Dementorin
12 lip 2010, 12:38
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 301•
Przejdź do strony:
Tak czytam ten temat i widzę, że większość do Zony to wybiera się jak na wojnę w Jugosławii. Wymyślają, jakiej broni by nie wzięli a zapominają o podstawowych rzeczach potrzebnych do zwykłego nawet biwaku. Nie wspominając (a jednak wspomnę), że ile by to magazynków i amunicji nie wzięli a nikt nawet nie zająknął się o przyborach do czyszczenia broni. No ale w grze tego nie ma, więc nie potrzebne 
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Jestem ciekaw skąd wzięlibyście broń?
Nawet, jeśli udałoby się wam kupić ją na czarnym rynku za niebagatelną sumę to wątpię abyście dotarli z nią do Czarnobyla, bo jak sami mówicie: "Drogi będą strzeżone i patrolowane przez policję i SBU." Chyba, że chodzi wam o wiatrówkę, albo, ASG którą możecie, co najwyżej do wróbli strzelać...
Ale mniejsza z tym.
Pozostaje jeszcze jedna bardzo ważna kwestia, na którą nikt nie raczył zwrócić uwagi. Otóż NAWET, JEŚLI grupka – BA! Cały legion fanatyków, Stalkera faktycznie zdołałby zająć Czarnobyl, to musicie pamiętać, że jak już tam traficie to nie spotkalibyście ani Sidorowicza, ani Sacharowa, ani też Pijawek i Snorków, lecz... pustkę... Zupełnie nic. Po prostu wymarłe miasto. (dla świadomości niektórych nie będzie tam również zombie.) Więc broń takowa byłaby zbędna. (no chyba, że mielibyście zamiar strzelać sami do siebie w ramach „wojny frakcji”).
Dlatego też myślę, że podstawowy ekwipunek survivalowy wystarczyłby w zupełności, aby wybrać się i przeżyć w prawdziwej Zonie.
W swoim plecaku umieściłbym nóż myśliwski, kompas, krzesiwo, latkę z zapasem baterii i lornetkę. Suchy prowiant jak suchary, ewentualnie pieczywo. Do tego konserwy i suszone mięso. Trzeba pamiętać również o podstawowej apteczce z igłą, nicią i wodą utlenioną. Tabletki przeciwbólowe i witaminę C. Będąc w Czarnobylu nie można oczywiście zapomnieć o liczniku Geigera (no chyba, że nie planujecie w przyszłości dzieci) i przede wszystkim kamerę bądź aparat, bo przecież trzeba byłoby udokumentować tak wielką i wspaniałą wyprawę. Co do ubrania to z pewnością podstawowy mundur Wojska Polskiego wz.98, który można kupić na allegro za 40 zł, wystarczyłby w zupełności. Odpowiednio solidny i wygodny (szczególnie wzór zimowy, który jest praktycznie niezniszczalny). Mam do niego zaufanie, poza tym buty wojskowe, ale wzór letni, bo zimowe byłby zbyt ciężkie. Upchnąłbym jeszcze jedną parę spodni i gruby sweter na wszelki wypadek i bieliznę na zmianę. Do tego śpiwór i pałatkę, która może służyć, jako płaszcz przeciwdeszczowy, a w odpowiednich rękach można zrobić z niej całkiem przytulny, prowizoryczny namiocik, który ukryje nas przed deszczem.
I to byłoby na tyle. Bez żadnych kałachów i RPG.
Tylko ciekawi mnie bardziej, co ci fanatycy robiliby w Zonie? Graliby w S.T.A.L.K.E.R.’a tyle tylko, że w Prypeci?
Pozdrawiam.
Nawet, jeśli udałoby się wam kupić ją na czarnym rynku za niebagatelną sumę to wątpię abyście dotarli z nią do Czarnobyla, bo jak sami mówicie: "Drogi będą strzeżone i patrolowane przez policję i SBU." Chyba, że chodzi wam o wiatrówkę, albo, ASG którą możecie, co najwyżej do wróbli strzelać...
Ale mniejsza z tym.
Pozostaje jeszcze jedna bardzo ważna kwestia, na którą nikt nie raczył zwrócić uwagi. Otóż NAWET, JEŚLI grupka – BA! Cały legion fanatyków, Stalkera faktycznie zdołałby zająć Czarnobyl, to musicie pamiętać, że jak już tam traficie to nie spotkalibyście ani Sidorowicza, ani Sacharowa, ani też Pijawek i Snorków, lecz... pustkę... Zupełnie nic. Po prostu wymarłe miasto. (dla świadomości niektórych nie będzie tam również zombie.) Więc broń takowa byłaby zbędna. (no chyba, że mielibyście zamiar strzelać sami do siebie w ramach „wojny frakcji”).
Dlatego też myślę, że podstawowy ekwipunek survivalowy wystarczyłby w zupełności, aby wybrać się i przeżyć w prawdziwej Zonie.
W swoim plecaku umieściłbym nóż myśliwski, kompas, krzesiwo, latkę z zapasem baterii i lornetkę. Suchy prowiant jak suchary, ewentualnie pieczywo. Do tego konserwy i suszone mięso. Trzeba pamiętać również o podstawowej apteczce z igłą, nicią i wodą utlenioną. Tabletki przeciwbólowe i witaminę C. Będąc w Czarnobylu nie można oczywiście zapomnieć o liczniku Geigera (no chyba, że nie planujecie w przyszłości dzieci) i przede wszystkim kamerę bądź aparat, bo przecież trzeba byłoby udokumentować tak wielką i wspaniałą wyprawę. Co do ubrania to z pewnością podstawowy mundur Wojska Polskiego wz.98, który można kupić na allegro za 40 zł, wystarczyłby w zupełności. Odpowiednio solidny i wygodny (szczególnie wzór zimowy, który jest praktycznie niezniszczalny). Mam do niego zaufanie, poza tym buty wojskowe, ale wzór letni, bo zimowe byłby zbyt ciężkie. Upchnąłbym jeszcze jedną parę spodni i gruby sweter na wszelki wypadek i bieliznę na zmianę. Do tego śpiwór i pałatkę, która może służyć, jako płaszcz przeciwdeszczowy, a w odpowiednich rękach można zrobić z niej całkiem przytulny, prowizoryczny namiocik, który ukryje nas przed deszczem.
I to byłoby na tyle. Bez żadnych kałachów i RPG.
Tylko ciekawi mnie bardziej, co ci fanatycy robiliby w Zonie? Graliby w S.T.A.L.K.E.R.’a tyle tylko, że w Prypeci?
Pozdrawiam.
Opowiadanie: B.A.N.I.T.A.
http://forum.stalker.pl/viewtopic.php?f ... 23#p237749
http://forum.stalker.pl/viewtopic.php?f ... 23#p237749
@Piłat: jesteś jedną z niewielu osób, które sensownie piszą na tym forum. Ale chyba w tym temacie nie do końca pojąłeś o co chodzi. Ale i tak dużo jest prawdy w tym co napisałeś.
Takie pytanie do tych wszystkich kozaków, co tu pisali, co to by oni nie wzięli:
- rozłożyłeś i złożyłeś kiedykolwiek jakąkolwiek broń?
- strzelałeś?
- amunicją wojskową?
Takie pytanie do tych wszystkich kozaków, co tu pisali, co to by oni nie wzięli:
- rozłożyłeś i złożyłeś kiedykolwiek jakąkolwiek broń?
- strzelałeś?
- amunicją wojskową?
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Pawlowicz pisze:Broń można załatwić jak zwykle od ruskich .Ostatnio na targowisku widziałem jak Rosjanin wyciągnął z bagażnika Ak74 (pewny nie jestem był czarny).
A w tej bajce były smoki?
16:19 Edka: Strach się odezwać, wszystko chu*owe i wszyscy brzydcy.
ujmę to tak: sprzętu nigdy nie da się skompletować przed walką. zawsze czegoś się zapomni lub nie weźmie. w swojej wcześniejszej wypowiedzi umieściłem sprzęt niezbędny do przetrwania. ważne są też umiejętności. co z tego, że będziemy mieć nie wiadomo jak wspaniały sprzęt jak on nie zapewni w 100% przetrwania. broń palna nie jest wystarczającym bezpieczeństwem. a pozatym, jeżeli chcielibyśmy zachowywać się naprawdę cicho to broń bez tłumika w 100% odpada. nawet tłumik w 100% nie wyciszy strzału.
najważniejsza jest dyskrecja skoro miasto jest przecież wymarłe prawie bez ludzi i zwierząt.
broń biała typu nóż bojowy w zupełności wystarczy i umiejętność w miare dobrego posługiwania się nim.
broń palna to naprawdę ostateczność i najlepiej pistolet bądź pistolet maszynowy (broń nie dłuższa niż 1m ponieważ w terenie zurbanizowanym ta broń jest mało poręczna)
najważniejsza jest dyskrecja skoro miasto jest przecież wymarłe prawie bez ludzi i zwierząt.
broń biała typu nóż bojowy w zupełności wystarczy i umiejętność w miare dobrego posługiwania się nim.
broń palna to naprawdę ostateczność i najlepiej pistolet bądź pistolet maszynowy (broń nie dłuższa niż 1m ponieważ w terenie zurbanizowanym ta broń jest mało poręczna)
...vim vi repellere licet...
jalkavaki pisze:@Piłat: jesteś jedną z niewielu osób, które sensownie piszą na tym forum. Ale chyba w tym temacie nie do końca pojąłeś o co chodzi. Ale i tak dużo jest prawdy w tym co napisałeś.
Takie pytanie do tych wszystkich kozaków, co tu pisali, co to by oni nie wzięli:
- rozłożyłeś i złożyłeś kiedykolwiek jakąkolwiek broń?
- strzelałeś?
- amunicją wojskową?
1. Tak: AK-47,Beryl, M4, PKM,Swd, Beretta, jakies mysliwskie sztucery,Colty itp
2. Tak pw zamiast Pkm, shotgun jakiś Benelli
3. A czym się "nie wojskowy" nabój od "wojskowego" rozni, oznaczniami, to ma jakies znaczenie czy dostaniesz z wojskowym oznaczeniem czy cywilnym?
Ale ja tu jeszcze nic nie pisałem, to sie nie licze
matig19900 pisze: (broń nie dłuższa niż 1m ponieważ w terenie zurbanizowanym ta broń jest mało poręczna)
Po części się zgodzę, ciężko latać z "miotłą" pow. 1 m po pomieszczeniach. Ale snajperka w terenie zurbanizowanym to jest kosiarz zabójca.
Teraz co ja bym wziął do Zony (mam na myśli tą Stalkerowska, pijawy itp.) co realnie moglbym mieć:
- broń: Pistolet (beretta swietnie lezy w dloni) karabin szurmowy: ze wzgledu na amunicje coś z rodziny AK
- mundur (flecktarn,dpm ew. wz.93)
- buty taktyczne
- ładownice, camelbaka i inny szpej
- ochraniacze na kolana, lokcie, kamizelka kulodporna, hełm kevlarowy, gogle balistyczne
- tabletki do odkazania wody
- racje żywnościowe
- wino (dla nie obeznanych swietnie wciaga promieniowanie)
- zapalniczke benzynowa, krzesiwo, nóż bojowy (wz.98 ew. kampfmesser2000) , latarke, noktowizor, łądowarke "ręczną" do akumulatorów
- pieniądze
- krotkofalowke ew. jakis inny odbiornik radiowy
- maske p.gaz, dozymetr, licznik geigera
- czyste gacie na przebranie jak sie zesram ze strachu
Wystarczy tylko przeszkoda aby światło pokazało swoją drugą naturę - cień
@Piłat - spotkamy pustkę, i nie będzie do czego strzelać? Spoko, tylko powiedz mi co zrobisz jeśli do meliny w której byś sobie smacznie spał, wpadłby szukający resztek niedźwiedź/lis/wilk/dzik, których w wymarłej strefie jest od hoya? Walka wręcz? Czy próbowałbyś się dogadać? 
"Nie masz co robić, nudzi się Ci? Kup sobie kij i po jajach się bij" - 52
Co ja bym zabrał, zakładając że do wszystkiego co nie za duże i za drogie miałbym dostęp czyli pomijając rzeczy typu RPG, PKM, RPK, SWD, Gaus Gun, itp. wielki i drogi sprzęt. Załóżmy że broń i sprzęt miałbym dzięki czarnemu rynkowi tu i ówdzie oraz sklepą militarnym itd.
Z broni:
AK-72/2u - Mały, poręczy, zakładam że dość tani.
Makarova - No jak do Zony bez Makarova.
Zwyczajny obrzyn - dobry jako ostatnia deska ratunku w walce z mutantem (czy dzikim zwierzem) a poza tym mały i lekki.
Jakiś nóż myśliwski który by mi się spodobał.
Tłumik - Nie daje 100% ale lepsze to niż nic.
Zapas amunicji do AKsu ze 9 magazynków na start.
Do obrzyna przynajmniej 40 pocisków.
Do makarova: tyle ile bym dał rady upchnąć po kieszeniach, w końcu to jest kompletna zapasówka.
A jeśli ktoś się zastanawia skąd bym umiał strzelać i czyścić broń proste. ZAPISAŁBYM SIĘ PRZED WYJAZDEM NA STRZELNICĘ tak trudno pomyśleć?
Ubranie:
Sądzę że poradziłbym się kogoś z kumpli lub jakiegoś eksperta (czyli gościa ze sklepu z tym xD).
Ale porządny mundur, jakiś sweterek na pewno, maskę p.gazową (nie wiem jaki model ale coś takiego jak była w Metrze 2033, przynajmniej pola widzenia za bardzo nie ogranicza), zapas filtrów profilaktycznie, siatkę maskującą (zakładam że do zony dostawałbym się lasami więc taka siatka niezbędna).
Oczywiście jakaś kamizelka + lekki hełm, gogle, latarkę (z kg baterii) + może jakiś noktowizor.
Żarcie i inne:
Zapas konserw na 2-3 tyg. plus jakiś inny prowiant w postaci pasztetowej (xD) czy suszonego mięska.
Śpiwór oczywiście, dod. koc. Może jakiś jedno osobowy mały namiocik.
Zestaw medyczny (tu poradziłbym się też kogoś), na pewno podstawowy + nadmiar bandaży.
Kompas (jakiś droższy bym był pewny pokazywanego kierunku), oczywiście mapa (jakie i skąd sam bym pomyślał nie chce mi się tyle pisać ^^), otwieracz do puszek, scyzoryk (jakiś porządny drogi, szwajcarski ><).
Z 1-3 wódki kozak xD, manierkę + tabletki czyszczące wodę (sodowe czy jak się tam nazywają).
I przede wszystkim PLECAK
PLUS inne itemki o których zapomniałem lub nie wymieniłem.
Z broni:
AK-72/2u - Mały, poręczy, zakładam że dość tani.
Makarova - No jak do Zony bez Makarova.
Zwyczajny obrzyn - dobry jako ostatnia deska ratunku w walce z mutantem (czy dzikim zwierzem) a poza tym mały i lekki.
Jakiś nóż myśliwski który by mi się spodobał.
Tłumik - Nie daje 100% ale lepsze to niż nic.
Zapas amunicji do AKsu ze 9 magazynków na start.
Do obrzyna przynajmniej 40 pocisków.
Do makarova: tyle ile bym dał rady upchnąć po kieszeniach, w końcu to jest kompletna zapasówka.
A jeśli ktoś się zastanawia skąd bym umiał strzelać i czyścić broń proste. ZAPISAŁBYM SIĘ PRZED WYJAZDEM NA STRZELNICĘ tak trudno pomyśleć?
Ubranie:
Sądzę że poradziłbym się kogoś z kumpli lub jakiegoś eksperta (czyli gościa ze sklepu z tym xD).
Ale porządny mundur, jakiś sweterek na pewno, maskę p.gazową (nie wiem jaki model ale coś takiego jak była w Metrze 2033, przynajmniej pola widzenia za bardzo nie ogranicza), zapas filtrów profilaktycznie, siatkę maskującą (zakładam że do zony dostawałbym się lasami więc taka siatka niezbędna).
Oczywiście jakaś kamizelka + lekki hełm, gogle, latarkę (z kg baterii) + może jakiś noktowizor.
Żarcie i inne:
Zapas konserw na 2-3 tyg. plus jakiś inny prowiant w postaci pasztetowej (xD) czy suszonego mięska.
Śpiwór oczywiście, dod. koc. Może jakiś jedno osobowy mały namiocik.
Zestaw medyczny (tu poradziłbym się też kogoś), na pewno podstawowy + nadmiar bandaży.
Kompas (jakiś droższy bym był pewny pokazywanego kierunku), oczywiście mapa (jakie i skąd sam bym pomyślał nie chce mi się tyle pisać ^^), otwieracz do puszek, scyzoryk (jakiś porządny drogi, szwajcarski ><).
Z 1-3 wódki kozak xD, manierkę + tabletki czyszczące wodę (sodowe czy jak się tam nazywają).
I przede wszystkim PLECAK
PLUS inne itemki o których zapomniałem lub nie wymieniłem.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Kovek to ciągle pauka
Po części się zgodzę, ciężko latać z "miotłą" pow. 1 m po pomieszczeniach. Ale snajperka w terenie zurbanizowanym to jest kosiarz zabójca.
Teraz co ja bym wziął do Zony (mam na myśli tą Stalkerowska, pijawy itp.) co realnie moglbym mieć:
- broń: Pistolet (beretta swietnie lezy w dloni) karabin szurmowy: ze wzgledu na amunicje coś z rodziny AK
- mundur (flecktarn,dpm ew. wz.93)
- buty taktyczne
- ładownice, camelbaka i inny szpej
- ochraniacze na kolana, lokcie, kamizelka kulodporna, hełm kevlarowy, gogle balistyczne
- tabletki do odkazania wody
- racje żywnościowe
- wino (dla nie obeznanych swietnie wciaga promieniowanie)
- zapalniczke benzynowa, krzesiwo, nóż bojowy (wz.98 ew. kampfmesser2000) , latarke, noktowizor, łądowarke "ręczną" do akumulatorów
- pieniądze
- krotkofalowke ew. jakis inny odbiornik radiowy
- maske p.gaz, dozymetr, licznik geigera
- czyste gacie na przebranie jak sie zesram ze strachu
co do broni snajperskiej to w terenie zurbanizowanym jest mało przydatna. musiałbyś mieć bardzo duże wzniesienie tuż przed miastem (max 1km od miasta) albo być na dachu najwyższego budynku. wtedy mógłbyś kontrolować ok 5% całego terenu. pozatym karabiny snajperskie są długie i mało poręczne.
wiem bo strzelałem z SVD. strzelałem w rzeczywistości z wielu rodzajów broni.
co do kamizelki z wkładami kevlarowymi to tylko nie potrzebne obciążenie a ochrona bardzo mała. ledwo zatrzymuje pocisk z pistoletu i to z odległości 50m. chyba, że wolisz wkład tytanowy to ok. czyli masz +10kg extra i dodatkową nie wygodą oraz krępowaniem ruchów. hełm ogranicza widoczność oraz w pewnym stopniu unieruchamia głowę. to nie jest regularna wojna.
gogle się mogą przydać w budynkach, żeby nic nie wpadło do oka.
Gerlach wz. 98 nie sprawdza się w cięższych warunkach. wiem, bo owy nóż posiadam. bardzo szybko tępieje oraz rdzewieje. lepsze są KA BARy
co do butów to firma Magnum bardoz dobre produkuje (mam 2 pary i jestem z nich zadowolony) oraz polska firma Kupczak.
lepiej już zainwestować w termowizor.
zabrał bym jeszcze skarpetki na zmianę
...vim vi repellere licet...
matig19900
Powiedz mi jedno wolałbyś dostać kulę na gołą klatę czy na klatę tą kamizelką, lepsze ryc niż nic nie?
Powiedz mi jedno wolałbyś dostać kulę na gołą klatę czy na klatę tą kamizelką, lepsze ryc niż nic nie?
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Kovek to ciągle pauka
wadą kamizelek kuloodpornych może być mianowicie: jeżeli dostaniesz kulkę i przeleci ci na wylot to może się odbić od płyty na plecach i wtedy pocisk rykoszetuje i masz +1 postrzał extra. jeżeli miałbym nosić kamizelkę "kuloodporną", która wiem, że mnie nie ochroni to już wole mieć kamizelkę taktyczną. pozatym w cieplejsze dni to masz dosłownie saunę pod tą kamizelką
...vim vi repellere licet...
Wypili kozaka za ten post (1):
Ja bym wziął śpiwór, Plecak skórzany (nie lubię syntetyków, a poza tym skóra też jest nieprzemakalna), kurtka M65 wzmocniona płytkami z InPostu wszytymi na poziomie klatki piersiowej, obowiązkowo dozymetr, maska przeciwgazowa "Słoń" z przerobionym filtropochłaniaczem by mógł się nadawać do pracy na skażonym terenie, bojówki, Glany, Nóż, 10 konserw w tym 3x"tutystyczna", 3x kukurydza, 3x sardynki, 1x gulasz, Picie: 1x wódka, 3x puszka Tigera, 5x puszka Pepsi, Różne: zapalniczka benzynowa, Butelka plastikowa z benzyną do zapalniczek, zgrzewka zapałek, apteczka, śruby z nawiniętymi białymi wtążkami (co by wiedzieć gdzie poleciała...), bandaż 3m, rozpuszczalnik (bo łatwopalny)
, woda 2L do mycia, saciepki (skarpetki), kaszaloty (kalesony)
.
No to jedziem do ZONY!!!
No to jedziem do ZONY!!!
Wypili kozaka za ten post (1):
Posty: 301•
Przejdź do strony:
