margarita
31 gru 2012, 23:34
Moderator: Realkriss
Posty: 6• Strona 1 z 1
Trochę ssie, ale nigdy w życiu nie zajmowałam się czy to pisaniem, czy przerabianiem poezji lub pieśni. Wstawiam, bo mi Wunder truje i truje i chcę mieć święty spokój 
:
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
Nie dam kozaka, bo musiałby być ujemny, a tego nie chcemy. Po pierwsze - jak przerabiasz pieśń, gdzie masz podaną melodię, wartości nut, całą rytmizację itd. to się tego trzymaj. Nie piszesz od zera, nie musisz się zastanawiać i 2h siedzieć nad dwoma wersami zastanawiając się, jak zmienić kolejność, żeby zachowało sens, ale miało lepszy 'bit'. U Ciebie jeden wers, szczególnie zwróciłem uwagę na ostatni, raz ma 11 sylab (czyli tyle co oryginalny tekst), raz 12, raz 10 itd.
Po drugie - rymy. Masz rację, trochę ssie
Po trzecie - widzę, że okres okołoświąteczny sprzyja przerabianiu pieśni kościelnych na potrzeby własne (moje Kolędy Powinnościowca tylko z początków wkroczenia na forum).
Ogólnie - źle nie jest. Ale na pewno nie jest też dobrze
Po drugie - rymy. Masz rację, trochę ssie
Po trzecie - widzę, że okres okołoświąteczny sprzyja przerabianiu pieśni kościelnych na potrzeby własne (moje Kolędy Powinnościowca tylko z początków wkroczenia na forum).
Ogólnie - źle nie jest. Ale na pewno nie jest też dobrze
Postawili kozaka za ten post (1):
Po pierwsze, kurczę, dzięki za tak porządny i pomocny komentarz do czegoś, co powstało wskutek głupiej rozmowy na shoutboxie (a więc z zasady też musiało być głupie) 
Jak już powiedziałam - czynnikiem stwórczym była tu rozmowa o Kowku, a więc przerabiając tę pieśń myślałam głównie nad „wpasowaniem” w to wszystko tekstów kowkopochwalnych, a nie o rytmach i rymach, niemniej jednak, jak zauważyłeś, są one baaardzo ważną częścią każdego utworu poetyckiego. Składam zatem samokrytykę
Podsumowując: challenge accepted, rozpoczynam pracę nad rytmem wiersza.
Edit: Jak można zauważyć (bądź nie), prace poprawkowe zakończyłam. Od razu zaznaczam, że w przedostatnim wersie ostatniej zwrotki liczba sylab zgadza się z liczbą sylab w oryginale, ponieważ zmieniłam tam tylko dwa słowa - „Polski” na „forum” i „tyranów” na „Caleba”, które, jak widać, są zgodne.
Jak już powiedziałam - czynnikiem stwórczym była tu rozmowa o Kowku, a więc przerabiając tę pieśń myślałam głównie nad „wpasowaniem” w to wszystko tekstów kowkopochwalnych, a nie o rytmach i rymach, niemniej jednak, jak zauważyłeś, są one baaardzo ważną częścią każdego utworu poetyckiego. Składam zatem samokrytykę
Podsumowując: challenge accepted, rozpoczynam pracę nad rytmem wiersza.
Edit: Jak można zauważyć (bądź nie), prace poprawkowe zakończyłam. Od razu zaznaczam, że w przedostatnim wersie ostatniej zwrotki liczba sylab zgadza się z liczbą sylab w oryginale, ponieważ zmieniłam tam tylko dwa słowa - „Polski” na „forum” i „tyranów” na „Caleba”, które, jak widać, są zgodne.
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
Podstawić nowe słowa do starego utworu to każden jeden potrafi, a robić to ni ma komu.
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.


Jako czynny organista kościelny ZNÓW muszę się przyczepić!
1. Pierwsza zwrotka: nie masz rymu "lata-opieki", wersy 1 i 3
Zaczerpnięte z oryginalnego tekstu: "wieki-opieki". I chwacit.
2. Trzecia zwrotka: wg. melodii oryginału wyglądałoby to tak: Wypijasz koza (oddech) ki i dajesz bany, sylaby muszą wyglądać tak jak w schemacie: (1 2 3) (1 2) [...] lub (1 2) (1 2 3), Ty w tym wersie masz (1 2 3) (1 2 3). Zmieniłbym na: Pijesz kozaki i nakładasz bany.
3. Czwarta zwrotka, ostatni wers: Wskrześ nadzieje stalkerskiej naszej duszy, też nie pasuje do schematu. Polećmy staropolszczyzną: Wskrzesij nadzieję tych stalkerskich duszy.
I od razu lepiej! Jeśli zgodzisz się z moimi poprawkami - kozak gwarantowany
Co do przeróbek tekstów pieśni i innych pierdół - nie mogę się powstrzymać, żeby nie przypomnieć tego, mojego powitalnego posta na forum
1. Pierwsza zwrotka: nie masz rymu "lata-opieki", wersy 1 i 3
2. Trzecia zwrotka: wg. melodii oryginału wyglądałoby to tak: Wypijasz koza (oddech) ki i dajesz bany, sylaby muszą wyglądać tak jak w schemacie: (1 2 3) (1 2) [...] lub (1 2) (1 2 3), Ty w tym wersie masz (1 2 3) (1 2 3). Zmieniłbym na: Pijesz kozaki i nakładasz bany.
3. Czwarta zwrotka, ostatni wers: Wskrześ nadzieje stalkerskiej naszej duszy, też nie pasuje do schematu. Polećmy staropolszczyzną: Wskrzesij nadzieję tych stalkerskich duszy.
I od razu lepiej! Jeśli zgodzisz się z moimi poprawkami - kozak gwarantowany
Co do przeróbek tekstów pieśni i innych pierdół - nie mogę się powstrzymać, żeby nie przypomnieć tego, mojego powitalnego posta na forum
Soviet pisze:Podstawić nowe słowa do starego utworu to każden jeden potrafi, a robić to ni ma komu.
Też mi przykro.
Voldi, to jest czepianie się w dobrej wierze, zatem usprawiedliwione (tak jakby). A ja jako czynna chórzystka usprawiedliwiam się tym, że była późna pora, o!
1. Kurczę, a wydawało mi się, że nie zmieniałam ostatnich słów w wersach. Masz ci los.
2 i 3. Dzięki!
Nie widzę powodu, żeby się nie zgadzać z poprawkami (nie tylko z powodu bycia łasym na kozaki - bo nie jestem
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
Posty: 6• Strona 1 z 1


