Canthir 17 lis 2010, 07:36

Podsumowanie dyskusji przez Sidorowicza

Czy planujesz kupić książkę Metro 2034?

Nie, szkoda mi czasu/pieni
4
4%
Zastanawiam si
20
21%
Oczywi
29
31%
Ju
39
41%
Trudno powiedzie
2
2%
Liczba głosów: 94
Stalker
Posty: 111
Rejestracja: 06 lis 2009, 16:22
Ostatnio: 27 sty 2013, 18:30
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki:
1
Na górę
Post autor: Feniks 
Nie zawiodłem się.

Książka ma charakter i klimat nieco inny niż M2033, ale w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że klimatu nie ma w ogóle. Zamiast podróży po kolejnych liniach i stacjach, mamy podróż po ludzkich charakterach, zupełnie odmiennych motywacjach i celach. To właściwie taka post apokaliptyczna wersja Dorotki w Krainie Oz, chociaż zastanawiam się, czy "Dorotką" jest tutaj bardziej Sasza, czy Homer ;-)

Z jednej strony więc szkoda, że akcja ogranicza się do raptem kilku (nastu?) stacji od Sewastopolskiej, ale z drugiej wynagrodzone to jest wieloma świetnymi i klimatycznymi wątkami, ale spolerował nie będę. Książkę stawiam na równi z poprzedniczką. To nie tylko bdb kontynuacja, ale także pewne dopełnienie poprzedniczki.

Wprawdzie powstanie kolejnej części nie jest pewne, ale mam jednak nadzieję, że kolejne Metro "się zrobi" - mapka obecna w obydwu książkach chyba jasno pokazuje, ile potencjału tkwi w uniwersum.
Tropiciel
Posty: 383
Rejestracja: 21 lip 2007, 21:14
Ostatnio: 25 kwie 2012, 21:35
Lokalizacja: warszawa
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki:
3
Na górę
Post autor: jaras76 
Tak patrząc na plan metra możnaby napisać wiele powieści o ludziach, ich życiu i zagrożeniach jakie czekają w tunelach metra na podróżnika i karawany podążające ciemnymi tunelami.
Najemnicy
ModderModder
Posty: 2201
Rejestracja: 11 lis 2009, 18:15
Ostatnio: 02 sie 2025, 22:51
Lokalizacja: Szczecin
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki:
376
Na górę
Post autor: utak3r 
W końcu i ja znalazłem chwilę na przeczytanie :)

Wrażenie nr 1: jasnym jest, że do lektury Metro 2034 należy przystępować koniecznie po przeczytaniu poprzedniczki.

Dlaczego? Nie dlatego, że jet tu kilka nawiązań do fabuły Metro 2033, bo z tym czytelnik da sobie radę - lecz dlatego, że w drugiej powieści brak tak obszernych opisów świata. Autor założył dość jasno, że czytelnik świat i realia w nim panujące już zna i skupił się wyraźnie na samych obecnych problemach.

A jakie to problemy? Przychodzi mi tutaj na myśl jeden z najlepszych autorów sf - Philip K. Dick i jego ulubiony temat: kim jesteśmy? Kim jest człowiek? Dokąd zmierzamy?

Lekturę Metro 2034 szczerze polecam - choć zapaleńców akcji ostrzegam, że to może być pozycja nie dla nich. To książka przeznaczona raczej dla tych lubiących wspomniane wyżej rozterki i rozważania duchowe. Dodatkowo, pisząc z perspektywy pół dnia po zakończeniu lektury, myślę, że Głukchowski zgrabnie napisał zakończenie, pozostawiając dość dużą swobodę w jego interpretacji samemu czytelnikowi.

Warto przeczytać.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Wave
Konto usunięte
Na górę
Post autor: Wave 
I tak czułem w pewnym miejscu ciągnięcie książki na siłę, w miejscu, gdzie Sasza i Leonid
:

rzekomo idą do Szmaragdowego Grodu. Jednakowoż, tak mi było szkoda tej Saszy, że prawie się popłakałem :D. Sam się sobie teraz dziwię, czego tak.
Czyste Niebo
Kot
Posty: 9
Rejestracja: 08 sie 2010, 08:21
Ostatnio: 26 maja 2011, 13:37
Lokalizacja: Prypeć
Ulubiona broń: Tunder S14
Na górę
Post autor: Zonan 
Świetna książka ale mniej mi się podobała od Metro 2033. Autor skupia się na przekazaniu nam swoich przemyśleń na temat człowieka i jego woli przetrwania, chęci pozostawienia czegoś po sobie, natomiast M2033 było bardziej... przygodowe?. No w każdym razie w M2033 więcej się działo, "czuło się" ciężar misji jaką został obarczony Artem przez Huntera. A w M2034 nie ma tego poczucia ważności misji głównych bohaterów. Ale to tylko moja opinia. Jeżeli miałbym ocenić tą książkę w skali od 1 do 10, to wystawiłbym jej mocne 8.

Sorry za mały of topic ale ostatnio zauważyłem że ruska fantastyka rządzi. No bo "Piknik na skraju drogi", "Metro 2033/2034" i "Sopel"(może ktoś czytał?) wgniatają w ziemię jakieś "amerykanckie" duperele o elfach, krasnoludkach i smokach.
Zonan Barbarian!

Tak ja też czekam na Lost Alpha...
Najemnicy
ModderModder
Posty: 2201
Rejestracja: 11 lis 2009, 18:15
Ostatnio: 02 sie 2025, 22:51
Lokalizacja: Szczecin
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki:
376
Na górę
Post autor: utak3r 
Po pierwsze, rosyjscy autorzy zawsze byli w ścisłej czołówce, głównie SF (Bułyczow, Strugaccy itp.). Natomiast Ty, widzę, nieco mieszasz gatunki, bo elfy itp. to raczej fantasy :P
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Naukowcy
Tropiciel
Posty: 219
Rejestracja: 31 paź 2009, 21:01
Ostatnio: 15 cze 2014, 20:15
Ulubiona broń: Akm 74/2U Special
Kozaki:
16
Na górę
Post autor: Maku 
No więc książkę pożarłem tak łapczywie, że wylądowałem na stronie nr 488 już po 14 godzinach ciągłego czytania.
Książka nieco inna niż Metro 2033, jednakowoż utrzymana w podobnym klimacie, wg mnie lepsza, gdyż opisuje więcej świata zewnętrznego(zarówno przed jak i po apokalipsie), pozwalające wejść w ten mroczny postapokaliptyczny klimat bardzo głęboko.
Wg mnie Metro 2034 to 488 stron trzymające w napięciu, skłaniające do refleksji, nie pozwalające oderwać się nawet na chwilę.
Książka naprawdę godna polecenia!
"Nie masz co robić, nudzi się Ci? Kup sobie kij i po jajach się bij" - 52
Tropiciel
Posty: 391
Rejestracja: 17 cze 2009, 10:25
Ostatnio: 30 paź 2014, 20:05
Kozaki:
261
Na górę
Post autor: Dementorin 
Tak to ujmę:
:

Książka dobra, trochę słabiej nasycona klimatem Metra niż poprzedniczka. Chwilami książka nudna ale żeby nie ominąć czegoś ważnego czytałem wszystko po kolei. Motyw przeplatania się wydarzeń do połowy książki wydawał mi się denerwujący i niepotrzebny. Potem nabrało sensu. Życio-żerne giganty jak dla mnie zbyt słabo zostały opisane, wyjście na powierzchnie mogło być trochę dłuższe i odkrywcze. Spodobała mi się opowieść o osadzie na północnych pustkowiach Rosji (siedziba ludzka w twierdzy z elektrownią). Przez chwilę myślałem że jednak otworzą się bramy Szmaragdowego Grodu ale jednak lekarstwem okazało się promieniowanie. Potop pod koniec książki wydał mi się lekko przesadny. Oczywiście ciała Saszy nie znaleziono ale pewnie wróci jak Artem w następnej powieści jeżeli jako taka nastąpi. Książka ciekawa, warta przeczytania, mało nawiązuje do Metra 2033. Ogólnie wzorując się na poprzedniej części oceniam tą książkę w okolicach 4/5.

Poza spoilerem napiszę, że po przeczytaniu i pierwszej jak i drugiej książki chciałem ubrać się w waciak, założyć maskę przeciwgazową i zwiedzić chociaż kanały burzowe pod miastem. Bardzo wciągająca książka. Były chwile nudne i nieciekawe, w których odkładałem książkę na następny dzień. Ale poza tymi momentami książka dobra i polecam przeczytać obie części!
Filmy ze Strefy Czarnobylskiej i nie tylko.
82 godziny spędzone w Zonie
Czyste Niebo
Legenda
Posty: 1278
Rejestracja: 15 wrz 2010, 16:52
Ostatnio: 30 maja 2026, 09:24
Ulubiona broń: Gauss Gun
Kozaki:
313
Na górę
Post autor: Pijawol 
Mi trudno wybrać która lepsza. Obydwie książki są wg. mnie bardzo fajne. Jeśli chodzi o klimat, to Metro 2033 i 2034 różnią się trochę pod tym względem. W 2034 nie ma już tak silnego zagrożenia mutantów. Fakt że Sewastopolska jest atakowana, ale nie jest to już siła ataków taka jak na WOGN-ie. Za to Glukhovsky w nowej książce dodał wiele pobocznych wątków, których w Metro 2033 praktycznie nie było.
Najemnicy
ModderModder
Posty: 2201
Rejestracja: 11 lis 2009, 18:15
Ostatnio: 02 sie 2025, 22:51
Lokalizacja: Szczecin
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki:
376
Na górę
Post autor: utak3r 
Pijawol pisze:Mi trudno wybrać która lepsza.


Nie jestem pewien, czy jest w ogóle sens takiego wyboru - to są nieco inne książki - i obie bardzo dobre. Każda kładzie nacisk na nieco inne aspekty życia w metrze i opowiada nieco inne historie. Zobaczymy niedługo, co pokazali inni autorzy, zainspirowani Głukchowskim.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Czyste Niebo
Kot
Posty: 4
Rejestracja: 24 sty 2011, 15:41
Ostatnio: 04 lut 2011, 22:01
Lokalizacja: Wszędzie tam gdzie dojdzie Stalker
Ulubiona broń: Sniper SGI
Na górę
Post autor: Revom 
Metro 2034 jest bardzo dobrą książką, jednak zdecydowanie nie dorównuje książce Metro 2033. Cała akcja i ciekawość tej książki dla mnie pojawia się dopiero gdzieś w okolicach 100 strony, co stanowi ok. 1/3 książki :-/
Mało stron. Troszke więcej wątków miłosnych, w 1-szej części tego nie było :) Pojawia się czarny - zaskoczenie :D Poza tym książka warta przeczytania - gorąco polecam, kto jeszcze nie czytał :E
Stalker
Posty: 104
Rejestracja: 04 sty 2011, 14:08
Ostatnio: 02 paź 2014, 22:22
Ulubiona broń: Walker 9x18
Kozaki:
11
Na górę
Post autor: Kapeć29 
Ja zawiodłem się na całej lini. Książka zupełnie straciła polot, na siłę autor starał się stworzyć patetyczny klimat i nie wyszło mu to na dobre. Zakończenie zbyt proste do przewidzenia, akcja wciśnięta na siłę, w ogóle cała książka robiona na siłę. Według mnie nie miała prawie w ogóle klimatu. W 2033 było dużo na temat życia w metrze i to nadawało klimatu, a tu nic... ZAWIODŁEM SIĘ
nic mi się nie chce.
Odpowiedz

Podobne tematy