy nie wiedziałem, że moja przyszła a obecnie już była partnerka będzie miłośniczką tych zwierzątek) lecz jedna znajoma się przejęzyczyła publicznie i połączyła moje imię (Jakub) z tym przezwiskiem i powiedziała coś w stylu Jułaszka/Juważka/Juraszka. Jak to dokładnie brzmiało nie wiem, ale Juraszka już pozostało.
Tak... jestem z przypadku
EDIT: Przypomniałem sobie co dokładnie powiedziała: Jarużka/Jaruszka... tylko później ktoś znowu przekręcił dwie litery i było Jurażka/Juraszka i tak już zostało
(Zaakceptowałem wersję z "sz" aby nie było konieczności stosowania polskiego znaku, chociaż były propozycje aby było z "sh" czyli "Jurashka" ale to dziwnie wygląda trochę)
Juraszka - słowo które chyba tak na prawdę nie istnieje w żadnym języku, w Polsce funkcjonuje jako nazwisko, ale nie ma takiego przedmiotu ani zwierzęcia. To nieistniejące słowo określa mnie wśród znajomych, na forach, w grach i wszędzie gdzie się tylko da (raczej nikt nie zajmuje tego nicku) od czterech lat.
Na początku technikum miałem przezwisko "Ważka" (wtedy nie wiedziałem, że moja przyszła a obecnie już była partnerka będzie miłośniczką tych zwierzątek) lecz jedna znajoma się przejęzyczyła publicznie i połączyła moje imię (Jakub) z tym przezwiskiem i powiedziała coś w stylu Jułaszka/Juważka/Juraszka. Jak to dokładnie brzmiało nie wiem, ale Juraszka już pozostało.
Tak... jestem z przypadku
EDIT: Przypomniałem sobie co dokładnie powiedziała: Jarużka/Jaruszka... tylko później ktoś znowu przekręcił dwie litery i było Jurażka/Juraszka i tak już zostało
Związki na odległość to ch*j, a czołgi same się nie zatankują, pamiętaj.
Wave
Zostawiasz wóz na parkingu pod Tesco i jedziesz do sąsiedniego miasta to ch*j wie co się z nim może stać.
Wave
Wave
Zostawiasz wóz na parkingu pod Tesco i jedziesz do sąsiedniego miasta to ch*j wie co się z nim może stać.
Wave
Dobra, teraz będzie hardkorowo, albowiem ja, DarthAvalon vel Scalone, opiszę genezę mojego nicku.
Darth - wszyscy wiedzą (a przynajmniej powinni Star Wars FTW) tytuł Lorda Sithów z świata Gwiezdnych Wojen.
Avalon - kraina wiecznej szczęśliwości, raj ze zbioru legend arturiańskich, nazwa ta wydała mi się "w klimacie", jeśli mogę to tak ujać.
Scalone - błąd Kudasza, który używał wtedy słownika T9, zamieniło mu "Avalon" na "Scalone"
Darth - wszyscy wiedzą (a przynajmniej powinni Star Wars FTW) tytuł Lorda Sithów z świata Gwiezdnych Wojen.
Avalon - kraina wiecznej szczęśliwości, raj ze zbioru legend arturiańskich, nazwa ta wydała mi się "w klimacie", jeśli mogę to tak ujać.
Scalone - błąd Kudasza, który używał wtedy słownika T9, zamieniło mu "Avalon" na "Scalone"
Postawili kozaka za ten post (1):
GTR - rozwijając skrót 'Gran Turismo Racing', gdzie dwa pierwsze człony (Gran Turismo lub inaczej Grand Tourer) oznaczają luksusowy samochód sportowy o wysokich osiągach, zaś dopisek Racing oznacza ich najmocarniejszą wyprodukowaną wersję z homologacją drogową. Czyli w skrócie - auta potwory. 
Poniekąd też można powiedzieć że mój nick pochodzi z konkretnych aut, a dokładnie chodzi tutaj o Nissana GTR-a, lub Skyline R-34 GTR, tudzież BMW E46 M3 GTR - dla dwóch ostatnich aut te trzy literki oznaczają idealnie to, co wyżej wypisałem.
Poniekąd też można powiedzieć że mój nick pochodzi z konkretnych aut, a dokładnie chodzi tutaj o Nissana GTR-a, lub Skyline R-34 GTR, tudzież BMW E46 M3 GTR - dla dwóch ostatnich aut te trzy literki oznaczają idealnie to, co wyżej wypisałem.
| Ryzen 5 5600X | 16GB DDR4 3200MHz | RTX 3080 10GB | Windows 10 Pro x64 |
nismo
Posty: 255•
Przejdź do strony:



